środa, 13 stycznia 2021

Od Nowa. Nic się nie ukryje. Czyli o tym, czy nasze życie jest tylko piękną iluzją i niczym więcej?





Tytuł: Od nowa. Nic się nie ukryje
Autor:  Jean Hanff Korelitz
Liczba stron: 476
Wydawnictwo: Poradnia K
Okładka:  miękka
SŁOWA KLUCZE: rodzina, małżeństwo, tajemnice, zdrada, psychologia, morderstwo


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Grace jest znaną psychoterapeutką – mistrzynią w przewidywaniu obrotu spraw, żoną szanowanego onkologa dziecięcego i matką nastolatka w elitarnej nowojorskiej szkole. Wkrótce ma wydać pierwszą książkę, w której udziela porad kobietom, jak to pierwsze wrażenie połączone z intuicją jest kluczowe w doborze partnera. Nieoczekiwanie idylliczny świat kobiety legnie w gruzach. Mąż znika bez wieści, a nowa znajoma zostaje zamordowana. Co gorsza sprawy zyskują wymiar publiczny. Przerażona Grace odkrywa, że jej dotychczasowe życie było czystą iluzją i kłamstwem. Kim właściwie jest mężczyzna, którego kochała? Jak bardzo rozminęła się z teoriami, w które tak mocno wierzyła? I czy rzeczywiście nie mogła wiedzieć…



POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła ! 

Książka standardowego wymiaru A5. Dość gruba, ale nie odczuwalna waga w dłoniach. Matowa okładka- nie zostawia odcisków palców, utrzymana jest w ciemnych kolorach. Dominuje tu bowiem czerń, a serialowa para ( w szczególności Pani Kidman) przykuwają wzrok. Wiem, że wiele z Was nie lubi filmowych okładek, lub jeśli jest para. Mi szczerze jakoś tak nie przeszkadza taki zabieg. Czasem nawet te okładki serialowe są ładniejsze niż oryginalne. Nie ma tutaj skrzydełek, a sama okładka jest sztywniejsza, więc nie powinna się szybko zepsuć. Czcionka przyjemna dla oka, mimo, że czasem pisana jest kursywą. Rozdziały główne składają się z 3 części, a podrozdziały miały swoją numerację i tytuły. Dzięki czemu mamy stałą linię czasową. Przed, W trakcie i Po.  Na końcu mamy spis treści. Całość oceniam na taką mocną: 5




OPINIA:czyli jak ona smakuje ?

  Ostatnio mam ochotę na taką literaturę, która zostanie ze mną na dłużej. Skłoni do jakiś refleksji, albo wyrwie mi bamboszki z nóg i potarga na milion małych kłębuszków. Ten rok zaczęłam od takich powieści, które potrafią wyróżnić się na tle innych książek. Czy i tym razem będzie podobnie? Od razu na wstępie zaznaczę, że nie oglądałam serialu, więc nie porównam Ci, jak się ma on do oryginału. A więc, jak smakuje ,, Od nowa." ? Jeśli jesteś ciekaw to weź sobie coś do picia, jedzenia, usiądź i posłuchaj co mam Ci dziś do opowiedzenia.

Główną bohaterką, a zarazem naszym przewodnikiem jest  Grace. To znana psychoterapeutka, która wydała dość kontrowersyjny poradnik dla kobiet. Jest ona człowiekiem sukcesu, czuć to od pierwszych stron książki. Troszkę wyniosła, inteligentna, a przy tym piękna. Można więc tylko jej zazdrościć. Czego zapytasz? Myślę tego wszystkiego, czego my kobiety zazdrościmy naszym celebrytkom. Na pierwszy rzut oka Grace ma bajkowe życie. Przystojny mąż onkolog, wybitne dziecko, lekkie życie. Czego chcieć więcej? Jednak im podążamy dalej tym nasza bohaterka odzierana jest z kolejnych wyimaginowanych i sztucznych ciuchów. Powolutku, z każdą kolejną stroną docieramy do tej prawdziwej Grace. A jaka ona jest ?

Johnatana i Henrego poznajemy z perspektywy Grace. Ten pierwszy jawi się jako mężczyzna sukcesu, oddany swej bardzo trudnej pracy. Jako pediatra onkolog musi codziennie patrzeć na walkę małych dzieci z uciekającym czasem i nieustającym bólem i tym fizycznym, jak i psychicznym rodzin. Przez swe ogromne zaangażowanie ewidentnie ,, zaniedbuje" swoją rodzinę. Więcej go nie ma niż jest. Jednak z drugiej strony wiemy, że Grace może na niego liczyć, że jest jej opoką. Natomiast Henry to typowy nastolatek, który zaczyna wkraczać w ten jakże okropny okres niepewności, poznawania własnych umiejętności i celów życiowych. Jest pilnym uczniem, gra na skrzypcach i jest wzorowym synem. Nasza bohaterka nie miewa z nim żadnych problemów wychowawczych.

I owe poznanie tych postaci zajmuje aż 100 stron. I choć z początku wydawało mi się to nużące i monotonne, to w późniejszych wydarzeniach do jakich dochodzi, zrozumiałam owy zamysł autora. Bowiem dzięki tej dogłębnej analizie postaci oczywiście oczami Grace zaczynamy rozumieć owy psychologiczny aspekt i to co ta książka chce nam przedstawić. Jednak o tym za chwilę.



Co z tą fabułką? Przyznaję, że rozkręca się na dobre po owym dogłębnym przedstawieniu najważniejszych postaci. Otóż dochodzi do morderstwa. I choć  z początku czytelnik myśli sobie, że jest to całkowicie obca osoba dla głównej bohaterki, to z czasem wraz z nią poznajemy siatkę licznych kłamstw, ukrytych za perfekcyjną taflą lustra. I zaczynasz zadawać sobie pytanie, czy Grace jako psychoterapeuta jest tak znakomitą kłamczuchą, czy faktycznie spełniając się zawodowo i jako matka, ignorowała i nie widziała tego co dzieje się z jej mężem i wokół niego? Zaczynamy więc razem z bohaterką odkrywać prawdę. Prawdę jak wygląda prawdziwe życie Grace? Pytanie postawione przez autora: Czy mogła o wszystkim wiedzieć? jest zadane w punkt. Te kluczowe pytanie sprawiło, że sama zaczęłam się zastanawiać: ile tak na prawdę wiem o mojej własnej rodzinie? Wydaje się, że wiele, ale czy wszystko? Każdy z nas bowiem ma sekrety, z którymi nie chętnie się dzieli. Tak też jest z rodziną bohaterki. Cała historia więc trzyma w napięciu. Pomalutku dochodzimy do sedna sprawy, jednak nasza Grace jest na świeczniku. I to co mi się najbardziej podobało to te liczne zwroty akcji. Tutaj nikogo nie można być pewnym.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

,, Od nowa" muszę przyznać, że jest bardzo smakowitym thrillerem psychologicznym. Jak smakuje? Porównałabym tę powieść do tego słynnego batonika z domieszką alkoholu. Ową pyszną i rozpływającą się w ustach czekoladą są bohaterowie. Bardzo dobrze przedstawieni pod każdym względem. W szczególności zasługuje na wzmiankę sam psychologiczny aspekt, który gra tu pierwsze skrzypce. Ową alkoholową, ostrą masą jest sama fabuła i to co w niej zawarte. Jestem serio, zachwycona tymi zwrotami akcji, które potrafią namieszać i to nieźle. Jednak to co mnie najbardziej tak ujęło to sam problem jak się tu wyłonił: na ile tak na prawdę jesteśmy zaangażowani we własne związki? Ile wiemy o swej rodzinie? I czy przypadkiem w naszym dążeniu do bycia perfekcyjnym.. rodzicem, partnerem, w swej sferze zawodowej, nie zatracamy swego prawdziwego: Ja. Czy bycie sobą, z wadami jest aż tak złe? Czy wszyscy musimy być ,, tacy sami" ? To tylko klika z brzegu takich pytań, które nasuwały mi się podczas tej lektury. Czy warto ją schrupać? Tak, polecam jednak zaznaczam, że sam początek rozwija się powolutku i dopiero z czasem nabiera tempa, więc się nie zraź. I zdaje sobie sprawę, że jest to książka nie dla każdego,bo skierowana jest dla kobiet. Mamy bowiem tutaj wiele aspektów poruszonych, które zrozumiemy my, jednak warto jej skosztować. Potrafi zostać z czytelnikiem dłużej, pozostawiając po sobie posmak ostrzejszej czekolady w ustach.


KOMU POLECAM? Osobom, które lubią thrillery psychologiczne, które skłaniają do refleksji. Muszę dodać, że jest ona skierowana do kobiet, to tak gwoli uprzedzenia męskiego grona i ich oczekiwań co do tej książki.

Za egzemplarz i mile spędzony czas z lekturą dziękuję wydawnictwu :




34 komentarze:

  1. Ta książka była jednym z ostatnich zakupów książkowych w 2020 roku jakich dokonałam, więc na pewno będę ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ty to ją wyciśniesz jak cytrynę. Tu jest tyle psychologicznych aspektów, o których można dyskutować i to godzinami, że huhhhu tyle Ci powiem Aga. Czekam z niecierpliwością na Twoją recenzje

      Usuń
  2. Dobrze wiedzieć, że długo się rozkręca. Zamierzam ją przeczytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest jedyny minus i zdaję sobie sprawę z tego, że może to zniechęcić czytelnika. Jednak z drugiej strony mamy bardzo dogłębną analizę postaci Grace pod kątem psychologicznym. Warto Kochana ją przeczytać i cieszę się, że po nią sięgniesz :)

      Usuń
  3. Lubię takie thrillery psychologiczne, myślę, że ten by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że początek taki nużący i monotonny. Dobrze, że później się wszystko wyjaśnia. Sama fabuła wydaje się niebywale intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale jest to ważne by poznać bohaterów. Potem wszystko się rozkręca i nabiera rumieńców ;)

      Usuń
  5. Do thrillerów psychologicznych nie trzeba mnie namawiać. Z chęcią sięgnę po tę książkę, bardzo mnie zaintrygowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodoba Ci się, jestem tego pewna ;) czekam na Twój recenzję

      Usuń
  6. Osoby, które publicznie udają perfekcyjne w normalnym życiu też często mają swoje tajemnice. Nic nigdy nie jest idealne. Fabuła książki może być ciekawa. Lubię takie mocne elementy psychologiczne. Fakt należę do tych osób którym okładka filmowa faktycznie przeszkadza (nie wiem czemu :P) zwłaszcza kiedy jeszcze jest napis na niej mówiący o filmie jakby właśnie tym się chcieli zareklamować. Pomijając ten szczegół, może po książkę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jak pisałam nie każdemu się podobają,, filmowe" okładki więc Cię rozumiem. Książka powinna Ci się spodobać. Jest na prawdę ciekawa ;)

      Usuń
  7. Jak na razie nie mam w planach tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam jej w planach, nie czuje się zachęcona a by schrupać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię. Nie każdemu fabuła może przypaść do gustu :)

      Usuń
  9. Słyszałam o książce i jej adaptacji, ale nie mam ich w planach. Kiedyś zaczytywałam się w thrillerach psychologicznych, ale ostatnimi czasy mam ochotę na lżejsze i przyjemniejsze lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz przesyt i rozumiem. Jak Ci przyjdzie znowu ochota na tego typu literaturę to śmiało po nią sięgaj ;)

      Usuń
  10. Thrillery psychologiczne zawsze przykuwają moją uwagę; jedyna rysa na szkle to ta długo rozkręcająca się akcja, no ale może warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo dzięki temu znamy bardzo dobrze naszych bohaterów i to powoduje, że później mamy parę zwrotów akcji. Wszystkich bowiem poznajemy z jednej perspektywy, a jak życie pokazuje, nie każdy tak samo odbiera daną osobę.

      Usuń
  11. Wygląda z twojej recenzji, że to całkiem przyzwoity thriller, a takie lubię, no i wydawnictwo też daje spore gwarancje. Poszukam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Iwonko, jest to bardzo dobry thriller, a już pod względem psychologicznym to majstersztyk. Spodoba Ci się.

      Usuń
  12. Lubię thrillery psychologiczne. Mam odłożony serial, więc obejrzę.
    Potem przeczytam książkę. Często różni się od filmowej adaptacji.
    Jestem miłośniczką serialowych okładek i Nicole Kidman.
    Myślę, że będzie warto :-)
    Irena - Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie oglądałam serialu, więc nie powiem, jak bardzo się różni. Sama historia jest bardzo realistyczna, a jej problemy z życia wzięte. Powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  13. Książka mnie nie zachęca. Może film będzie bardziej porywający. Poza tym szufladkowanie literatury na kobiecą i męską uważam za błąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w tym wypadku jest to typowo kobieca książka. Mamy bowiem tutaj do czynienia z naszymi kobiecymi lękami, problemami i trudami życia. Nie urażając uważam że , mężczyźni nie odbiorą jej tak ,, osobiście" jak właśni kobiety.

      Usuń
  14. Nie wiem czy dałabym radę ją przeczytać....są tematy, których boję się poruszać, oglądać czy czytać o nich. Chyba za bardzo mną by wstrząsneła ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, rozumiem. Nie ma co się zmuszać, jeśli nie lubi się jakiś wątków w literaturze :)

      Usuń
  15. Nie znam serialu i troszke szkoda,ze ksiazka jest z okładka przedstawiającą serialowych głównych bohaterów bo wolałabym sama wyobrazac sobie Grace a nie widzieć Nikole Kidman. Lubie takie ksiazki i naprawde zainteresowałaś mnie treścią, zapisana w zeszycie TBR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładkę, zawsze można ,, opatulić" w kolorowy papier i po problemie. Sama treść jest na prawdę warta uwagi w szczególności, że faktycznie w dzisiejszych czasach wiele małżeństw ,, walczy" o przetrwanie. Polecam.

      Usuń
  16. Dzięki za super recenzje ale tym razem sobie ją odpuszczę :) zdecydowanie nie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Thrillery psychologiczne nie należą do mojego ulubionego gatunku, lubię lekko niczym piórko, bez zastanawiania się - może dlatego, że codziennie mój mózg w pracy pracuje na wysokich obrotach, ale zapiszę sobie tytuł - może zostawię sobie na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością sięgnę zatem po książkę. Myślę, że byłaby dla mnie dobrą lekturą.

    OdpowiedzUsuń