czwartek, 19 lipca 2018

PRZEMIENIENIE. ZAKŁADNIK OBIETNICY







Tytuł:  Przemienienie. Zakładnik obietnicy.
Autor:  Artur Wasążnik
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: WasPos
Cykl: Przemienienie
Okładka:  miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE:  religia, polityka, intrygi, dawne czasy, historia, historyczne postaci

 ,,Powieść na kanwie autentycznych wydarzeń sprzed blisko 1000 lat”.

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Powieść ma miejsce akcji w ok 955 r  na ziemiach Połabia, czyli dzisiejszych Niemiec. To miejsce jest kolebką różnych kultur niczym w Babilonie. Różne religie, plemiona i tradycje. Kolebka dwóch najsilniejszych wierzeń mieszkająca razem nie wróży nic dobrego. To wspaniała czytelnicza podróż do czasu wierzeń Słowiańskich i raczkującego Chrześcijaństwa , który  zaczyna szerzyć swą religię. Intrygi, spiski, mądrzy bohaterowie to wszystko znajdziesz tutaj.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka jest w miękkiej matowo-błyszczącej oprawie. Utrzymana w kolorystyce czerni, czerwieni, żółci i pomarańczu. Posiada skrzydełka, na których po rozwinięciu ukazują się kolorowe mapki co było dla mnie cudowną wydawniczą niespodzianką. Do tego na końcu książki znajdziesz drzewo genealogiczne i spis treści. Rozdziały są zatytułowane i ponumerowane i zaczynające się od nowej strony. Dodatkowo mamy różne przypisy, które wyjaśniają nam terminologię jaka pojawia się w tej powieści. Czcionka jest przyjemna dla oka, a białe kartki pomagają w szybkim czytaniu. Podsumowując oceniam te wydanie na : 6



OPINIA: Jak wiesz uwielbiam powieści historyczne. Kocham zanurzać się w świecie pełnym obfitych sukni, złota, wystawnych balów, dworskich intryg i spisków na tle religijnym i politycznym.  Kiedy więc otrzymałam książkę ,, Przemienienie” już na pierwszy rzut oka pomyślałam ,, To będzie dobre”. Bowiem zdanie, które przeczytałam na froncie już spowodowało, ze me serce zabiło szybciej. Co przeczytałam ? ,,Powieść na kanwie autentycznych wydarzeń sprzed blisko 1000 lat”.  Dzikie plemiona, które jeszcze czczą słowiańskich bogów, chrześcijaństwo na naszych ziemiach jeszcze jest w powijakach no i słuchaj czasy kiedy rządzą Piastowie. Kiedy to Polska nie jest zjednoczona, a tworzą ją liczne plemiona i grody. Dodaj do tego najeźdźców , którzy pragną poszerzać swoje ziemie i pierwszych mnichów, którzy wyruszali z misją nawracania niewiernych. Kościół, który zaczyna  powolutku mieć większą władzę niż król. To już brzmi obłędnie prawda?

 Teraz przejdę płynnie do kolejnych zachwytów jakimi są bohaterowie. Od razu Ci powiem, ze nie mam swoje typu. Zaskoczona/ ny ? Wszyscy bowiem są tak ciekawi, mądrzy, sprytni, że trudno mi wybrać tego jednego.

Wilhelm to pierwszy bohater z jakim mamy  do czynienia. Najstarszy syn Ottona I zrodzony z nieprawego łoża z księżniczką słowiańską. Oddany na nauki do Kościoła, jawi się jako wykształcony mnich i pretendent do korony. Bystry i elokwentny zaczyna prowadzić niebezpieczną grę.

Jakub mądry człowiek pochodzenia żydowskiego. Przyucza Gniewka księcia Połab i towarzyszy Wilhelmowi. To on wprowadza czytelnika w różne polityczne i gospodarcze wydarzenia. Tłumaczy wiele obrządków lub tradycji, opisując dane plemię. Ma on swój cel jakim jest emigracja Żydów na ziemie Połabian.

Manfred dziś nazwał(a)byś go giermkiem, pomocnikiem, sługą Wilhelma. Oddany, powiedziałabym nawet , że przyjaciel bohatera,  który służy mu od dawna.

Oczywiście jest wiele innych pobocznych historycznych postaci, jednak ten tom jakby wprowadza Cię do całej historii i w tej części to właśnie te postaci wybijają się na pierwszy plan.

 Książka wciągnęła mnie do reszty. Z zaciekawieniem śledziłam losy naszych bohaterów i nie mogłam się nadziwić w jak barwny sposób autor opisuje nie tylko ziemie z tamtych lat, krajobrazy ale i społeczeństwo, politykę i religię. Momentami czułam się jak towarzysz grupy, który w raz z nimi podziwia dobra ziemiańskie. Nie ma tu wątków miłosnych i powiem Ci nie przeszkadzało mi to wcale. Bowiem w tej książce są poruszane ważniejsze tematy niż tam jakaś miłość. Autor skupia się na spiskach, intrygach, religii i polityce, co nie ukrywam bardzo przypadło mi do gustu.



PODSUMOWUJĄC: ,,Przemienienie” to dla mnie ogromne zaskoczenie literackie. To wspaniale zrekonstruowana historia, która niczym film na ekranie prezentuje nam świat plemion Słowiańskich. Autor oddaje głos postaciom historycznym, których znasz z podręczników szkolnych, by ci na nowo opowiedzieli swe przygody. Wspaniałe opisy tradycji, religii, kultur towarzyszyć Ci będą przez cały czas. Poznasz życie społeczeństwa, które żyło w niepewnych czasach. Nasi bohaterowie nie mają lekkiego życia, strach i niepewność towarzyszą im bowiem od zawsze. Świetne tło historyczne gdzie intrygi i spiski przeplatają się z konfliktami na tle religijnym i politycznym. Bohaterowie są wykreowani w sposób przemyślany. Są oni inteligentni, przebiegli i wyrafinowani w swoim dążeniu do celu. Jako miłośnik powieści historycznych zostałam poczęstowana przepysznym pączkiem z wylewającym się nadzieniem. Jestem zachwycona rzetelnością z jaką autor przedstawia czasy, gdzie Chrześcijaństwo i wierzenia Słowiańskie toczą ze sobą bitwę. Czasy, które wciąż nie są do końca odkryte. To pierwszy tom otwierający cykl składający się na 4 księgi, a każda z nich na 4 tomy, która już wiem, że będzie wspaniała.

KOMU POLECAM? Każdemu, kto interesuje się historią, religią. Tym co uwielbiają motyw intryg, spisków i wartkiej akcji.

💖Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 💖



poniedziałek, 16 lipca 2018

JAK UPOLOWAĆ PISARZA ?




Tytuł:  Jak upolować pisarza ?
Autor: Sally Franson
Ilość stron: 378
Wydawnictwo:  Znak litera nova
Okładka:  miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE:  biznes, reklama, pisarz, miłość, przyjaźń, obyczajówka

Grzeczne dziewczynki maja pracę, niegrzeczne sponsora, a mądre swój biznes.

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
 Casey Pendergast  jest dyrektorką kreatywną agencji reklamowej, gdzie czuje się w tej branży jak ryba w wodzie. Kiedy jej szefowa wpada na genialny pomysł zatrudnienia pisarzy do kampanii reklamowych, kobieta ma pozyskać najbardziej sławne nazwiska świata literatury. Gdy spotyka przystojnego Bena, który jako pisarz podbija z brawurą listy i topki najlepszych książek, nie wie jeszcze, że to będzie preludium do czegoś większego. Co wyniknie ze spotkania Panny Ambitnej z Przystojnym Pisarzem? Kto zyska, a kto straci na współpracy reklamy z literaturą? I czy znajdzie się w świecie sławy miejsce na miłość?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka jest  miękka ze skrzydełkami. Okładka jest matowa i utrzymana w kolorystyce pastelowego różu, czerni, czerwieni. Klasyka według mnie zawsze się obroni i tak jest i tym razem. Strony są beżowe, a czcionka bardzo  przyjemna. Mamy przypisy, które tłumaczą nam pewne rzeczy. Rozdziały mają swoje tytuły i zaczynają się od nowej strony. Na końcu mamy spis treści. Ogólnie wrażenie oceniam na : 5



OPINIA: Książka ,,Jak upolować pisarza? ” ma być współczesną wersją ,,Diabeł ubiera się u Prady” czy tak było i co o niej sądzę ? Tego dowiesz się już za chwilkę.

   Główną bohaterką tej historii jest Casey Pendergast. To inteligentna, piękna i pewna siebie kobieta. Można powiedzieć śmiało, że ,, idzie po trupach do celu” .  Jej ambicja i upór w dążeniu do zrealizowania planu prowadzą ją na sam szczyt kariery. I choć ma przyjaciółkę to powiem Ci , że z początku nie rozumiałam , jak można ją lubić? Zadufana widzi wady innych ludzi. Jednak im dalej tym bardziej poznajemy naszą bohaterkę, która niczym cebula zrzuca przed nami kolejne warstwy.  W połowie książki muszę Ci powiedzieć, że Casey zyskała w moich oczach i ją nawet pod koniec polubiłam. Podobał mi się ten zabieg, bowiem autorka w genialny sposób  pokazała mechanizm tzw pierwszego spojrzenia i zaszufladkowania osoby i ocenienia jej. 
 
    Ben Dickinson to przystojny pisarz, który wywołuje palpitacje serca u swych czytelniczek. Jednak kiedy spotyka Casey, jego świat ulega zmianie. Z przyjemnością zaczyna współpracować z jej agencją, by móc się jak najczęściej spotykać z tą piękną kobietą.

    Susan to przyjaciółka Casey, która jest bardzo ciepłą osobą. Pomocna i zawsze uśmiechnięta, nie ma odwagi pokazać światu swej twórczości. Boi się krytyki i wydaje mi się też sławy. Kiedy więc nasza bohaterka kradnie jej opowiadanie ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę.

    Zawsze w tym momencie piszę Ci, który bohater skradł me serducho lub bardzo go polubiłam. Ciężko było mi tak wytypować postać, która mnie w jakiś sposób zafascynowała. Chyba po raz pierwszy na moim blogu wytypuję postać drugoplanową, jaką jest Susan. Od samego początku czujemy do niej sympatię i muszę Ci powiedzieć, że podziwiałam ją za to iż ma taką cierpliwość w stosunku do Casey.



   Teraz parę słów o fabule. Na froncie książki przeczytasz ,, Diabeł ubiera się u Prady na dzisiejsze czasy”. Cuż muszę stwierdzić, że jest to bardzo mylące. Owszem można dopatrzeć się na siłę jakiś podobieństw typu, że mamy do czynienia z biznesem, modą, reklamą. Czy mamy tutaj jakąś wredną, szatańską szefową? Nie, choć z początku nasza bohaterka może uchodzić za Panią czepialską i niesympatyczną ale daleko jej do bycia wredną.   Jeśli chodzi znowu o cytat z tyłu ,,opowieść zdradzająca kulisy świata, do którego każdy z nas chciałby zajrzeć”.  To do tego zdania nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Autorka w ciekawy sposób ukazuje machinę reklamy i biznesu od podszewki.
  

PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Jak upolować pisarza? ” to powieść lekka i momentami zabawna. Jednak nie aż tak zabawna, bym śmiała się do łez. I choć może zrazić do siebie długimi opisami i krótkimi dialogami to warto sięgnąć po tę lekturę. Bohaterka choć na początku irytuje  czytelnika swą pewnością siebie, zadufaniem to z czasem odsłania przed nami swą prawdziwą naturę. Kobiety samotnej , pragnącej w końcu znaleźć swoją drugą połówkę. Ambitnej i dążącej do spełniania swych marzeń. Co do kreacji bohaterów to są barwni ze względu na różnorodność charakterów i na tym koniec. Fabuła przedstawia nam zaplecze i działanie firm zajmujących się promowaniem różnych produktów, osób i rzeczy.  Sława, biznes, marketing zostały przedstawione w przyjemny i dostępny sposób. Jednak bardzo daleko jej do słynnej książki ,, Diabeł ubiera się u Prady” . Całkiem inny klimat, długie opisy i o wiele mniej humoru niż w tej już kultowej powieści. Natomiast autorka wspaniale przedstawia w swojej książce mechanizm oceniania i etykietowania ludzi, bowiem na samym początku bardzo ciężko jest pozytywnie ocenić główną bohaterkę, jednak im dalej tym lepiej ją poznajemy i zaczynamy ją lubić. Jednak ja i tak jeśli miałabym wybrać to wolę Susan, która jest bardziej sympatyczniejsza i bliższa nam kobietom. Czy książka mnie porwała? Nie ale zła też nie jest . Jak dla mnie, plasuje się jako taki średniaczek z plusem. Jeśli ktoś szuka lekkiego czytadełka z elementami biznesu , miłość i przyjaźni to polecam.

KOMU POLECAM?  Osobom, które lubą książki opisujące świat mody, biznesu okraszone miłością i przyjaźnią.

💖Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 💖:



piątek, 13 lipca 2018

PRZYJACIELE BEZ BONUSU






Tytuł: Przyjaciele bez bonusu
Autor: Penny Reid
Ilość stron: 430
Wydawnictwo: Poradnia K
Seria: Kółko Singielek Miejskich
Okładka: miękka bez skrzydelek

SŁOWA KLUCZE:  miłość, komedia, tragedia, samotność

W miłości nigdy nie jest za późno na drugą szansę

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Elizabeth po 11 latach spotyka swoją nastoletnią miłość. Nico to mężczyzna, który nie tylko był pierwszym chłopakiem dla Lizz z którym straciła swe dziewictwo ale to właśnie przez niego dziewczyna nie mogła znaleźć prawdziwej miłości. Dlaczego? I co wyniknie z ich ponownego spotkania po latach ?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka jest w miękkiej oprawie, na której widnieje całująca się para. Okładka jest błyszcząca i zostawia odciski palców. Wymiary książki są standardowe czyli A5, a kartki mają kolor beżowy. Czcionka jest mała, a rozdziały zostały ponumerowane.  Liczby stron są umieszczone na środku strony z boku. Całość oceniam na : 5



OPINIA: Po fenomenalnym pierwszym tomie Randka z homo sapiens  musiałam szybko dobrać się do drugiego tomu. Czy autorka znowu sprawi, że będę się głośno śmiać? Czy znowu będę zachwycona ? Zostań ze mną, a wszystkiego się dowiesz.
Elisabeth Finney  to dziewczyna mądra, lubiąca dziergać. Uważa, że jej miłość odeszła i nie znajdzie już nigdzie swej drugiej połówki. Królowa sarkazmu  i ma alergię na Nico Manganiello, który w młodości był jej pierwszym chłopakiem i miłością.  Kiedy ponownie go spotyka po latach, co tu dużo mówić czuć chemię między tym dwojgiem. Jednak oboje mają do siebie jakiś ,, uraz” . Oboje ranią się dotkliwie , a to dlatego, że nie potrafią sobie wybaczyć iż tak bardzo się kochają, a nie mogą  być razem.

  Sam Nico co tu dużo mówić to przystojny Włoch, inteligentny, który prowadzi swój program, a raczej jakiś taki  komediowy realty show. Kobiety go pragną, jednak ten kochał tylko raz. Choć jego miłość byś powiedziała była młodzieńcza to i tak mężczyzna, choć mija 11 lat nie potrafi zapomnieć o dziewczynie, dla której zakradał się przez okno i od najmłodszych lat towarzyszył w jej życiu. I choć zraniła go bardzo to gdy ją ponownie spotyka jego uczucie jak się okazuje nigdy nie wygasło, a wręcz jest silniejsze. Jednak jedyne na co ich stać w obliczu tragedii,  jaka go spotkała w rodzinie, pozostaje mu tylko być przyjacielem Elisabeth, by ta pomogła mu w leczeniu jego siostrzenicy. Czy uda im się schować do kieszeni ich własne urazy i ponieść się uczuciu, jakie unosi się wokół nich?

   Ta książka i bohaterowie przypominali mi trochę inne postaci z klasyki , a mianowicie ,,Perswazje” i jak tylko wyczułam te podobieństwo po pierwszym rozdziale mówię : Daria wpadłaś jak śliwka w kompot. I tak też się stało. Bohaterowie muszą wiele przejść by zrozumieć, że mimo cierpień jakie sobie oboje zadali łączy ich ogromna miłość. Miłość , która została zgaszona poprzez ich własne obawy o to co powiedzą inni.  Już wiedziałam od tego momentu, że ta książka to jest najsłodsza czekoladka z bombonierki i będę się nią długoo delektować.  Więc jak się już domyślasz fabuła tak mnie wciągła, a ja zafascynowana dawkowałam sobie ją, by jak najdłużej ją czytać. 



 

PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Przyjaciele bez bonusu” zachwyca swą lekkością i ogromnym poczuciem humoru. Choć muszę tu nadmienić, że ten tom ma odmienny klimat. Dojrzalszy i taki chwytający za serce. Owszem uśmiałam się przy dialogach między bohaterami. Te ich przekomarzania, docinki i sarkazm były zabawne. Jednak kiedy brniesz w tę historię głębiej wyczuwasz ten ból, samotność i ogromne pożądanie. Ta książka mimo lekkości i elementów humorystycznych, wywołała u mnie refleksję.  Autorka bowiem pod tą delikatną bitą śmietaną ukryła jagody prawdy związane ze starym przysłowiem ,,Kto się czubi, ten się lubi”. Bohaterowie są przecudowni i pokochałam ich od samego początku. Nico i Lizzy to para, która spowoduje, że na nowo uwierzysz w siłę miłości. Co do fabuły to chyba nie muszę Ci mówić, że wciągnęła mnie niczym budyń łyżkę. Pokazująca, że warto dać starej miłości drugą szansę. Jeśli miałabym ją porównać do innej książki były by to ,,Perswazje” Austen, bo tak jak i tam bohaterowie rozstają się ze sobą ze względu na pewne okoliczności i opinię inni.  Fenomenalna, wspaniała,  cudowna ,a przede wszystkim piękna. Kocham autorkę za jej styl, który jest genialny. Jej książki są idealne na leczenie złości, smutku czy nudy. Dają nadzieję, że miłość nie umiera, tylko czeka na odpowiedni moment, by wyjść z zakurzonego kufra. Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów tej wspaniałej serii, która wiem, że podbije serca wielu czytelniczek. Jeśli jeszcze jej nie czytałaś lub nie znasz to koniecznie musisz nadrobić te zaległości , bo będziesz później żałować. I jeśli miałabym porównać tom 1 do 2 to według mnie, ten jest o stopień wyżej niż poprzedni. Nie wiem, jak autorka to robi ale ja już z niecierpliwością czekam na kolejny tom z serii o Miejskich Singielkach, bo wiem, że znów zostanę obdarowana przepyszną, słodką, a przede wszystkim mądrą książką.

KOMU POLECAM?  Wszystkim kobietom, bez wyjątku.

💖 Za egzemplarz i możliwość przeczytania tak wspaniałej historii o miłości, dziękuję wydawnictwu💖 :


wtorek, 10 lipca 2018

NIEBO NA WŁASNOŚĆ







Tytuł:  Niebo na własność
Autor:  Luke Allnutt
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Otwarte
Okładka: miękka ze skrzydelkami

SŁOWA KLUCZE:  choroba, miłość, rodzicielstwo, poświęcenie, walka, cierpienie

Kiedy wszystko już stracone, liczy się tylko miłość.

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Jack to 5 letni chłopczyk pełen życia, radości i co tu kryć największy skarb jego rodziców. Pewnego dnia jak grom z jasnego nieba na rodzinę chłopca spada choroba, a dokładnie złośliwy nowotwór mózgu. Ten mały chłopczyk z radosnego dziecka, staje się obiektem licznych badań i rozpoczyna swoją trudną walkę. Walkę o swe życie. Rodzice zrobią wszystko by uratować swoje dziecko, kosztem swej miłości. Bowiem miłość rodzicielska jest najsilniejszą odmianą tego uczucia, dla którego nie liczy się nic.  Jak zakończy się ta historia? Dowiesz się tego czytając tą powieść.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka ma standardowy wymiar A5. Okładka jest miękka, matowo- błyszcząca ze skrzydełkami. Utrzymana jest w kolorystyce bieli. Wspaniałe kolorowe zdjęcie na froncie ukazujące małego chłopca tulącego się do ojca już rozczula na samym wstępie. Kartki są beżowe i bardzo cienkie więc ostrożnie czytaj. Czcionka jest bardzo przyjemna do oka, a przypisy wyjaśniają nam różne rzeczy. Sama książka podzielona jest na 3 części, a każdy rozdział jest ponumerowany.  Dodatkowo mamy tutaj również maile, lub takie jakby notki dla dziecka zostawione przez rodziców. W ogólnym rozrachunku oceniam tę książkę na : 5



OPINIA: Kiedy tylko wzięłam do ręki ,, Niebo na własność” wiedziałam, że będzie to książka przede wszystkim dojrzała i poruszająca temat, który nie jest  czymś wesołym, łatwym i pięknym.  Nigdy nie nastawiam się przed czytaniem, jak to robią inni , że oo musi być super , bo wszyscy zachwalają lub odwrotnie. Przynajmniej nie mam tego tzw rozczarowania. Książka musi mnie zainteresować bym ją kupiła i przeczytała. Tak też było i z tą pozycją. Zaintrygował  mnie poruszonym problemem, jakim w tym wypadku  jest ,,nowotwór  mózgu”.  Czy na zaintrygowaniu się skończyło ? Czy książkę warto przeczytać ? O tym  dowiesz się już za moment.

   Książka nie wiem dlaczego troszkę przypomniała mi inną pozycje , a mianowicie ,,Niebo istnieje naprawdę”. Znaczy wiem dlaczego mi ją przypominała, natomiast powiedzmy sobie szczerze to całkiem inne gatunki literackie. Jednak w obu przypadkach mamy do czynienia z ojcem, który to nas wprowadza do swego życia i relacjonuje wszystko. I mamy chłopców , malutkie istotki, które dopiero co uczą się żyć w naszym świecie. Poznają uroki życia, jednak los chce dla nich inaczej. Sprowadza chorobę, która wywraca do góry nogami świat całej rodziny.  Na tym podobieństwa się kończą.

   Zawszę osobno przedstawiam Ci bohaterów jednak mam troszkę problem z przedstawieniem Ann. Widziana oczami męża jawi się ona jako taka postać, która musi zrobić to, tamto i jeszcze to koniec. Brakowało mi tu psychologicznego spojrzenia na to wszystko z perspektywy matki. Jej uczuć, myśli i tego, jak ona widziała całą tą sytuację. Ann jest przedstawiona jako taka bezuczuciowa, silna, czasem i zimna kobieta.  Natomiast autor skupia się w 100% na Robie. To on tu jest głównym bohaterem. Jeśli miałabym w skrócie streścić cała książkę to powiedziałabym coś w stylu : Hej chcesz przeczytać książkę , która przedstawia życie ojca, który musi sobie poradzić z chorym dzieckiem ? To ta pozycja jest idealna.  I tak jak mam zastrzeżenie co do upłycenia roli Ann, tak co do kreacji Roba jako takich nie mam. To wspaniały ojciec , który dla syna zrobi wszystko. Widać jaką piękną mają relację i więź. To on szuka rozwiązań , lekarzy by pomóc malcowi. Jest zaangażowany i walczy z całych sił. Autor zaskoczył mnie pozytywnie takim spojrzeniem na problem z perspektywy faceta.  Ten zabieg dodaje świeżości i daje nam kobietą odpowiedź na pytanie,  co czują w takich momentach mężczyźni ?  



  Fabuła jak już wspomniałam skupia się na chorobie ,, nowotworze” , która już nie dziwi, nie przeraża tak jak jeszcze te 20 lat temu. Jednak kiedy zaczyna ona dotyczyć nas osobiście zaczynamy panikować. Błądzimy jak auto w nowym mieście bez GPS. Bohaterowie nie mogą pogodzić się z faktem , że to akurat ich musiało spotkać. Przedstawienie choroby jest bardzo rzeczywiste ,a to za sprawą osobistych doświadczeń autora. Co jest dla mnie ogromnym plusem, że ukazuje etapy, leczenie, i ogólnie tą ciemną stronę tej okropnej choroby. Pokazując przy tym , że choruje nie jedna osoba, a cała rodzina.

PODSUMOWUJĄC: Książka ,,Niebo na własność” to bardzo trudna pod względem tematu pozycja. Naładowana ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Wzruszająca, wspaniała i bardzo aktualna. Napisana lekkim piórem,  która w sposób realny pokazuje nam świat, w którym nowotwór urządza sobie imprezę w ciele małego chłopca. Bardzo refleksyjna, a zarazem mądra przedstawia nam błędy, jakie popełniają ludzie w kontakcie z rodziną, która musi walczyć z tym problemem. Autor skupia się nie tylko na przedstawieniu nam choroby i walki z nią ale i psychikę mężczyzny. Ojca dla którego syn jest całym jego światem. Jeśli miałabym wybrać postać , która mnie ujęła za serce to chyba Jack i Rob. Ann niestety, w moich oczach została potraktowana bardzo pobieżnie i można ją nie lubić.  Co do samej fabuły jest nie tylko interesująca i wciągająca, że przeczytasz ją bez odkładania jej na bok. Przede wszystkim będzie bliska sercu wielu osobom, szczególnie tym, którzy sami walczą lub mieli do czynienia z nowotworem. Wyciskacz łez i to gorszy od świeżo krojonej cebuli , zostanie z Tobą na długi czas. Autor stworzył bardzo piękną książkę, która pokazuje, że wsparcie, miłość, rodzina, przyjaciele to najważniejsze czego nam trzeba. Jeśli można mówić nie robiąc przy tym żadnej wpadki , to powiem że jest genialną pozycją, z którą warto się zapoznać.

KOMU POLECAM? Wszystkim, aczkolwiek wydaje mi się, że troszkę starszy czytelnik wyniesie z niej więcej niż nastolatek.

 💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 💖 :