środa, 13 marca 2019

PANOWIE PÓŁNOCY









Tytuł:Panowie północy
Autor:  Bernard Cornwell
Ilość stron:496
Wydawnictwo: otwarte
Okładka: twarda

SŁOWA KLUCZE: wikingowie, średniowiecze, bitwy, intrygi, polityka, religia

,, To w czym bogowie najbardziej się lubują, to chaos " str 77


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Zwycięstwo pod Ethandun drogo kosztowało Uhtreda – poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachetek ziemi. Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swych wrogów: wuja, który przywłaszczył sobie jego ziemie, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

 Książka  ta jest tak samo  wydana  co poprzednie, czyli cudowne, .  Twarda oprawa utrzymana w kolorystyce czerni, bieli raz żółtego napisu, sprawia, że całość ( 3 tomy) prezentują się spójnie i klasycznie. Ozdobny brzeg przedstawia  fragment czarno- białego obrazu, który pokaże Ci na dole, jak na obecną chwilę się prezentuje ten wycinek.. Okładka na brzegach jest lakierowana ( tam gdzie mamy fragment obrazu), natomiast fronty są czarne, matowe. Mamy także białego drapieżnego ptaka, który ukazany jest w locie. Uwielbiam te ich minimalistyczne detale, które nawiązują do treści książki.. Niestety i tu ostrożnie się z nią obchodź, jak z poprzedniczką, bo widać odciski palców. W środku mamy beżowe cieńkie strony z bardzo fajną czcionką. Książka jest szyta pomarańczowymi nićmi. Wklejka w tej książce jest taka sama jak przy pierwszym tomie i nadal robi na mnie wrażenie i to ogromne. Na przedniej okładce mamy mapę,a na tylnej portret naszego głównego bohatera. Wszystko znowu utrzymane w czarno-białej kolorystyce. Mamy przypisy na dole, rozdziały są ponumerowane, które są przypisane do każdej części. Książka podzielona jest na 3 części Mamy wstęp z wyjaśnieniem topografii oraz na końcu notkę historyczną, która wyjaśnia co jest prawdą, a co fikcją, bo uwierz, ciężko ją odróżnić. Całość  wydania oceniam na : 5




OPINIA: Książka ,, Panowie północy" to ciąg dalszy przygód naszego niezłomnego bohatera Uhtreda. Tym razem będzie musiał zmierzyć się nie tylko z wrogami, ale  z własnym umysłem i silną wolą. Nie zdziwi Cię chyba fakt, kiedy powiem, że straciłam głowę nie tylko dla tego papierowego pół wikinga, jak i do twórczości pana Cornwella. I choćbym chciała się do czegoś przyczepić no uwierz mi nie mam do czego. Tutaj akcja goni akcję. Nie ma tu mowy o nudzie, czy przydługich opisach, które czasem pełnią funkcję zapychaczy. Tutaj wszystko jest napisane ze smakiem.  Historia połączona z fikcją to jest to co ja kocham. Królowie , często zapomniani na nowo odżywają na kartach powieści, by opowiedzieć czytelnikowi swą historię. No dobra, a co z bohaterami? zapytasz.

Pojawiają się nowe postaci. Mnie zachwycił obraz króla, o którym muszę Ci powiedzieć nie wiedziałam kompletnie nic. Ba nawet byłam zdziwiona, że takowy żył. O kim mowa?  Guthredzie. Niegdyś porwany  przez wikingów i przez parę lat przez nich więziony, zostaje uwolniony przez Uhtreda. Tak zaczyna się dziwna relacja króla i naszego bohatera. Momentami miałam uczucie jakoby Guthred był troszkę psychicznie chory, jednak można to oczywiście zrzucić na karb niewoli. Jego decyzje i postępowanie były nieudolne, a on sam słaby psychiczne, co rzuca się w oczy przy pierwszym starciu z innym jarlami lub królami.  Bardzo mnie jego kreacja zaciekawiła i w jakiś sposób zachwyciła.

Z kobiecych postaci to polubiłam Gisele siostrę Guthreda, która skradła serce Uhtreda. Mądra, piękna, zaradna, potrafiła przeżyć w najtrudniejszych dla niej czasach, kiedy jej brat był w niewoli.  Przypomnę Ci, w tamtych czasach kobieta bez ojca, brata  lądowała w klasztorze lub w domu publicznym.  Jednak ona została w swoim domu rodzinnym i nieźle zarządzała można rzec majątkiem.

Drugą kobiecą postacią jest Hilda, którą poznaliśmy już w poprzednim tomie. Ta była zakonnica, teraz u boku Uhtreda, towarzyszy mu podczas jego wędrówek i bitew. Łączy ich wspaniała przyjaźń, która ujęł mnie za serce. To kobieta, która nie boi się chwycić za miecz, czy powiedzieć to o czym myśli. Mimo traumatycznych przeżyć stara się żyć od nowa. Widzimy, że ma żal do Boga iż ten ją zostawił na pastwę wikingów. Jednak z czasem jej złość maleje i pomalutku odnajduje do niego drogę. Jednak, czy znów stanie się siostrą? a może życie u boku tak wielkiego woja zmieniło ją do tego stopnia, iż czując zew wolności, dzikości pogan odwróci się od życia, które wiodła kiedyś ? Tego dowiesz się już sam/a

Najbardziej przypadła mi do gustu kreacja naszego głównego bohatera.Wiem, zero zaskoczenia z mojej strony, jednak musisz zrozumieć, że jego postać jest  bardzo realistyczna. I choć wydaje się, że to człowiek ze stali, widać, że i on potrafi z czasem się załamać.Widzimy, jak z tomu na tom , z biegiem lat, zdobytym doświadczeniem, zmienia się jego sposób myślenia, jest ono dojrzalsze.  Niezmienne pozostaje jego życiowe marzenie, by odbić z rąk jego wuja swoje ziemie, zemścić się na Kjartanie. Jednak jak to los przewrotny, znowu zsyła przeszkody i liczne trudności , z którymi będzie musiał sobie poradzić. Kiedy sam staje się niewolnikiem na statku, widzimy, jak bohater musi stanąć do najtrudniejszej swej, jak do tej pory walki. Walki z własnym umysłem i emocjami.
 



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :Według mnie, jak na trzeci tom to muszę przyznać, że powieść ta nie obniża swych lotów. Narracja prowadzona w formie retrospekcji, za każdym razem sprawia, że roztapiam się niczym masło na patelni. Komentarze bohatera, który jest już w podeszłym wieku i wspomina swe dawne dzieje, dodają temu wszystkiemu realizmu. Uhtred nie raz karci się za swe zbyt pochopne podjęte decyzje, czy swą gwałtowność. Fabuła wciąga niczym najdłuższe spaghetti ze sosem.  Z zachwytem pożeram każdą literkę, słowo, stronę, by jak najszybciej dowiedzieć się : co dalej ? Autor w genialny sposób ukazuje również politykę tamtych czasów, jak i funkcjonowanie dwóch religii obok siebie, ukazując wady każdej ze stron. Choć powiedzmy sobie szczerze ułuda, pycha i chciwość dość często są ukazywane po stronie chrześcijańskiej, a zabobony i wiara w przeznaczenie i znaki na niebie po drugiej, wywołując przy tym uśmieszek lub gorycz na twarzy czytelnika. Bardzo spodobała mi się wpleciona w tym tomie psychologia, która ukazuje prawdę o nas samych. Bohaterowie są niesamowicie wykreowani. Nuda? Podgrzany kotlet? Nic z tych rzeczy. Przygody naszego bohatera potrafią wywołać wiele emocji. Świat wykreowany przez autora, historyczne postacie wrzą niczym woda na gazie i na nowo piszą swe dzieje.  Wikingowie skradną serce nie jednemu i co najważniejsze zostaną w pamięci na dłuższy czas, a tło historyczne popieści gardło nie jednego konesera.


KOMU POLECAM? Fanom wikingów, historii, przygód, średniowiecza, bitew, mitologii.

Za egzemplarz i mile spędzone noce w ramionach Uhtreda, dziękuję wydawnictwu :




34 komentarze:

  1. Książka nie w moim typie, choć na pewno jest ciekawa dla fanów gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jak dostałam pierwszy tom to pomyślałam : o nie,pewnie nie spodoba mi się, bo będzie zbyt męska, nie w moim guście czytelniczym. Jednak jak widać pan Bernard potrafi swym piórem tak operować, że przepadłam zakochana w tej serii. Gdybyś mi wcześniej powiedziała, że będę zaczytywać się w wikingach to bym wtedy stwierdziła, tak jak Ty, że noe ma mowy to nie moje książkowe smaki. Jednak nie naciskam, bo rozumiem, że nie każdy ma ochotę czytać o takich historiach :)

      Usuń
  2. Mam za sobą jedną powieść tego autora. Jeszcze w starym wydaniu. Jednak myślę, że przy okazji wznowień mam motywację, żeby do niego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci serdecznie tę serię, jak na razie jest cały czas fantastycznie :)

      Usuń
    2. Wierzę:). Mam nadzieję, że jak się tylko trochę wygrzebię z tego co na chwilę obecną muszę przeczytać to uda mi się sięgnąć po tą serię ;)

      Usuń
    3. To kochana 3 mam kciuki, byś jak najszybciej mogła się za nią zabrać. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii 😘💖😍

      Usuń
  3. Na ten moment nie jestem zainteresowana tą książką, ale kto wie, może kiedyś będę miała na nią chęć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne rozumiem :) No to miej ją na uwadze właściwie tę serię :)

      Usuń
  4. Cieszę się że kolejny tom spełnił Twoje oczekiwania.. czyżby najlepsze książki kwartału? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej do tego dodam, że moje również zaskoczenie, wiesz, że ta seria tak bardzo przypadła mi do gustu, a uwierz mi miałam obawy co do tego :)

      Usuń
    2. Obawy? Miałaś ku temu podstawy? :)

      Usuń
    3. Nie przepadam za motywem wojny w literaturze, a znając z historii dzieje wikingów, obawiałam się, że będzie to książka skierowana bardziej do męskiego grona czytelników. Wiesz, że mimo mej miłości do powieści historycznych nie odnajdę się w tym brutalnym świecie. Kolejną obawą była opasłość książki. Bałam się, że język będzie bardzo podniosły, obfity w liczne opisy, sprawiając przy tym, iż bym się nudziła. Na szczęscie okazało się, że były to bezpodstawne obawy, które nie dotyczą tej serii. Dlatego tak kuszę na jej degustacje, bo domyślam się, że nie którzy mogą mieć podobne obawy co ja kiedy dzierżyłam w rękach 1 tom :)

      Usuń
    4. Rozumiem... czasem rzeczywiście bywa tak, że obawiamy się czegoś ale z drugiej strony coś nas ciągnie i interesuje. Niekiedy początki bywają trudne (choć nie zawsze) ale potem okazuje się, że mamy do czynienia z czymś na prawdę świetnym. To takie bardzo pozytywne i miłe zaskoczenie :)

      Usuń
    5. I ja właśnie kocham takie zaskoczenia. Gorzej gdy jest odwrotnie, liczysz, że będzie wow, extra, a okazuje się, że to jest totalna porażka .

      Usuń
    6. Dlatego ja nigdy nie nastawiam się na "wow" - jeśli nawet mój mózg sam wygeneruje rozczarowanie to nie jest ono tak wielkie jak wtedy kiedy bym się nastawiła na hit ;)

      Usuń
    7. Jednak przyznasz, że jeśli czytasz np same pozytywne opinie, zaczynasz zastanawiać się, co w tej powieści jest takiego, że wywołuje taki zachwyt. No więc go szukasz :)

      Usuń
    8. Hm.... może i tak - mózg sam tego szuka ;)

      Usuń
    9. Dokładnie. Ja czasem właśnie się na tym chwytam choć staram się zawsze podchodzić do książki z tzw czystą kartą ale nie zawsze mi to wychodzi, no bo skoro wszyscy polecają, to coś musi w niej być. No i właśnie czasem się rozczaruje ( bardzo rzadko ale jednak), bo tego czegoś nie znalazłam :)

      Usuń
  5. Ta seria jest tak pięknie wydana. Nie mogę się przestać zachwycać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ma się wrażenie choćby było to wydanie zagraniczne. Wydanie jest bogate, a zarazem klasyczne i minimalistyczne :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, bo na prawdę warto. Nie tylko ze względu na wydanie ale i treść 💖😍

      Usuń
  7. Muszę się nad nią zastanowić. Z jednej strony mam ochotę, ale z drugiej mnie coś odpycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Cię odpycha ? Chętnie rozwieję Twoje wątpliwości :)

      Usuń
  8. Nie znam serii, ale skoro utrzymuje poziom to może warto to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci kochana serdecznie, bo cały czas autor trzyma wysoki poziom w każdej dziedzinie :)

      Usuń
  9. Który to już tom czytasz? Trzeci? A ja wciąż marudzę i nie wybrałam się do księgarni po pierwszy. Muszę ogarnąć swoje życie i wreszcie zakupić tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj kochana, bo jak sama widzisz prezentują się cudownie razem, a sama historia jest booska 😍💖

      Usuń
  10. Ciekawi mnie ta seria, więc kiedyś z pewnością po nią sięgnę :)

    Buziaki,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że chcesz dać tej serii szansę, bo warto. Uwierz mi, będziesz zachwycona 💖😍

      Usuń
  11. Wielką fanką wikingów nie jestem więc...chyba podziękuję. Ale nie mówię nie ;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja też nie byłam póki nie skosztowałam tej serii. Przepadłam i to dosłownie :)

      Usuń
  12. Ostatnio coraz rzadziej sięgam po fantastykę i tyle wspaniałych powieści mnie omija..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest fantastyka :) To powieść historyczna, choć jeśli by przyjąć, że ich zabobony się sprawdzają, a nie są to po prostu dziwne zabiegi okoliczności oraz, idąc za nauką Kościoła z tamtych lat, że mądre kobiety to czarownice, to może jakieś drobne elementy magii znajdziesz :) Jednak to nadal powieść historyczna z prawdziwymi osobami, połączona bardzo sprawnie z fikcją literacką.

      Usuń