Tytuł: Dziewczyna, którą znałaś
Autor: Nicola Rayner
Ilość stron:363
Wydawnictwo: W.A.B
Okładka: miękka
SŁOWA KLUCZE:zagadka, tajemnica, miłość, przyjaźń, nienawiść
KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Należała do niego. Była idealna. Aż nagle zniknęła.
Jako były członek parlamentu, a teraz prezenter telewizyjny, George Bell zawsze cieszył się opinią kobieciarza. Jego żona, Alice, nigdy nie mogła się uwolnić od cienia kobiet z przeszłości George'a. A kiedy zachodzi w ciążę, jej dyskomfort przemienia się w obsesję... Spokoju nie daje jej zwłaszcza jedna z dawnych partnerek męża: piękna dziewczyna o imieniu Ruth, z którą George spotykał się na pierwszym roku studiów i która zaginęła, zanim skończyli uniwersytet. Kiedy więc Alice widzi kobietę, która do złudzenia przypomina Ruth, nie może się otrząsnąć z wrażenia, że za jej zniknięciem stoi coś więcej, niż mówił George. Ale czy na pewno chce wiedzieć, co mąż robił za jej plecami przez te wszystkie lata?
POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Posiadam egzemplarz recenzencki więc może się on znacznie różnić od finalnego.
Książka jest formatu A5, bardzo miła w dotyku. Mój egzemplarz nie zostawia odciski palców, nie wiem jak to będzie wyglądać we finałowej wersji i okładka się rozwarstwiła na wierzchołkach. Utrzymana w bardzo ponurej kolorystyce, niebieskości, żółci oraz czerni. Samotne zapalone okno w kamienicy wzbudzają lęk, i niepewność. Nie posiadam skrzydełek, ale mogą one się pojawić. Rozdziały są podzielone na 3 kobiety, co oznacza kiedy to fabuła cofa się w czasie. Nie ma tu żadnych spisów treści, przypisów. Czcionka choć czasem zmienia swój styl jest przyjemna dla oka, a same kartki są grubsze i beżowego koloru. Ja mój egzemplarz oceniam na: 4 + Zapewne finalny miałby 5
OPINIA: Książka ,,Dziewczyna, którą znałaś" zaintrygowała mnie swoim opisem.Skuszona zatem przez autorkę niezłym, trochę mrocznym i tajemniczym klimatem, postanowiłam sprawdzić, czy ta książka jest faktycznie tak smakowita, jak ją reklamują? Jeśli zainteresowałam Cię to weź coś do picia, jedzenia, siadaj i słuchaj.
Mamy tutaj trzy narratorki Naomi siostrę zaginionej Ruth, Kat przyjaciółkę zaginionej oraz Alice obecną żonę mężczyzny z którym denatka miała romans. Każda z nich ukazuję Ruth z innej perspektywy, bo też każda z nich reprezentuję inną klasę społeczną i co najważniejsze, każdą łączyły inne relacje z zaginioną. Alice jest chyba najbardziej obiektywną osobą, bowiem Ruth zna z opowiadań innych znajomych męża i jej ciekawość powoduje, że zaczyna się interesować tym dziwnym zaginięciem lub morderstwem młodej, atrakcyjnej dziewczyny. Co należy dodać, Alice ma swoje demony z którymi walczy. Kat jako przyjaciółka Ruth ma całkiem inny obraz dziewczyny niż jej młodsza siostra Naomi, która momentami wręcz idealizuje swoją zmarłą siostrę. Zna bowiem ona jej sekrety, które nie są znane nikomu. Owe brudy, które dziewczyna zamiatała pod dywan. Wszystkie trzy kobiety w genialny sposób opowiadają o życiu dziewczyny. Co chyba najważniejsze nie polubicie ich, bowiem za dużo o nich nie wiemy. Znaczy czym się kierowały, co lubiły, jakich miały znajomych itd ? One są narratorkami i opowiadają o Ruth, bowiem to ona jest w tym wszystkim najważniejsza. Jednak co najważniejsze każda z trzech kobiet jest inna pod każdym względem co zasługuje na ogromny plus.
To co najbardziej urzekło mnie w tej powieści to przedstawienie Ruth z 3 różnych perspektyw co dodaje autentyczności całej tej sprawie. No i sam klimat utrzymany jest na takim niepokoju, lęku, a przede wszystkim tajemniczości. Z każdym kolejnym rozdziałem, a co za tym idzie wspomnieniem każdej z kobiet dowiadujemy się czegoś nowego o zaginionej co albo nie świadczy o niej dobrze lub odkrywa rąbek jakiegoś sekretu, o którym wiedziała dana osoba. Dodatkowo, bohaterki opowiadają nam tę historię jakoby reporterowi, co bardzo mi się spodobało. Fabuła więc jest bardzo wciągająca, a dziwna sprawa zaginięcia obiera taki obrót sprawy, że zakończenie wprawi Cię w zdumienie. I na tym zakończę recenzję, by nie zdradzić za dużo, bo to nie za gruba książka, a jednak potrafi czytelnika nie tylko wciągnąć ale i zaskoczyć.
CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :
Książka ,, Dziewczyna, którą znałaś" to wciągający thriller, który trzyma czytelnika od pierwszych stron w niepewności i trzyma tak do końca. Z każdą kolejną stroną wychodzą na jaw co raz to brudniejsze sprawy. Ta powieść to bardzo soczysty hamburger. Chrupiąca bułka to ten niesamowity klimat niepokoju, który z każdym kolejnym kęsem kruszy fałszywy obraz Ruth. Pysznym mięsem, takim soczystym i dobrze wysmażonym jest nasza zaginiona. Niczym kameleon zmienia się jej kreacja pod wpływem obserwacji innych osób, które ją znały. Bardzo ciekawa postać. No i zostały nam takie dodatki jak sałata, pomidor, sos, ogórek, cebula itd Tym wszystkim są owe postacie poboczne, które są ważnym elementem dla całości, jednak nie najważniejszym, które dodają tego wyjątkowego smaku. Mam tu na myśli również samą wciągającą fabułę, styl, który jest lekki, a przy tym wciągający czytelnika do tej historii, jako takiego bohatera z zewnątrz. Reasumując ten hamburger jest przepyszny. Bardzo mi smakował, bowiem posiada wszystkie podstawowe elementy, które wchodzą w skład tego gatunku i są one wykonanie idealnie. Dlatego warto ja schrupać, bo co najważniejsze potrafi zaskoczyć czytelnika genialnym zakończeniem, a to jest bardzo ważne przy tym gatunku. Nie zawiedziesz się przy tej książce tyle mogę Ci obiecać.
KOMU POLECAM?fanom thrillera, który potrafi swym klimatem wciągnąć i zaciekawić czytelnika
❤️Za egzemplarz i mile spędzony czas dziękuję wydawnictwu❤️ :











