Strony

niedziela, 31 maja 2020

LITERATURA DZIECIĘCA I MŁODZIEŻOWA- CZYLI CO WARTO KUPIĆ I PRZECZYTAĆ





Od tygodnia zauważyłam, że mój stary post z poleceniami literatury dziecięcej/ młodzieżowej cieszy się popularnością. I pomyślałam, że warto odświeżyć ten temat na blogu. Postanowiłam więc zrobić taki zbiorczy post, gdzie w jednym miejscu będą znajdować się wszystkie przeze mnie polecane pozycje z tych gatunków. Książki, które recenzowałam na blogu to po prostu wkleję link, a o tych, które tutaj się nie pojawiły, dam zdjęcie, pokrótce zrecenzuje i powiem Ci czemu warto je schrupać razem z dzieckiem. Kolejność nie jest ważna więc nie sugeruj się miejscami. Wszystkie są tak samo świetne i godne uwagi :) To usiądź wygodnie weź coś do picia, jedzenia i do woli przebieraj w przystawkach ....



1.   INSPEKTOR PARMA I SPISEK ŻYWNOŚCIOWY :


To najnowsza powieść jaka do mnie przybyła i uważam ją za strzał w dziesiątkę dla każdego bez względu na wiek, czy płeć.

 Cudownie wydana. Posiada kolorowe ilustracje, świetną czcionkę na białych stronach, które są notabene z grubszej gramatury. Twardą, matowo-lakierowaną okładkę ( zostawia odciski palców) i cudowną mapę wklejkę.



To historia Pani detektyw Parmy, która jest zwierzęcym wcieleniem Sherlocka Holmesa. Jako, że uwielbiam porównania jedzeniowe to nie mogłam się oprzeć tej powieści. Mamy bowiem do czynienia z miasteczkiem Jagodowo, gdzie zdrowe jedzenie ma tu kluczowe znaczenie. Dlatego kiedy inne zwierzątka po zjedzeniu truskawek zaczynają być niebieskie, zielone lub czerwone, nasza świnka postanawia odkryć, kto stoi za tajemniczymi chorobami mieszkańców ? Czy jest są spulchniacze, barwniki, konserwanty i czemu czasem jedzenie wygląda tak apetycznie, a smakuje fatalnie?  Ta książka w genialny, detektywistyczny sposób pokazuje dzieciom i uświadamia je zarazem co kryje się w naszym jedzeniu ? Ja jako dorosły czytelnik uśmiałam się z nazw własnych ulic, nazwisk, które adekwatnie ukazują charakter danego zwierzątka. Przykład nasza świnka mieszka na ulicy Boczkowej.  Szczur jako Watson ze znakomitym węchem i Sherlock jako świnka są tak uroczy, a przy tym komiczni, że pokochałam ich z całego serca. Z przyjemnością sięgnęłabym po kolejną część z ich perypetiami. Co dotyczy samej fabuły to zostałam bardzo mile zaskoczona. Jak na dziecięcą literaturę detektywistyczną poczułam dreszczyk emocji, kto stoi za chorobami mieszkańców? , przy tym ucząc się, jaki wpływ na organizm mają owe ,, ulepszacze żywieniowe"? Genialna powieść, która zachwyci dzieciaki i nie tylko je,  zarazem ucząc o zdrowym odżywianiu. To jest zdrowa bomba kaloryczna, którą polecam schrupać ;)


2.  KRAINA OPOWIEŚCI. ZAKLĘCIE ŻYCZEŃ    



3.   UNIWERSYTET DZIECIĘCY. MĄDRE ODPOWIEDZI NA TRUDNE PYTANIA



Genialna książka, którą często wykorzystuje w pracy z dziećmi.

Twarda okładka, świetne ilustracje. Pytania są zapisane czerwoną czcionką. Definicje są napisane zieloną czcionką i znajdują się zawsze z boku strony, a ciekawostki zawarte mamy w ramkach. Co prawda czcionka jest bardzo mała, ale myślę, że rodzic może mniejszym dzieciom przeczytać na głos, a starsze to już wiadomo same.



Mogę śmiało powiedzieć, że jest to taka jakby mała encyklopedia skierowana dla dzieci. Co najważniejsze to fakt, że  odpowiedzi na owe pytania to cykle wykładów prowadzone przez znakomitych profesorów dla dzieci z uniwersytetu w Tybindzie. Do dziś są one popularne na całym świecie. Wiem, że jest to seria, więc jeśli Cię zaciekawiłam tym tytułem to na pewno znajdziesz kolejne tomy. Ja posiadam na obecną chwilę tylko ten, ale jak wspomniałam jest on przeze mnie notorycznie wykorzystywany na zajęciach. Więc jeśli szukacie ,, mądrej " książki to polecam z całego serca tę serię. Pytania w niej zawarte faktycznie mogą nie jednemu rodzicowi ułatwić odpowiedź, a zarazem zaciekawić dziecko daną dziedziną naukową.
 
3. SERIA MŁODZIEŻOWA Z ELEMENTAMI MITOLOGII EGIPSKIEJ:

PRZEBUDZENI
ODRODZENI 
 

4. POLECAM WSZYSTKIE KSIĄŻKI PANI RUNDELL  :

ZŁODZIEJASZKI

WILCZERKA

 ODKRYWCA

DACHOŁAZY


5. KSIĄDZ TWARDOWSKI DZIECIOM. OPOWIADANIA.



Kolejna książka, która jest przeze mnie bardzo często wykorzystywana i czytana dzieciom.

Twarda okładka, piękne ilustracje. Tytuły opowiadań są napisane niebieską czcionką.  Znowu niestety mamy do czynienia z małymi literkami dlatego młodszym czytam na głos.  W tyle jest spis treści więc ułatwia wybranie tej jednej historii.


Tutaj chyba nie muszę się rozpisywać, jak wartościowe są opowiadania księdza Twardowskiego. Ten zbiór jest o tyle ciekawy, że mamy tutaj zebrane opowiadania, które skłaniają do rozmów z dzieckiem na prawie każdy temat. Mamy je podzielone na 16 kategorii, a w każdej po parę opowiadań. Jest cudowna, piękna i nadaje się jako prezent dla każdego bez względu na wiek, bowiem każdy z nas inaczej odbierze daną historię i wyniesie coś innego, cennego dla siebie.


6.  KRONIKI JAARU - CZYTAŁAM TYLKO 1 TOM ALE KLIMAT JEST FANTASTYCZNY


7. GENIALNE DETEKTYWISTYCZNE SERIE Z BARDZO NIETUZINKOWĄ BOHATERKĄ :


ENOLA HOLMES:

SPRAWA ZAGINIONEGO MARKIZA

SPRAWA LEWORĘCZNEJ LADY

SPRAWA ZŁOWIESZCZYCH BUKIETÓW



TRULY DEVIOUS:

 NIEODGADNIONY

ZNIKAJĄCY STOPIEŃ
 

8. JAK DZIECI ZMIENIAJĄ ŚWIAT? CIEKAWOSTKI I ZADANIA.



Kolejna pozycja, którą często używam i jest z tych edukacyjno- czynnościowych.

Tutaj mamy do czynienia z książką ni to twardą ni zintegrowaną. Bardzo dziwne, ale z drugiej strony trwałe, co dla mnie jest ważne, w szczególności przy częstym użytkowaniu. Mamy bardzo kolorowe ilustracje i co najważniejsze zadania.



Uwielbiam tę pozycję gdyż znowu odpowiada na trudne pytania dzieci, jednak to co ją wyróżnia na tle innych podobnych pozycji to fakt, że po każdym takim bloku związanym z danym zagadnieniem mamy zadania, które w raz z dziećmi możemy wykonać. To nie jest tylko bierne czytanie, czy rozmowa. Tutaj dodatkowo w atrakcyjny, często bardzo kreatywny sposób utrwalanym dane wiadomości za pomocą owych zadań. Bardzo lubię tę pozycję, a już w szczególności uczniowie, bo wiedzą, że coś fajnego z nią zrobimy. Także bardzo fajna pozycja, zdecydowanie warta swej ceny.


9. WIEDŹMA MORSKA - Tu tylko dopowiem, że jeśli szukacie świetnego retelingu opowiadającym historię ,, Małej syrenki" z perspektywy Ursuli i zastanawialiście się jak wyglądało jej życie? To koniecznie musicie ją pożreć.

10. NIENAWIŚĆ, KTÓRĄ DAJESZ - Temat rasizmu genialne ukazany. Książa skłania do wielu refleksji, w szczególności, że oparta jest na prawdziwych wydarzeniach.

11. GENIALNA SERIA FANTASTYCZNO- PRZESTĘPCZA :

SZÓSTKA WRON

KRÓLESTWO KANCIARZY



12. SIMON ORAZ INNI HOMOSAPIENS - według mnie genialna pozycja z motywem LGBT



13. CIEKAWA SERIA Z KATEGORYZACJĄ LUDZI ( COŚ DLA FANÓW IGRZYSK, NIEZGODNEJ )

CZERWONA KRÓLOWA

SZKLANY MIECZ/ KRÓLEWSKA KLATKA

WOJENNA BURZA



14.  CHMURY Z KETCHUPU - coś innego, pięknego, pamiętam, że długo jeszcze rozważałam tę książkę po jej skończeniu.


15. NIESAMOWITY WSZECHŚWIAT



Książka wydana w twardej oprawie, z licznymi ilustracjami. Genialna czcionka, która jest idealna wielkościowo dla dzieciaków, jak i rodziców, którzy będą czytać ją na głos. Pytania są pogrubione, a liczne ciekawostki uatrakcyjniają całość.



Kolejna pozycja, którą  bardzo lubię. Co prawda jest skierowana do konkretnego czytelnika, a właściwie dziecka, które interesuje się astronomią. Ja uwielbiam te wydanie, bowiem potrafi zaciekawić samymi ilustracjami, które są kolorowe, a pytania w niej zawarte dostarczają wiele wiedzy i ciekawostek z tej dziedziny. Także polecam z całego serca tę pozycję.

 
KSIĄŻKI OTRZYMANE OD WYDAWNICTW:

PORADNIA K

WEENEEDYA

NIEZWYKŁE

CZWARTA STRONA

MŁODZIEŻÓWKA

PAPIEROWY KSIĘŻYC



POZOSTAŁE POCHODZĄ Z MOJEJ  KSIĄŻKOWEJ SPIŻARNI :)



czwartek, 28 maja 2020

LEE SCHUBIENIK








Tytuł:Lee Schubienik
Autor:  Aleksandra Konefał
Ilość stron:367
Wydawnictwo: Novae res
Okładka:  miękka
SŁOWA KLUCZE: samotność, przyjaźń, miłość, rodzina, Tajemnica, mrok


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Siedemnastoletnia Alicja, córka przedwcześnie owdowiałego barona von Tochka, zamieszkuje nawiedzaną przez duchy, gotycką rezydencję, od kilku stuleci dumnie górującą̨ nad miasteczkiem Statton. Życie dziewczyny zamienia się w pasmo udręk, gdy ojciec decyduje się na odesłanie córki z liceum w Alton i zorganizowanie jej w domu prywatnych lekcji. Zrozpaczona dziewczyna, szukając zapomnienia w ciszy pobliskiego lasu, spotyka na swojej drodze tajemniczego mężczyznę, który... właśnie zamierza popełnić samobójstwo. Wkrótce potem Alicja zdaje sobie sprawę, że darzy niedoszłego wisielca wyjątkowo silnym uczuciem. Jednak jej nowy przyjaciel okazuje się jeszcze dziwniejszy niż okoliczności, w jakich się poznali…

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowego formatu A5, ale jest wąska. Okładka jest wykonana z grubszej tektury, matowa, nie zostawia odcisków palców. Utrzymana jest w dość mrocznej i przygnębiającej kolorystyce zieleni, szarości, czerni, bieli oraz żółci, która idealnie oddaje klimat powieści. Postać stojąca na wzgórzu i spoglądająca na miasto już wywołuje uczucie niepokoju. W środku kartki są beżowe, a czcionka mała, mimo to czyta się ją dobrze. Rozdziały mają tytuły, które są pogrubione i  ponumerowane. Książa jest w miarę lekka. Całość wydania oceniam : 5




OPINIA: Książka ,, Lee Schubienik" zainteresowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze cudowna okładka, po drugie gatunek horror, którego dawno już nie czytałam i chciałam zobaczyć, czy nadal będzie mi smakować, jak kiedyś. Jeśli Cię zaciekawiłam to weź sobie coś do picia, jedzenia, siadaj i słuchaj.

Główną bohaterką jest Alicja, która jest córką ostatniego barona w mieście Statton. Ich gotycka rezydencja przyprawia mieszkańców o ciarki, a straszne historie o tym miejscu rozbudzają tylko wyobraźnię.  I w takiej to niecieszącej się dobrą sławą miejscem dorasta nasza bohaterka. Od samego początku widać, ze dziewczyna ma konflikt z ojcem, który to ponownie chce się ożenić z o wiele młodszą od siebie kobietą. Alicja ewidentnie buntuje się, a zarazem czytelnika uderza jej ogromna samotność i fakt, że nie ma ona żadnych przyjaciół. Można by powiedzieć, że jest odludkiem, którego jedynym towarzyszem jest ogromna rezydencja oraz pracownicy, którzy nie czarujmy się muszą jej usługiwać. I muszę przyznać, że ta bohaterka jest trudna w odbiorze. W sensie nie da się od razu zapałać do niej sympatią. Jest bardzo pesymistyczną osóbką, często nie miłą. Jednak czytelnik wie dlaczego taka jest i ja się nie dziwię. Dziecko, które było wychowywane bez czułości, miłości, a jej potrzeby były spełniane na poziomie fizjologicznym, nie potrafi , a wręcz nie zna takich odruchów  jak przytulenie, buziak, głaskanie itd. I tak o to pewnego dnia Alicja poznaje Lee.

Lee Schubienik to mój ulubieniec tej powieści. Tajemniczy mężczyzna niczym ze znanych nam dreszczowców pojawia się znikąd i wywraca życie dziewczynki do góry nogami. Alicja ratuje go przed samobójstwem, bowiem mężczyzna chciał się powiesić. Dlaczego Lee chciał targnąć się na swoje życie?  Tego postanawia się dowiedzieć bohaterka, jak i innych rzeczy związanych z mężczyzną. Jest on bowiem bardzo tajemniczy i jakby oderwany od świata. Nie rozumie wielu rzeczy, zwyczajów, a mimo to jest kulturalny. Jest to najbardziej zagadkowa postać z całej powieści. Momentami trudno było mi stwierdzić, czy jest on dobry, czy zły ? A jak wiesz ja uwielbiam takie nieoczywiste postaci. Dodatkowo nie wiemy, czy jest to człowiek, czy może jakaś siła nie czysta.



Co do samej fabuły muszę przyznać, że jest wciągająca. Dziwna choroba na jaką zapadają ludzie w miasteczku i mroczny klimat unoszący się cały czas niczym mgła, sprawiała, że chciałam więcej i więcej. Czy jest to horror? Według mnie bardziej taka gotycka powieść. Nie ma bowiem tu nic strasznego, no chyba że tajemnicza choroba i Lee. Jednak tak jak już wspomniałam wcześniej bardzo mocno wybija się tu motyw samotności ukazany z różnych perspektyw i osób. I chyba to jest tez takim bardzo mocnym plusem całej tej książki. Kolejną sprawą jest okres w którym rozgrywa się cała ta historia. Ciężko jest mi określić który to konkretnie wiek, ale ja bym to usytuowała tak miej więcej XVIII -XIXwiek. Ponieważ pewne zachowania bohaterów, stroje, tradycje świadczą o tym, że jest to właśnie okres, gdzie jeszcze mamy arystokrację, balowe suknie, a edukacja dziewcząt w szkole jeszcze raczkuje i bogatsi wolą nadal mieć guwernantki. Dodatkowo edukacja dziewcząt jeszcze nie jest równa z edukacją chłopców więc to tak dało mi do myślenia, że gdzieś będzie całość usytuowana w tym przedziale. Nie spodziewałam się, że tak się wciągnę w tę książkę, jestem w szoku.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

,, Lee Schubienik" to ciekawa książka, która smakuje, jak lukrecja.  Jest specyficzna i trzeba ją lubić. Mi o dziwo zasmakowała mimo, że na początku się trochę zawiodłam, bo myślałam, że będzie to bardzo mięsisty horror, lecz im dalej brnęłam we fabułę tym bardziej jakby wczuwałam się w ten rytm, aż w końcu załapałam te kroki i mi się podobało. Co do kreacji bohaterów nie mam zastrzeżeń. Mi najbardziej przypadł do gustu Lee, gdyż jest taką osobą nieoczywistą, pełną tajemnic i do samego końca nie wychodzi ze swej dwuznacznej roli.  Alicja, czyli główna bohaterka jest dobrze przedstawiona. Podobają mi się te klimatyczne, czasem bardzo mroczne opisy, które dodają tego czegoś całej historii. Nie mam pojęcia w jakim wieku wszystko się rozgrywa, ale obstawiałabym gdzieś tak XVIII -XIX w tym przedziale.  Ta powieść jest tak inna, że uwierz mi jestem w szoku, ze mi się spodobała, bo na pierwszy rzut oka to nie ma tu nic takiego wow, a jednak jest tu te owe coś, co sprawia, ze chciałabym przeczytać o dalszych losach Lee. Lekki język i wspomniany klimat jak i bardzo osobliwa postać mężczyzny sprawiło, ze w ciągu 2 godzin pożarłam tę książkę, a i tak nadal czuję niedosyt, gdyż moje pytania zostały nadal bez odpowiedzi. Reansumując, czy warto schrupać tę powieść? Powiem tak zdaję sobie sprawę, ze nie każdy lubi lukrecję ze względu na jej charakterystyczny smak i tak samo będzie z tą książką. Jest ona inna i wiem, że nie każdemu ona przypadnie do gustu. Jednak jeśli jesteś odważna/y i lubisz ryzykować to śmiało ją czytaj. Mnie ona porwała i zasmakowała choć w życiu prywatnym nie lubię lukrecji, ale ta o dziwo w tym wydaniu mi zasmakowała

KOMU POLECAM?Osobą, które lubią nieoczywiste powieści w gotyckim klimacie.

Za egzemplarz i miłe spędzony czas dziękuję wydawnictwu :




niedziela, 24 maja 2020

BLIŻEJ, NIŻ MYŚLISZ










Tytuł:Bliżej, niż myślisz
Autor:  Ewa Przydryga
Ilość stron:316
Wydawnictwo: Muza
Okładka:  miękka
SŁOWA KLUCZE: psychologia, kryminał, thriller, paranoja,


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Nika Wermer, właścicielka niewielkiego pensjonatu w Gdyni, wierzy, że była świadkiem morderstwa. Kobieta natychmiast dzwoni po policję. Jednak wezwany na miejsce funkcjonariusz kwestionuje jej zeznania. Wskazany przez nią pokój wygląda na niezamieszkany, zniknęło również nagranie z monitoringu. Widząc brak zainteresowania ze strony policji, Nika sama postanawia dotrzeć do prawdy. Kim była tajemnicza dziewczyna? Kto ją zabił? Czy mordercą jest ktoś, kogo zna?


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

POSIADAM EGZEMPLARZ RECENZENCKI

Książka jest standardowych wymiarów A5. Nie posiada skrzydełek, lecz mogą się one pojawić we finalnej wersji. Matowa okładka utrzymana w kolorystyce chabru, granatu oraz czerni, przedstawia twarz kobiety, która patrzy na nas ,, chyba zza okna" ale nie jestem pewna. Jest to troszkę przerażające i wywołuje u mnie ciarki z niepokoju. Książka jest lekka, kartki są beżowe, niestety czcionka jest bardzo mała ( może będzie inna we finalnej wersji) co sprawiało mi trudności przy czytaniu. Rozdziały są ponumerowane, a podrozdziały posiadają datę i informację o porze dnia. Całość wydania ( mając na uwadze, że to egzemplarz próbny) oceniam na: 4



OPINIA: Książka ,, Bliżej, niż myślisz" zaintrygowała mnie nie tylko swoją bardzo magnetyczną okładką, ale promocyjnym hasłem : ,, Wciągający, zaskakujący, mocny !" No i złapałam się jak ta rybka na haczyk. Czy było warto dać się tak omamić gruba przynętą ? Jeśli Cię zaciekawiłam to weź coś do picia, jedzenia, siadaj i słuchaj.

Główną bohaterką i zarazem narratorką jest Nika Wermer, która nie tylko nie radzi sobie z alkoholem ale i bierze jakieś tabletki psychotropowe. Od samego początku wiemy, że Nika ma jakieś problemy psychiczne, które zagłusza owymi nałogami. Kiedy więc staje się świadkiem jak jej się wydaje morderstwa, nikt tak do końca jej nie wierzy ze względu na jej stan zdrowia. I nie dziwię się pewnie też uważałabym, że kobieta miała jakieś omamy. W dodatku brak jakichkolwiek poszlak wskazuje ewidentnie na bujną wyobraźnię. Jednak Nika ma dowód ( nie zdradzę jaki) iż to co widziała stało się na prawdę. Dlatego nieufna, a zarazem zrażona do funkcjonariuszy postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę. I tak zaczynamy z Niką pomalutku odkrywać kim była ofiara ? I dlaczego ją widziała skoro 2 lata temu padła ofiarą seryjnego mordercy? Czy jej własna przeszłość i jej stan mają coś wspólnego z denatką?  I czy można dziś komukolwiek zaufać? Ciężko było mi poczuć sympatię do głównej bohaterki. Jest ona trudną, skomplikowaną postacią. Pełną paranoi, lęków i nieufności. Oglądając świat jej oczami okazuje się, że nawet matka może być kimś, kto rujnuje Ci życie. I muszę przyznać, że mimo owych trudności to bardzo podobała mi się jej kreacja.



  Co muszę nadmienić, kobieta miewa Flashbacki, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. W książce jest to wyjaśnione jako wspomnienie, które do nas wraca ze wszystkimi bodźcami np zapachem, smakiem, dotykiem itd.  Zaintrygowana tym pojęciem, z którym wcześniej nie miałam styczności, musiałam uaktywnić moje śledcze nawyki i poszukać więcej informacji. I tak o to dowiedziałam się, że ten syndrom występuję najczęściej u osób, które przeżyły jakieś wstrząsające sytuacje i cierpią na zaburzenie stresowe pourazowe lub niestety u osób uzależnionych od narkotyków, gdzie występują dodatkowo lęki i jakieś choroby psychiczne współtowarzyszące przy tym nawyku. Aby sobie z nimi poradzić osoby cierpiące na Flashbacki, piszą pamiętniki, uziemiają się tzn robią wszystko by powrócić do rzeczywistości np klaszczą i tupią nogami.  I tu w tym miejscu gratuluję autorce, w jak fenomenalny sposób opisała działanie tego syndromu na Wermer, bo zawarła wszystkie te elementy, które ja przeczytałam z artykułów i dodała im realności ukazując jak to może wyglądać. Jednak mimo mego zachwytu to przyznaję momentami przeszkadzały mi one w jakiejś akcji, ale to tylko takie moje odczucie. Z drugiej strony chyba tak to wygląda, że idziesz sobie parkiem, widzisz psa i bum już przenosisz się do wspomnienia, gdzie taki sam pies występuje.




No dobra co z fabułą? Ogólnie bardzo spodobał mi się taki mroczny, zawiły klimat. Przez chorobę naszej bohaterki każdy jest tu podejrzany lub czemuś winny. Jednak ze mnie jest taki śledź lub flądra.. nie wiem czy te drugie nie gorsze, że niestety szybko wytypowałam winnego. I kiedy doszło do finału,  powiedziałam : Miałam rację to ta osoba- SZLAG ! Do samego końca łudziłam się, ba miałam nadzieję, że się pomyliłam. Jednak nie, więc jak dla mnie okazała się być niestety przewidywalna. Aczkolwiek, przyznaję, że wciągnęła mnie sama historia i z przyjemnością ją czytałam do końca. Czy są tu jakieś zwroty akcji? Tak, mamy kilka, jednak nie były one na tyle drastyczne, bym zrobiła wielkie oczy.  Także potwierdzam, że słowa: mroczny, wciągający z  okładki mają rację, tak jest. Według mnie nie było zaskoczenia, ale to moja opinia. 



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

,, Bliżej, niż myślisz" to książka, której sam tytuł już zbyt wiele zdradza. Zatem według mnie nie ma tu mowy o jakimkolwiek zaskoczeniu. Jeśli chodzi natomiast o wciągający i mroczny thriller to zgadzam się z tym słowami w 100%. Jeśli miałabym ją porównać do jakiegoś dania, to byłaby to zupa botwinkowa. Swój burgundowy kolor, wręcz mroczny zawdzięcza niesamowitemu klimatowi, który w tym wypadku jest botwinką. Surowymi żeberkami jest główna bohaterka, którą mimo iż nie polubiłam, to zachwyciła mnie swą nietuzinkową kreacją. Ziemniakami są elementy psychologiczne takie jak Flashback, które dodają tej zupie tego czegoś, co ją mimo wszystko wyróżniło. Gratuluję autorce, bo genialnie ukazała ten syndrom i problemy z jakimi muszą zmagać się te osoby. Kwaśną śmietaną jak dla mnie okazało się być zakończenie, a właściwie rozwiązanie: kto za tym się kryje, bo przewidziałam je za szybko. No, a całą włoszczyzną jest fabuła, która mimo swej klasycznej postaci wciąga czytelnika, tak, że chce zostać z nią do samego końca. Zatem czy warto ją schrupać ? Uważam że, warto jej skosztować, bo ma ciekawy smak i może przypaść do gustu wielu smakoszom thrillerów psychologicznych.


KOMU POLECAM? Osobom, które lubią thrillery psychologiczne, kryminały i interesują się psychologią.

POMOCNICZE ARTYKUŁY, Z KTÓRYCH JA KORZYSTAŁAM PRZY ZROZUMIENIU ,, FLASHBACK" :

 http://www.psychologia.edu.pl/slownik/id.flashback/i.html

 https://pl.qwe.wiki/wiki/Flashback_(psychology)

 https://emocje.pro/jak-radzic-sobie-z-flashbackami-intruzywnymi-wspomnieniami/


Za egzemplarz i mile spędzony czas dziękuję wydawnictwu: