Strony

środa, 6 czerwca 2018

CZARODZIEJE HATEWAY




Tytuł: Czarodzieje  Hateway
Autor: Marek Bartłomiej Cabak
Ilość stron: 448
Wydawnictwo:Wieża czarnoksiężnika
Okładka: miękka, lakierowana

SŁOWA KLUCZE: magia, młodzież, tajemnica,śmierć, przygoda, rodzina

Bo każdy z nas posiada pewien dar....

KRÓTKA FABUŁA: czyli z czym to się je?
Demetriusz Hateway to student medycyny, który zmaga się ze żałobą po stracie dziadka i ojca. Ich śmierć wywołuje lawinę dziwnych oraz niespotykanych wydarzeń. Na jaw niczym za pomocą magicznego cylindra wyskakują, niczym białe króliki rodzinne tajemnice.  Okazuje się bowiem, że nasz bohater jest czarodziejem. Przytłoczony nowymi okolicznościami musi rozwikłać tajemnicę nie tylko swojego pochodzenia ale i śmierci ojca i dziadka. Jakby tego było mało musi okiełznać swoje rodzące się w nim moce i ocalić życie swojej babci. Czasu jest niewiele, a stawka jest wysoka. Czy naszemu Demetriuszowi uda się uratować rodzinę ? Czy opanuje swoje moce? Jakie czekają go misje, zadania do zrobienia ? Tego dowiesz się czytając tę książkę


POD LUPĄ:Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka jest oprawiona w miękką okładkę lakierowaną ze skrzydełkami.Wspaniały art w odcieniach niebieskości , skradło moje serduszko. Wymiary ma standardowe, czyli wielkościowo jest to A5 i mimo swej grubości w dłoni jest lekka. Kartki są żółte, a czcionka malutka nad czym znów me oczy ubolewały. Jednak rekompensatę odnalazłam w przepięknych czarno- białych ilustracjach, które spotkasz na kartach tej powieści. Dodatkowym atutem jest spis treści na samym początku. Rozdziały są zatytułowane i ponumerowanie. Całość prezentuje się wzorowo ;)



OPINIA: Nawet nie wiesz jak bardzo chciałam przeczytać tę powieść. Kiedy tylko wpadła w me dłonie , szybko zabrałam się za jej czytanie. Co o niej myślę? Czy to udany debiut? Czy dołączę do grona zachwyconych czytelników? Tego wszystkiego dowiesz się za chwilkę.

   Przyjrzę się na początku kreacji postaci. Głównym bohaterem jest Demetriusz Hateway, który jest studentem medycyny i prowadzi powiedział (a)byś zwyczaje życie. Wszystko zmienia się po śmierci jego ojca i dziadka. Niczym z puszki Pandory zaczynają wychodzić różne nieszczęścia, które atakują  naszego bohatera. Jakby tego było mało Demek odkrywa, że jest czarodziejem i musi nauczyć się panować nad swoimi magicznymi mocami.Jedyną osobą, która jest w stanie go zrozumieć i być jego wsparciem jest Adelajda, babcia naszego bohatera. Jednak pech chciał, że w dziwnych okolicznościach wylądowała w szpitalu i jest w śpiączce. Na szczęście w jego życiu pojawia się dawno nie widziana ciocia Caroline, która z przyjemnością chce pomóc Demkowi rozwiązać zagadkę śmierci dziadka i ojca ( nie daje mu to spokoju) i zrozumieć swoje ,, umiejętności".

  W książce jest mnóstwo innych bohaterów, których jeśli wymienię stracisz zabawę i te zaskoczenie, bowiem to właśnie postaci nadają ten klimat tajemnicy. I tak, występują tu nie tylko ludzie ale i różne fantastyczne istoty.

  Fabuła wciągnęła mnie do swego świata, a to za sprawą  bardzo wartkiej akcji. Polubiłam Demka za te jego ,, pechowe" , a zarazem śmieszne przygody. Autor w genialny sposób przedstawia problem żałoby. Nasz bohater ma problem z pogodzeniem się ze faktem iż jego ojciec i dziadek zgineli w wypadku samochodowym. Ten ból jest bardzo realistyczny i bliski nam, dlatego uważam że można utożsamić się z Demkiem i nie tylko za to.  Kolejnym atutem  są wykreowane światy po których przemieszcza się bohater. Baśniowa kraina i nasz świat w przepiękny sposób się przeplatają ze sobą.



PODSUMOWUJĄC: ,,Czarodzieje Hateway" to świetna propozycja wydawnicza. Łączy w sobie różne elementy gatunków literackich. Mamy tutaj urban fantasy,  thriller, a nawet i pokuszę się o stwierdzenie, że lekki kryminał. Wszystko to zostało napisane lekkim i przyjemnym piórem. Bohaterowie są  sympatyczni, czasem denerwujący i świetnie wykreowani. Cała fabuła nie tylko mnie bardzo zaciekawiła ale sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Liczne czarno-białe ilustracje dopełniały cały obraz tej fantastycznej przygody. Świat wykreowany przez autora jest genialny. Dlaczego zapytasz?  Bowiem miejsca , które opisane są w książce istnieją naprawdę i możesz je odnaleźć na mapie, a alternatywny świat jest wyciągnięty prosto z jakieś baśni lub fantastycznego filmu. Świetne dialogi, który nie raz wywołały uśmiech  na mej twarzy. Dodaj jeszcze do tego genialne elementy psychologiczne takie jak pogodzenie się z utrata najbliższych osób, znęcanie psychiczne i fizyczne sprawiły, że książka mnie po prostu zachwyciła. Dużo zwrotów akcji sprawiło, że nie umiałam oderwać się od lektury. I choć mała czcionka utrudniała mi szybkie czytanie to jedyny minus jaki znalazłam. Kończąc już te wywody uważam że to bardzo udany, a przede wszystkim świetny debiut.

KOMU POLECAM?  Tym, którzy uwielbiają fantastykę, przygody, starszej młodzieży i tym wszystkim, którzy pragną się rozerwać po ciężkim tygodniu pracy ;)


 💖 Za przeżycie niesamowitych przygód i egzemplarz dziękuje wydawnictwu 💖 :






Dla zainteresowanych książką przesyłam poniżej linki :

http://czarodziejehateway.blogspot.com/ 
http://www.facebook.com/czarodziejehateway
www.wiezaczarnoksieznika.pl

22 komentarze:

  1. Pewnie już wiesz, że fantastyka i ja, nie znajdujemy wspólnego punktu porozumienia. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana😘 ale nie martw się w tej książkowej bombonierce, jaką Was częstuje znajdziesz znowu coś dla siebie 💖

      Usuń
  2. Z fantastyką mi po drodze, więc dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na inne :) Pozdrwiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa fabuły i myślę, że mnie też by wciągnęła. Zapisuję sobie tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka jest nie w moim guście czytelniczym na ten moment, ale kiedyś bardzo lubiłam fantastykę. Nie wiem skąd ta zmiana i kiedy nastąpiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest. Ja np czytam to na co w danej chwili mam ochotę. Czasem można wpaść w monotonnię kiedy czyta się tylko jeden gatunek ( choć nie zawsze) i wtedy już nie czerpiemy takiej satysfakcji z przeczytanej książki jak kiedyś . Gdybyś jednak miała ochotę na powrót do fantastyki to polecam Ci z całego serduszka tę pozycję :)

      Usuń
  6. Hmmm... nie lubię czytać, co wszyscy czytają i polecają bo się często rozczarowuje jak było w przypadku kronik jaaru , a te książkę widzę wszędzie: na insta,youtube,fb nawet w polecajkach empiku...Może kiedyś po nią sięgnę, ale na ten moment raczej nie, co nie zmienia, że podoba mi się twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale ;) Bardzo dziękuję za miłe słowa oraz za to, że mnie odwiedziłaś 😘

      Usuń
    2. Hehe... ciesze się ze mnie rozumiesz że tym razem z polecajki nie skorzystam.

      Usuń
    3. No nie przedstawiłem się, Basia ;)

      Usuń
    4. Miło mi Basiu Cię poznać :* Czyli intuicja mnie za pierwszym razem nie zawiodła. Mam nadzieję, że jeszcze mnie odwiedzisz:* Czasem też lubię przeczytać książkę, kiedy już mija ten szał i Wielkie Bum na nią. Wtedy można w 100% docenić jej kunszt, a tak to człowiek ma nie wiadomo jakie oczekiwania, bo przecież wszyscy zachwalają i właśnie wtedy następuje te rozczarowanie, bo nie spełniła naszych oczekiwań związanych z tym wszechobecnym zachwytem :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  7. Ostatnio chętnie znowu wracam do fantastyki, wiec moze i po tę pozycję sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój przyjaciel jest określany mianem "Demka" :)

    Pozdrowienia!
    rozchestanaowca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale historia. Ja pierwszy raz spotkałam takie zdrobnienie:)

      Usuń