Strony

niedziela, 28 kwietnia 2019

REMEDIUM








Tytuł:  Remedium
Autor:  Radosław Rutkowski
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: Alternatywne
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  psychopata, morderstwa, brutalność, codzienność, realizm


,, Obojętność jednych popycha innych do czynów, których nigdy by nie popełnili.” Str 112


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Szaleniec, wprawny rzemieślnik czy desperat? Kto stoi za mrożącym krew w żyłach zabójstwem?

Przemek Strawczuk, policyjny śledczy z Krakowa, przyjeżdża do Łodzi, by pomóc w rozwikłaniu zagadki makabrycznego morderstwa. Wraz ze swoim nowym partnerem, Tomkiem Gąsiorem, udają się na miejsce zbrodni. Ofiarą jest Karina, studentka zabita w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Sprawca działał z chirurgiczną precyzją, przebijając poszczególne narządy i doprowadzając do wykrwawienia się dziewczyny. Na ścianie natomiast pozostawił szkarłatny napis: „Żyłaby, gdybyś otworzyła te drzwi”.

Karina miała bowiem współlokatorkę – inną studentkę, Paulinę Gaworską, z którą jednak prawie się nie znały. Jak się okazuje, swoją wiadomość zabójca skierował właśnie do niej. Dziewczyna była w mieszkaniu, gdy szykował się do zbrodni za zamkniętymi drzwiami w pokoju obok.

Paulina, zszokowana nagłą śmiercią Kariny, chce o wszystkim jak najszybciej zapomnieć. Nie wie jednak, że niebezpieczna gra dopiero się zaczęła.

Zabójca chce coś zmienić, sprawić, by ogarniająca nas wszystkich znieczulica przestała trawić społeczeństwo. Proponuje więc brutalną terapię, szukając remedium dla zobojętniałych serc. Tylko czy na pewno wybrał właściwą pacjentkę?


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest formatu  A5 ze lakierowaną okładką , która nie zostawia odcisków palców.  Utrzymana w kolorystyce czerni, niebieskości, z wyciągniętą dłonią i tabletką. Tak jakby ktoś częstował Cię nią. To wzbudziło we mnie wiele myśli związanych z  treścią. Czy to swoiste zaproszenie do dziwnej gry ?   Strony są beżowe, a czcionka bardzo przyjemna dla oka. Rozdziały są ponumerowane. Brak spisu treści.  Całość wydania oceniam na: 5



OPINIA: Książka ,,  Remedium” od samego początku zaciekawiła mnie do tego stopnia, że chciałam ją przeczytać.  Posiadała bowiem elementy, które ja w kryminałach, czy thrillerach uwielbiam. Jednak to, że one są nie oznacza, że książką jest wspaniała. Jak było tym razem ? Czy degustacja ta powieści okazała się być smaczną podróżą po kryminalnym świecie ?

Jak zawszę zacznę od przedstawienia  bohaterów, których spotkasz na kartach tej powieści.

Przemek Strawczuk  to policjant, który przejmuje sprawę makabrycznego morderstwa, które miało miejsce w Łodzi .  Na co dzień mieszka on w Krakowie i tam jest on niezastąpionym policjantem, który jest ceniony i nie czarujemy się najlepszy. Właśnie jego proszą o pomoc w schwytaniu i rozwiązaniu trudnej sprawy, która nie tylko jest brutalna ale i zawiła. Przemek jest bardzo przeciętny, chodzi mi o to, że to taki policjant, którego spotkasz w naszym świecie. Nie jest on jakąś charyzmatyczną postacią, jednak potrafi wzbudzić sympatię w czytelniku.

Tomasz Gąsior to młody policjant, który zostaje partnerem Przemka. Bardzo się cieszy, że został przydzielony nie tylko do tak wspaniałej osoby ale i do sprawy, która jest bardzo zagadkowa i trudna.  Z początku Tomek czuje dystans dla Przemka, jednak z czasem zyskuje on w jego oczach i zaczyna się nawiązywać między nimi nić przyjaźni. Młodość kontra spryt i intelekt właśnie to połączenie daje niezłą bombę i wydaje się, że tych dwoje bardzo szybko rozwiąże sprawę. Jednak przestępca jest równie inteligentny i wyrafinowany co powoduje, że odkrywanie poszlak i kolejnych zagadek troszkę trwa.

Karina  młoda studentka, która wynajmuje mieszkanie z drugą współlokatorką, ma przed sobą całe życie. Jednak właścicielka i jej syn potrafią uprzykrzyć życie dziewczynie. Nikt nie spodziewał się, że ta pełna wigoru kobieta padnie ofiarą zwyrodnialca, który nie ma żadnych skrupułów. Czemu ta niewinna, miła i inteligentna dziewczyna staje się ofiarą ? Co takiego zrobiła?  To będziemy starali się rozwiązać.

Paulina Gaworska to koleżanka Kariny, z którą wynajmowała mieszkanie. To właśnie ona po raz ostatni widziała dziewczynę. Nikt nie wie dlaczego nasz psychopata, zostawia dziwne wiadomości Paulinie. Czy jest to swoista kara?  Dlaczego morderca chce ją oduczyć tzw znieczulicy ? Czyżby Paulina nie była taka niewinna na jaką się kreuje ? A może kryje się za tym całkiem inna historia ? Dlaczego psychopata wybrał do swej gry Paulinę, a może to w cale nie jest gra ?

Tak po krótce prezentują się postaci tej powieści. I o ile nie mam żadnych zastrzeżeń co do Przemka, Tomka, czy wspaniale wykreowanego psychopaty to Paulina według mnie była, jest do samego końca najsłabszym ogniwem tej potrawy. Taka wiesz, jedna wiśnia z pestką, która trafiła się w tej misce. Zamiast pomagać policji to wręcz mieszała, utrudniała, sprawiając przy tym, że irytowałam się na jej bezmyślność. I cały czas miałam nadzieję, ze to taki specjalny zabieg aby zmylić czytelnika. Niestety … tak się nie stało, dlatego też ta bohaterka bardzo mnie rozczarowała, sprawiając, że ta powieść nie stała się idealnym jajkiem niespodzianką z przecudowna zabawką Czekolada była przepyszna i cała ta otoczka, jednak zabawka okazała się bublem, którym była właśnie Paulina nasza 3 najważniejsza postać tej historii.



Fabuła choć nie pędzi, a wręcz momentami się wlecze to jednak wciąga, jak paczka ulubionych cukierków.   Bardzo spodobał mi się zabieg realizmu zastosowany przez autora. Czułam się jakbym sama podróżowała po Łodzi i odkrywała przepiękne zakamarki  tego miasta. Klimat powieści mroczny, duszny wręcz momentami brudny połączony ze znakomitym pomysłem uważam za udany. Nie mogę się tu do niczego przyczepić.

CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,, Remedium” zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. I choć nie obeszło się bez zakalca w formie bohaterki Pauliny, która psuje troszkę  smak całego dania, to pozostali bohaterowie nadrabiają jej braki i wady. Sama fabuła jest bardzo ciekawa i wciągająca. I choć rozwija się powolutku niczym drożdże  to dzięki temu mamy sposobność poznać lepiej bohaterów i miasto.  Klimat to kolejny element, o którym warto wspomnieć. Mroczny, brutalny, realistyczny  i brudny oddaje wszystko to co dzieje się na co dzień na ulicach większych miast. Kolejnym atutem książki  jest przedstawienie pracy polskiej policji. Tutaj nie mamy do czynienia ze super mocami, wybitnymi jednostkami, które od razu znają wyniki, a poszlaki same wpadają im do kieszeni. Nie tutaj mamy ukazaną żmudną pracę, która twa tygodniami,  a nie godzinami. Zbieranie dowodów, analizowanie, a przede wszystkim szukanie złoczyńcy jest jak najbardziej realistyczne, wręcz domowe i znane wszystkim,  jak kotlet schabowy. Podsumowując czy warto schrupać tę pozycję ? Uważam, że jak najbardziej warto. To wspaniała propozycja polskiej literatury kryminalnej, która wciąga, zachwyca swym realizmem, a przede wszystkim jest napisana lekkim piórem. Złoczyńca- psychopata to tzw szczypta przyprawy, która jest taką kropką nad i , która dopełnia całość.

KOMU POLECAM?  Wszystkim lubiącym kryminały

💖 Za egzemplarz i miło spędzony czas dziękuję wydawnictwu 💖  :




piątek, 19 kwietnia 2019

WINNA








Tytuł:  Winna
Autor:  Alicja Sinicka
Ilość stron: 414
Wydawnictwo: Kobiece
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE: miłość, przyjaźń, nałóg, strata, depresja,  zemsta, nienawiść.

,,Nie wystarczy milczeć, kiedy drugi człowiek mówi. Trzeba wczuć się w jego słowa, postawić siebie na miejscu opowiadającego i naturalnie reagować.”  Str 76-77


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Wendy ma dopiero 25 lat, a czuje się tak, jakby była w potrzasku. Z jednej strony kontroluje ją jej własny ojciec i wpędza w poczucie niekończącej się winy. Z drugiej zaś mężczyzna, którego pokochała jak nikogo wcześniej, zadaje jej cios prosto w serce. Wydaje się, że mężczyźni z jej życia skutecznie i konsekwentnie ją ranią i raz za razem zawodzą. Jednak Wendy mimo to postanawia dać szansę Jimowi, przystojnemu wojskowemu, który przypadkiem trafia do jej pogmatwanego życia. Czy będzie on szansą Wendy, aby w końcu była szczęśliwa? Jim pozornie okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Jednak mężczyzna może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się wydawać. Może się okazać, że jej dotychczasowe troski będą błahostką wobec zagrożenia życia jej bliskich.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest formatu  A5 ze zamszową okładką , która nie zostawia odcisków palców.  Utrzymana w kolorystyce szarości, niebieskości, z twarzą kobiety patrzącą przez szybę, na której widnieją krople deszczu, już na samym początku wzbudza w czytelniku refleksje oraz smutek.  Strony są beżowe, a czcionka bardzo przyjemna dla oka. Rozdziały są ponumerowane. Brak spisu treści.  Całość wydania oceniam na: 5



OPINIA:  Muszę Ci powiedzieć, ze to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Alicji, więc totalnie nie wiedział czego mogę się spodziewać ? Uwielbiam takie właśnie sytuacje, gdzie mogę odkrywać, poznawać nową twórczość. Dlatego z czystą kartką, bez żadnych insynuacji zaczęłam czytać tę powieść. Czy okazała się kolejną perłą wydobytą z dna oceanu, czy może zwykłym kamieniem imitującym drogocenny skarb? Jeśli jesteś ciekaw/a zapraszam do dalszej części.

Zacznę jak zwykle od bohaterów, bo to oni stanowią najważniejszy trzon całej powieści.

Główną bohaterką tej historii jest Wendy Palmer. Córka biznesmena, która po tragicznym wypadku w którym zginął jej brat nie może pozbyć się poczucia winy. Jej relacje z ojcem, a właściwie z mężczyznami są w opłakanym stanie.  Warren ją zdradził, a nowy obiekt jej miłości Jim wzbudza jej nie tylko zaufanie ale i budzi ją z  letargu w jakim żyła. Jednak mężczyzna ma swój ukryty cel w tym wszystkim. Jaki ? Tego nie zdradzę. Wendy jest bardzo inteligentną kobietą. Jako psycholog zdaje sobie sprawę z jej własnych dolegliwości i właśnie dlatego wybrała taki kierunek studiów by sobie pomóc. Potrafi bardzo szybko oceniać ludzi za pomocą ich gestów, mimiki. Dlatego też nie rozumiała dlaczego jej partner Warren zdradził ją ? Choć otrzymywała różne znaki, bagatelizowała je zrzucając je na karb męskiej natury.  Ta sytuacja dobiła dziewczynę niczym przysłowiowy gwóźdź do trumny.

Warren Davison to bardzo przystojny mężczyzna. Jako biznesmen osiąga ogromne sukcesy. Szybko więc zaskarbia sobie serce nie tylko Wendy ale i jej ojca, który postanawia zrobić z niego partnera swej firmy. Mężczyzna ten niemiał w życiu lekko. Po stracie rodziców pałętał się po wielu rodzinach zastępczych szukając namiastki miłości, a przede wszystkim rodziny. Dopiero rodzina Palmerów przyjęła go nie tylko jako partnera ich córka, ale jako syna, którego stracili. Ten mężczyzna jest nie tylko inteligentny ale potrafi zjednywać sobie ludzi, budząc ich sympatię, a przede wszystkim zaufanie. Kiedy więc zdradza Wendy choć nadal ją bardzo kocha, nadal utrzymuje bliskie kontakty z jej rodzicami, bywając na wszystkich ważniejszych imprezach, powodując tylko zakłopotanie i niezręczność.  Kiedy dziewczyna zaczyna spotykać się z Jimem w mężczyźnie budzą się instynkty o istnieniu których nie miał bladego pojęcia.

Jim Corwell to żołnierz, który obecnie ma przepustkę. Kiedy spotyka Wendy czuje, że  to kobieta idealna dla niego. Nie przeszkadza mu fakt, że dziewczyna jest emocjonalnym wrakiem. Wyciąga dla niej pomocną dłoń i stara się wyciągnąć ją z tego emocjonalnego bagna. Przyjazny, troskliwy mężczyzna, który zachowuje się niczym rycerz na białym koniu bardzo szybko dociera do serca dziewczyny.

Fabuła od samego początku wciągnęła mnie do świata Wendy i trzymała w napięciu do ostatniej strony. Elementy psychologii kręcą się na najwyższych obrotach miksera. I szczerze powiem bardzo przypadli mi do gustu bohaterowie. Wykreowani są wspaniale. Nie ma się do czego przyczepić. Każdy ma swój charakter i ciężko na pierwszy rzut oka powiedzieć, kto jest tym bedgajem ? ( zabieg specjalny ) Co przyznaje sprawiło, że ta książka dostała skrzydeł w moich oczach i pofrunęła parę półek wyżej.  Tutaj nie ma mowy o nudzie, bowiem historia ta pędzi,  dostarczając nam co rusz nowych wstrząsających informacji, które wywracają nasze teorie o 180 stopi. Trauma, psychopata, żałoba to nieliczne problemy jakie spotkasz w tej historii, a ich przedstawienie na kartach powieści jest znakomite. Tę książkę pożera się na raz i to w całości.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,, Winna” zaskoczyła mnie na każdej płaszczyźnie tego ciasta. Zaczynając od kruchego spodu, gdzie poznawałam wspaniale wykreowanych bohaterów, których czytelnik lubi, nienawidzi i kocha. Po kwaśną masę, czyli fabułę, która eksploduje uderzając nas co raz to przepysznymi emocjami. No i na samym wierzchu tego ciasta psychologia, która niczym delikatna beza otula całość, powodując, że ta książka jest wyważona, smakowita, a przede wszystkim idealna. Genialna powieść, którą połyka się w całości, a potem żałuje, że to już koniec. Język jest tak lekki i przyjemny, że delektujesz się każdym kęsem tej powieści. I choć było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, to już wiem, że z przyjemnością sięgnę po jej kolejne książki pewnie z wypiekami na twarzy. Problemy jakie są poruszane w powieść typu trauma,  utrata ukochanej osoby są fenomenalnie przedstawione, skupiając się przy tym na stronie psychologii.  Także podsumowując warto schrupać tę powieść, bo zaskoczy Cię  (oczywiście pozytywnie)  na każdym podłożu.

KOMU POLECAM?  Wszystkim, którzy uwielbiają połączenie romansu ze sensacją i thrillerem.

💖 Za egzemplarz, cudowną dedykację i dawkę ogromnych emocji dziękuję serdecznie autorce 💖


wtorek, 16 kwietnia 2019

BAJKI, BAJECZKI - POMYSŁ NA PREZENT








Tytuł: Bajki I Bajeczki
Autor: Iza Sagasz
Ilość stron: 32
Wydawnictwo: WasPos
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  wierszyki o zwierzątkach, magicznych istotach oraz przedmiotach


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Jedenaście bajeczek dla najmłodszych dzieci to spotkanie z niezwykłymi bohaterami dziecięcego świta. Ciekawe i pełne humoru historyjki są zaproszeniem dla rodzinnego czytania.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest formatu  zeszytowego. Cieniutka z lakierowaną okładką. Strony są kolorowe i kredowe. Na każdej kartce znajdują się prześliczne , kolorowe ilustracje. Czcionka jest duża, przejrzysta co ułatwia czytanie samym dzieciom. Brak spisu treści, co przy takiej mini antologii przynajmniej mi brakowało.  Całość wydania oceniam na: 5



OPINIA:  Zajączek już tuż tuż, a niektórzy z Was może jeszcze szukają prezentów dla milusińskich. Dlatego dziś pragnę przedstawiać Ci ciekawą propozycję dla najmłodszych. Nie będzie to długa recenzja, bowiem książeczka jest cieniutka. Zawiera 11 wierszowanych bajeczek. Jednak pragnę  zwrócić Twoją uwagę właśnie na te pozycję, bo według mnie jest to bardzo ciekawa propozycja dla dzieci.

Jak wspomniałam mamy tutaj do czynienia z taką mini antologią wierszykowych bajek. Autorka zaprasza najmłodszych do świata zwierząt, istot znanych z baśni, by przybliżyć im życie, świat oraz drobne problemy, z którymi nasi wierszowi bohaterowie pokażą, jak sobie z nimi poradzić.

Moimi ulubionymi wierszykami był ,, Duszek” i ,, Kot i noc”. W genialny sposób autorka przybliża nam życie kota. Jego nawyki i upodobania. Natomiast wierszyk, którego bohaterem jest tytułowy Duszek, zwraca uwagę na problem strachu. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że przedstawia także problem inności i reakcje ludzi. Jednak nie chcę się posuwać do nadinterpretacji. Chcę jedynie Ci pokazać, że niektóre bajeczki mogą mieć tzw  głębsze dno i warto pokusić się na jego zbadanie i rozmowę z dzieckiem.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Według mnie jest to genialna propozycja dla dzieci, które rozpoczynają naukę czytania. Duże litery, krótkie rymowane bajki są idealnym sposobem na rozpoczęcie nauki. Dodatkowo autorka zawarła bardzo ciekawe problemy takie jak samotność, strach, waśnie, opieka nad zwierzętami. Pokazując maluchom w sposób krótki, prosty  ich rozwiązania. Przez to, że książka jest cieniutka dla mnie jest to kolejny atut w szczególności jeśli jesteś rodzicem. Bowiem można ją włożyć do torebki, wziąć ze sobą na wakacje by czytać dziecku na dobranoc, czy w czasie podróży zabić nudę. Zajmuje mało miejsca, nic nie waży, a posiada w sobie parę  mądrości. Uważam że jest to ciekawa propozycja dla najmłodszym czytelników i świetna alternatywa na wspólne spędzanie czasu oraz naukę, a dodatkowo bardzo fajny prezent od Zajączka :)

KOMU POLECAM? Wiadomo, adresatem są najmłodsi, dlatego polecam ją rodzicom, którzy posiadają takie małe szkraby J

💖 Za egzemplarz bardzo dziękuję💖


wtorek, 9 kwietnia 2019

KOCIARZ







Tytuł:  Kociarz
Autor:  Kristen Roupenian
Ilość stron:  14
Wydawnictwo: Muza
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  miłość, relacje damsko-męskie, psychologia, refleksja, codzienność


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Poznajemy historie Margot i Roberta i ich dziwnej relacji, oraz miłości która ich połączyła

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Jako, że jest to broszurka to nie mam pojęcia jak będzie wyglądał egzemplarz finalny. Jednak pragnę zwrócić Twoją uwagę na jeden aspekt, który mam nadzieję, że będzie występował w książce. Chodzi mi o przepiękne ilustracje, które są utrzymane we wspaniałym klimacie. Czarno- różowo- białe ze wspaniałą kreską idealnie odwzorowywały treść. Jestem nimi bardzo zachwycona i jeżeli będą one również ujęte w tym zbiorze, to chylę czoło dla wydawnictwa. Choć muszę przyznać, że i sama okładka przyciąga wzrok. Geometryczne wzory, które są cieniowane od czarnego do jasnego różu są przecudowne. Klasycznie, minimalistycznie i efektownie. Normalnie w tym momencie wystawiam ocenę, jak z powyżej wymienionej przyczyny takowej nie wystawię.

OPINIA:  Kiedy od wydawnictwa Muza otrzymałam tajemniczą białą kopertę byłam zaintrygowana i zaskoczona, bowiem nie spodziewałam się, że cokolwiek od nich dostanę. Niespodzianką ową okazała się niewinna broszurka, która od razu przykuła mój wzrok i spowodowała, ze chciałam jak najszybciej się w nią wgryźć. Jak się okazało było to jedno opowiadanie ze zbioru o tym samym tytule, które ukaże się nakładem 24 kwietnia. Czy warto będzie więc wyczekiwać owej antologii ?
Jak się pewnie domyślasz nie będzie to długa recenzja, bowiem historia jest krótka, a ja też nie chce przypadkiem czegoś Ci zdradzić. Więc już bez zbędnych ceregieli zaczynajmy.
Główną bohaterką opowiadania jest Margot, która to poznaje Roberta w swojej pracy. Ich znajomość, a zarazem spotkanie jest wyjęte żywcem z naszej codzienności. Dziewczyna pracując w kinie spotyka chłopaka, który przychodzi na seanse. I tak po krótkiej rozmowie wymieniają się numerami telefonów i rozpoczynają rozmowy. Od samego początku czytelnik widzi, że relacja Margot i Roberta jest dziwna. Znaczy prawdziwa, realna, pozbawiona cukierkowości i absurdalnego zakochana się po wejrzeniu w swe ślepia. Ok, przyznaję, że ten aspekt może dotyczyć naszych pupili, kiedy to decydujemy się na ich zakup. Chociaż moja Fibi od razu przyczłapała do mnie , spojrzała na mnie, polizała rękę i uwaga, wtuliła się i zasnęła. Wiedziałam, że ta kuleczka będzie moja. I pewnie  każdy posiadacz swojego ukochanego zwierzęcia miał podobnie. Głębokie spojrzenie i już jest więź i miłość. Jednak jeśli chodzi o relacje damsko- męskie to przyznasz, że patrzenie sobie w oczy,  nie wystarczy by się zakochać ( nie mówię tu o platonicznej miłości). Potrzeba poznania, spędzenia z tą osobą czasu by stwierdzić, czy to ta osoba z którą chcę być ?  Margot i Robert również spędzają wiele czasu pisząc do siebie, by w końcu umówić się na randkę. Autorka w genialny sposób ukazuje nam różne odcienie związków, kładąc nacisk na psychologię, skłaniając przy tym czytelnika do różnych refleksji.  Margot w pewnym momencie zaczyna się dusić i żałować pewnych swych decyzji, które podjęła zbyt pochopnie. Czy jej związek z Robertem przetrwa? Czy może była to jej wielka pomyłka ? O tym dowiesz się czytając opowiadanie.


CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Myślę, że warto zwrócić uwagę na zbiór opowiadań ,, Kociarz”.  Pani Kristen potrafi oczarować czytelnika swym realizmem, szczerością, a przede wszystkim ciekawymi rozważaniami dotyczących relacji damsko-męskich.  Problemy jakie zostały akurat przedstawione w tym konkretnym opowiadaniu dotyczą związku i tego, że każdy z nas nie chce być samotny. Język jakim napisana została ta historia jest kolokwialny, prosty i współczesny, dzięki czemu bardzo szybko pochłonęłam te opowiadanie. Autorka potrafi zaciekawić, skłonić do refleksji, a psychologia jest tutaj wspaniałym uzupełnieniem niczym majonez do sałatki, bez którego nie smakowałaby ona tak wybornie. Tą małą przystaweczką jaką otrzymałam zostałam bardzo skuszona i z przyjemnością zatopiłabym swe zęby na pełnowartościowym daniu jakim jest cały zbiór.

KOMU POLECAM? Osobom lubiącym psychologię, filozofię egzystencjalną.

💖 Za broszurkę dziękuję wydawnictwu💖 :