niedziela, 9 września 2018

BŁĘKITNY WIATR






Tytuł: Błękitny wiatr
Autor:  Aneta Zych
Ilość stron: 259
Wydawnictwo:  Novae Res
Okładka:  miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE: kosmici, życie, filozofia, podróż

,,Weź ciepły koc, zaszyj się w kąciku, z kubkiem swojej ulubionej herbaty, puść wodze wyobraźni, niczemu się nie dziw, o nic nie pytaj i pozwól mi porwać się do magicznego świata fantazji, w którym wszystko jest możliwe.”
                                                                                     Błękitny wiatr” str. 6-7


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Mieszkańcy błękitnej planety Arkurii, po fiasku poprzednich misji, podejmują kolejną próbę ocalenia planety Ziemii, która stanowi zagrożenie dla całej przestrzeni międzygalaktycznej. Kiedy kosmici tracą kontakt z Laura swoją wysłanniczką postanawiają skorzystać z usług Wiatru. Kim lub czym jest Wiatr? Czy uda mu się wypełnić swoje zadanie? Czy dziewczyna zrealizuje wkońcu swoją misję?


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Miękka, matowa okłada ze skrzydełkami, przedstawia ziemię oraz człowieka z niesamowicie niebieskimi oczami. Książka normalnego formatu A5  o beżowych stronach i przyjemnej dla oka czcionki, sprawiła, że czytało mi się ją bardzo dobrze. Rozdziały posiadają swoje tytuły. Mamy na początku słowo od autorki, która zwraca się bezpośrednio do czytelnika co również jest na plus. Całość oceniam na: 5



OPINIA: ,,Błękitny wiatr”  to bardzo ciekawa książka z gatunku Sciene fiction.  Powiem Ci szczerze, że moją uwagę przyciągnęła okładka. Powiesz no ok, wizualna strona jest świetna, ale co z fabułą ?  Czy jest warta uwagi?  Czy jest godna polecenia?  Zaraz odpowiem na Twoje pytania.

 Fabuła była dla mnie zaskoczeniem. Nie codziennie czytam ten gatunek, jednak zostałam bardzo szybko wciągnięta do świata kosmitów. Bowiem całą historię poznajemy z ich perspektywy. Co mnie ujęło, to sposób w jaki postrzegali nas Ci nieziemscy przyjaciele. Muszę przyznać, że nie raz uśmiechnęłam się czytając ich komentarze, czy uwagi dotyczące naszego stylu życia.  Ich misja, która wymyka się spod kontroli, zmusza ich by o pomoc prosić Wiatr Włóczykija. Bowiem ich wysłanniczka Laura nie dostarcza im potrzebnych informacji. I tak zaczyna się nasza podróż  w poszukiwaniu i odkrywaniu samego siebie. Książka ta jest bardzo filozoficzna, porusza bowiem takie problemy jak porzucony talent, strach,  zapomniane marzenia, odwagę itd. Pokazując przy tym nasze życie, które jest piękne, jednak my zapominamy o tym w ferworze pracy i codziennych trudności.  Gubiąc przy tym to co jest w życiu najważniejsze.

Bardzo polubiłam kreację Włóczykija, który przejmuje rolę przewodnika, nauczyciela i przyjaciela. To właśnie on przybierając różne postaci, uświadamia bohaterkę w jej  błędnych decyzjach i stara się jej pokazać  jak ma żyć. Oczywiście wszystko to ma na celu, by Laura  znowu mogła kontaktować się z kosmitami, którzy wiernie obserwują i kibicują w jej podróży.  Co do samej bohaterki, nie wywołała ona u mnie żadnych emocji.  Natomiast kosmici, są taką odskocznią od poważnych, nostalgicznych dylematów poruszanych w książce. Te zabawne stworzonka nie raz wywołały na mej twarzy uśmiech. Ich postrzeganie życia ludzkiego jest bardzo zabawne. Nie rozumieją oni naszego ,, nieinteligentnego” zachowania. Bardzo ich polubiłam za te ich często cięte ale trafne komentarze.



PODSUMOWUJĄC:   książka ,,Błękitny wiatr” to powieść, która sprawi, że zaczniesz się zastanawiać nad własnym życiem. Wywoła uśmiech, ale i wzruszenie. Napisana lekkim stylem, zawiera w sobie dużo mądrości i refleksji. I choć czyta się ją szybko to poprzez skłaniane czytelnika do myślenia, zostaje z nami na dłużej. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, jednak główna bohaterka  troszkę odstaje od pozostałych postaci. Brakowało jej tego czegoś. Jednak Wiatr i kosmici nadrabiają jej braki  i dodają tej książce energii. Sama fabuła jest niczym podróż w głąb umysłu człowieka. Pokazuje nasze decyzje, życie oraz błędy jakie popełniamy. Warto przeczytać tę książkę ze względu na liczne mądrości i ciekawe przedstawienie życia człowieka widzianego oczami kosmitów.

KOMU POLECAM?  osobom, które lubią mądrą aczkolwiek lekką książkę, która skłania do różnych przemyśleń.


💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu i portalowi 💖:


środa, 5 września 2018

MARTWA NATURA








Tytuł: Martwa natura
Autor: Louise Penny
Ilość stron: 327
Wydawnictwo:  Poradnia K
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE:  morderstwo, las, polowanie, małe miasteczko, sekrety

,,Zło nie rzuca się w oczy i zawsze jest ludzkie. Dzieli z nami łoże, je przy naszym stole"  
                                Martwa natura str. 33

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Malutkie miasteczko Three Pines pewnego dnia budzi się w ogromnym szoku. W okolicznym lesie znajdują bowiem ciało miejscowej emerytowanej nauczycielki, która zginęła od strzału z łuku. Kiedy mieszkańcy podejrzewają iż był to wypadek na polowaniu, tylko nadinspektor Gamache i jego zespół są przekonani iż idylliczna osada kryje w sobie ciemne sekrety…

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest formatu a5. Okładka jest miękka, bez skrzydełek, matowa. Nie zostawia odciskach palców, co jest dobre. Utrzymana w kolorystyce niebieskości ukazuje las, który wywołuje niepokój. Do tego postać mężczyzny i krwawy odcisk dłoni. Kartki są koloru beżowego. Czcionka jest mała, a podziękowania od autorki zamieszczone są na początku książki. Rozdziały są ponumerowane, a numery stron umieszczone na bocznej stronie po środku kartki. Całość wydania oceniam na : 5




OPINIA:  Kiedy dorwałam w swoje ręce ,, Martwą naturę”  zastanawiałam się z jakim kryminałem będę miała do czynienia. Nawet nie wiesz jak bardzo ucieszyłam się, że książka ta jest takim klasycznym anielskim kryminałem, który swym stylem przypomniał mi moją ukochaną autorkę Agathe Christie. Dlaczego warto skosztować tą pozycję ? O tym powiem Ci już poniżej.

Zacznę od przedstawienia Ci najważniejszych bohaterów, których spotkasz na kartach tej powieści :

Armand Gamache bardzo przypomina słynnego detektywa Herkulesa Pairota. Nie z wyglądu, bym powiedziała , że jest przystojniejszą wersją naszego Belga. Chodzi mi o prowadzenie sprawy. Siedząc w kawiarni spotyka się z mieszkańcami i za pomocą rozmowy odkrywa prawdę, jaką skrywają nasi bohaterowie. Jest inteligentny, spostrzegawczy, zna się na psychologii i naturze człowieka. Elegancki z równo przyciętym wąsem, nie boi się zadawać trudnych pytań. Autorytet dla wielu młodych adeptów, zrobi wszystko by prawda wyszła na jaw.

Nichol Yuette i Jean Guy Beauvoir to pomocnicy Armanda.  To oni towarzyszą naszemu nadinspektorowi, zbierając ślady i dzieląc się swoimi teoriami. Bardzo sympatyczni i inteligentni. Choć Nichol jak się przekonasz potrafi się zbłaźnić, bo za wszelką cene chce pokazać Gamache, że jest świetna.

Jean Neal to emerytowana nauczycielka. Wzbudza w mieszkańcach szacunek. Wszyscy darzą tę starszą kobietę sympatią. Kiedy starsza pani oddaje swój obraz, który malowała bardzo długo na konkurs, jeszcze nie wie, że to jej ostatnie dni, które spędzi z przyjaciółmi, ciesząc się ze swej odwagi. Komu zaszkodziła? a może zobaczyła coś czego nie powinna? Dlaczego musiała zginąć ? Czy może to był faktycznie nieszczęśliwy wypadek?

Bardzo polubiłam Armanda. Chyba ma to związek z jego podobieństwami do Pariota. Samo miejsce akcji, w jakie zabiera nas autorka jest również ciekawe. Uwielbiam te małe mieściny, w których to rozgrywa się fabuła. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą, pomagają śledczymi, starając się jednak  jak najmniej o sobie mówić, by przypadkiem ich własny rodzinny sekret nie wyszedł na jaw. Bardzo podobał mi się też klimat książki. Niby sielankowy, spokojny, powolny, jednak kiedy pomalutku odkrywamy tajemnice, akcja zaczyna nabierać tempa, ukazując naturę człowieka, która jest nieprzewidywalna.



PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Martwa natura” to interesująca pozycja  Sama fabuła jest ciekawa. Przewidywalna ? Zdecydowanie nie, nawet dla wyjadaczy kryminałów. Z sentymentem połykałam każde słowa, bowiem stylem i głównym bohaterem przypominała mi klasyczny angielski kryminał Agathy Christie. I właśnie przez to wpadłam jak śliwka w kompot. Lekka, szybko się ją czyta. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a już Gamache to współczesny Herkules Pariot za co ściskam mocno autorkę , bo to był genialny pomysł na tego bohatera. Jak na otwarcie serii o inspektorze Gamache , muszę przyznać, że jest świetnie i z przyjemnością będę wypatrywać  kolejnych tomów.


KOMU POLECAM?  Wszystkim fanom literatury kryminalnej. Tym początkującym, jak i tym koneserom.

 💖  Za egzemplarz i świetną rozrywkę dziękuję wydawnictwu💖 :




sobota, 1 września 2018

POGIĘTE BAJKI






Tytuł: Pogięte bajki
Autor: Marcin Pełka
Ilość stron: 222
Wydawnictwo:  Novae Res
Okładka:  miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE:  magia, baśnie ,wulgaryzm, alkohol, seks, narkotyki

Odkryj na nowo baśnie, które znasz od kołyski. Będzie wesoło, brutalnie i prawdziwie.

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Zbiór znanych baśni opowiedzianych na nowo lub przedstawiających dalsze życie bohaterów.


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest troszkę mniejsza niż standardowe A5. Miękka, matowa okładka ze skrzydełkami, utrzymana jest w kolorystyce bieli, a wizerunek groźnego drwala łypie na nas prosto z okładki. Białe strony i mała czcionka nie przerażają, ani nie przeszkadzają w szybkim czytaniu. Na plus na samym początku mamy spis treści, dzięki czemu łatwo i sprawnie odnajdziemy baśń, którą w danej chwili chcemy przeczytać.  Całość oceniam na : 5




OPINIA: Książka ,, Pogięte bajki” to bardzo ciekawa propozycja dla dorosłego czytelnika.   Autor podjął  się według mnie bardzo ryzykownego przedsięwzięcia. Wzięcie pod lupę baśni znanych, kultowych i przerobić na coś dla dorosłych? To mogło być albo spaprane albo być czymś wybitnym. Co ja sądzę o tej pozycji ? Zaraz się wszystkiego dowiesz.

Książka zawiera  22 baśnie, które przedstawiają dany fragment z życia danego bohatera, a wręcz czasami scenkę, którą my tak doskonale znamy. Zostaje ona przerobiona na nowo opowiedziana lub stworzona  od podstaw, skupiająca się np. na miejscu, czasie czy bohaterach. Dodatkowo muszę Ci powiedzieć, że wiele postaci dostało takiego zacięcia i pazura, którego w oryginalnych wersjach im brakuje do dziś. Stają się bardziej ludzcy i odarci ze swego idealizmu, nabierają sprytu, mądrości i przede wszystkim racjonalnie myślą oto krótki fragment ,,( ..) Mam dwa zastrzeżenia. Możesz uwolnić paskudę teraz, od razu, więc po co ładować się w awanturę z jakimś smokiem? To po pierwsze. Po drugie zaś, jak już ją uwolnisz, to możesz przyjąć rozmaite dowody wdzięczności (..), ale żeby zaraz się żenić ? ” Rozumiesz o co mi chodzi?  oni logicznie myślą, co przyznasz nie raz jako już dorosły , inteligentny człowiek zastanawiałeś nad absurdalnymi rozwiązaniami bohaterów, którzy jakby idą z klapkami na oczach i wierzą w słowa jakiś obcych ludzi lub deklarują nieznanej osobie , że wezmą ślub jak tylko..coś tam coś tam.  Autor odziera te baśnie ze słodkiego lukru, by przyjrzeć  się lepiej całej historii. Owszem jest tu dużo wulgaryzmu, seksu, alkoholu czy narkotyków. Nasi ulubieńcy z dzieciństwa na kartach tego zbioru są po prostu niegrzeczni. Jednak ile przy tym wszystkim jest humoru. Dla mnie  najlepsze opowiadanie to ,,Napad”. Genialna szajka składająca się z Pinokia, Kota w butach, Dziewczynki z zapałkami oraz Jasia i Małgosi tworzą przy tym przezabawny gang . Zaczynasz im kibicować i trzymasz kciuki za tą akcje by się im powiodło. Przy tym płakałam ze śmiechu z ich nieporadności. Rozterki Kubusia Puchatka, czy bucowaty Czerwony Kapturek to tylko nieliczne postaci, jakie znajdziesz w tym zbiorze, które odkryją przed Tobą ich nowe, ciemniejsze oblicze.



PODSUMOWUJĄC:  Podsumowując ,,Pogięte  bajki” to świetna alternatywa dla dorosłych, którzy kochają baśnie. I choć może zbulwersować co po niektórych czytelników, mnie ona przypadła bardzo do gustu. Lekki, a zarazem barwny język pozwala nam na nowo przeżywać niesamowite przygody z naszymi ulubionymi baśniowymi postaciami. Autor odkrywa przed nami mroczniejszą, wulgarną i często seksualną stronę danej bajki. To świetna książka, która dostarczy Ci ogromną rozrywkę i ubawi do łez. Dodatkowo na nowo odkryjesz zaczarowany świat i ich mieszkańców.

KOMU POLECAM? .  Wspaniała propozycja dla osób, które uwielbiają baśnie, humor, a przede wszystkim nowatorskość

💖 Za egzemplarz i przypomnienie mi jak fajne są baśnie dziękuję  wydawnictwu i portalowi 💖:





środa, 29 sierpnia 2018

MIEJSCE EGZEKUCJI







Tytuł: Miejsce egzekucji
Autor: Van McDermid
Ilość stron: 583
Wydawnictwo:  Papierowy księżyc
Okładka: miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE: małe miasteczko, tajemnice, zaginięcie, morderstwo, niewyjaśniona sprawa, zemsta


Jeśli   tragedia Alison Carter czegoś nas uczy, to tego, że nawet najpoważniejsze niebezpieczeństwa przybierają niekiedy pozornie niewinną postać. (..) Przypomnienie tego, co się z nią stało, może zapobiec krzywdzie innych. Jeśli niniejsza książka się do tego przyczyni, uznamy- ja i George Benett - że osiągnęliśmy nasz cel.
                                                                                ,,Miejsce egzekucji”, Wprowadzenie, str. 11

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

1963 r. Zima. 13 letnia Alison wraca do domu ze szkoły i mówi swojej mamie, że wychodzi z psem na spacer. Ślad po niej ginie, a małe miasteczko Scardale staje się nagle słynne za sprawą zaginięcia dziewczynki. Co stało się z Alison?  Uciekła, czy ktoś ją porwał i zamordował ? Tego próbuje się dowiedzieć młody inspektor George Bennett.  Jednak liczne poszukiwania , przesłuchiwania świadków  i marne poszlaki powodują, że śledztwo staje w miejscu aż na 30 lat. Dziennikarka , która interesowała się tą sprawą, postanawia po tak długim milczeniu, ponownie zająć się tą sprawą. Czy uda jej się rozwiązać tą kryminalną zagadkę z przed tylu lat? Co tak na prawdę  spotkało dziewczynkę?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest w miękkiej , matowej okładce, która nie zostawia odcisków palców. Utrzymana jest w ciemno zielonej kolorystyce z czarnymi elementami, co już oddaje mroczy klimat powieści. Posiada skrzydełka. I choć jest grubaskiem, to nie czuć tego ciężaru, więc ręka nie będzie bolała z trzymana jej podczas czytania. Kolor stron jest beżowy, a czcionka duża, bardzo przyjemna dla oka. Rozdziały posiadają pełne daty, co powoduje, że czujemy się jakbyśmy czytali akta sprawy. Dodatkowo są tutaj zamieszczone artykuły, list, dokumenty, zdjęcie.  Całość wydania oceniam na: 6



OPINIA:  Wydawnictwo Papierowy księżyc wydało  swoją pierwszą książkę kryminalną. I muszę Ci już na wstępnie powiedzieć, że wytoczyli kawał pysznego mięcha. Jako fanka literatury kryminalnej, rozpływałam się niczym smalec na patelni, czytając tę powieść. No ale dlaczego? Co w niej jest takiego wyjątkowego? Usiądź wygodnie, weź kubek ze swym ulubionym napojem i słuchaj.
Zacznę od klimatu jaki panuje  podczas czytania tej powieści. Autorka traktuję Cię jak kolejnego śledczego, który obserwuję całą sprawę z boku. Masz dostęp do wszystkich materiałów, uczestniczysz w poszukiwaniach Alison, a nawet słyszysz zgłoszenie matki o jej zaginięciu. Jednym słowem towarzyszysz tej sprawie od początku. Co wywołuje poczucie obowiązku i pragniesz by bohaterowie odkryli jak najszybciej sprawę. Poczujesz dreszcz ekscytacji, gniewu na powolność kolegów, strachu o to co mogło spotkać dziewczynkę? Do tego czujesz lęk , a otaczający się wokół mrok niepewności, kto jest sprawcą ? Potęguje te wszystkie emocje. Czujesz ten ciężar odpowiedzialności, gorycz , zacofanie a zarazem zamknięcie mieszkańców wsi na obcych. Wielokrotnie miałam ciarki na skórze, kiedy czytałam tę historię. Autorka sprawiła, że zastanawiałam się czy ta historia nie jest oparta na faktach? Czy jestem faktycznie tylko czytelnikiem ?

Profile bohaterów,  jakich  spotkasz na kartach powieści prezentują się następująco :

Ruth Hawkin; 35 letnia matka Alison to kobieta oddana mężowi i kochana matka. Ponownie wyszła za mąż i w raz z córką zamieszkały w rezydencji Hawkinsa. To właśnie ona zawiadamia Policę o zaginięciu córki, dzwoniąc na posterunek. Ruth choć jest załamana, bardzo rzeczowo i logistycznie do wszystkiego podchodzi. Niby jest kłębkiem nerwów, a jednak racjonalnie myśli i normalnie funkcjonuje nie tylko w domu jako żona, ale i w  małym społeczeństwie. Czy kobieta udaje ? Czy coś ukrywa i nie chce aby prawda wyszła na jaw?

Philip Hawkin: Ojczym zaginionej dziewczynki. Bardzo rozpieszczał dziewczynkę. Kupował jej wszystko co chciała, najdroższe i piękne. Jak sam twierdził, chciał wynagrodzić dziewczynie, że wychowywała się bez ojca i zarazem zyskać jej sympatię. Mężczyzna nie jest lubiany przez mieszkańców. Dlaczego?  Czemu wszyscy mówią źle o Philipie? Czy to jakiś spisek, by odwrócić uwagę od prawdziwego sprawcy? A może coś się za tą ich nienawiścią kryje?

Mateczka Lomas: to najstarsza mieszkanka wsi Scardale. Kobieta wie o wiele więcej niż mówi. Zna wszystkich i ich grzeszki. To właśnie ona co jakiś czas podsuwa śledczym jakieś tropy, które o dziwo okazują się być trafne. Dzięki niej sprawa nabiera tempa i wydawać by się mogło, ze doprowadza do rozwiązania sprawy. Jednak czy są to prawdziwe dowody? Czy kobieta gra w niebezpieczną grę z funkcjonariuszami by kryć prawdziwego zbrodniarza?

Charlie Lomas: kuzyn Alison, a wnuk Mateczki. Spędzał bardzo dużo czasu na osobności z dziewczynką. Ten 19 latek zamiast bawić się z kolegami, wolał towarzystwo kuzynki. Dlaczego? A może to ona się go uczepiła, a chłopak nie wiedział jak się jej pozbyć? Może dlatego chętnie pomagał w poszukiwaniach, by oddalić podejrzenia od swej osoby? Dlaczego dziewczynka miała schowane jego zdjęcie ? Czy łączyła ich jakaś niezdrowa relacja?

Alison Carter: to 13 letnia dziewczynka, która nie boi sie mówić tego co myśli. Jest inteligentna i kocha swą matkę. Dobrze się uczy i pomaga matce w pracach domowych. Ma dobre relacje z ojczymem. Uwielbia każdą wolą chwile spędzać ze swoim kuzynem Charliem. Jednak dziewczyna posiada pewien sekret o którym boi się powiedzieć komukolwiek. Kiedy przychodzi ze szkoły postanawia wyjść z psem na spacer. Nie przeraża ją zimno, ani ciemność… znika bez śladu. Czy jest to jakaś ze strony dziewczyny gra, by zwrócić na siebie uwagę dorosłych, która w pewnym momencie wymknęła się spod kontroli? a może faktycznie spotkało ją coś strasznego?

Mieszkańcy: są bardzo nieufni w stosunku do przyjezdnych .Zamknięci w sobie, odcinają się od świata zewnętrznego. Z jednej strony chcą odkryć, co stało się z dziewczynką i pomagają w poszukiwaniach. Z drugiej strony nie ułatwiają pracy, bowiem nie mówią wszystkiego co wiedzą. Swoje tajemnice chronią przed oczami obcych ludzi. Jednak kiedy wychodzi na jaw jeden sekret, to niczym lawina sypią się pozostałe. Wyłania się wtedy zgoła inny obraz mieszkańców. Solidarnych, brutalnych i mrocznych.

Georg Benett: młody, wykształcony inspektor, dostaje swoją pierwszą sprawę związaną z zaginięciem dziecka. Bardzo zaangażowany, dokładny, zrobi wszystko by rozwiązać tą sprawę. Wielokrotnie przepytuje mieszkańców i wraca na miejsce gdzie po raz ostatni widziana była Alison. Traktuje tą sprawę bardzo osobiście. Jego dociekliwość i skrupulatność , wydawać by się mogło, że doprowadzi go do finału. Jednak tak się nie dzieje. Dlaczego? Czyżby się poddał? A może jest on również zamieszany w tę sprawę i nie chce jej dalej drążyć ?

Thomas Clough: pomaga Georgowi w prowadzeniu śledztwa. Towarzyszy mu na każdym kroku. Razem przesłuchują świadków, zbierają materiały dowodowe. Nieraz to właśnie on rozładuje  negatywne emocje, które się pojawiają podczas sprawy Alison. Bardzo pozytywny człowiek, mądry i wierny przyjaciel, który swą dobrą radą wspomaga Benetta podczas śledztwa.

Catherine Heathcote: dziennikarka, która bada od wielu lat sprawę zaginięcia dziewczynki. I choć minęło 30 lat, a sprawca został ukarany, to jednak nigdy nie znaleziono odpowiedzi na kluczowe pytania. Dlaczego? I gdzie ? Kobieta postanawia napisać książkę o tej słynnej sprawie, dlatego też postanawia sama przeprowadzić własne małe śledztwo. Spogląda na tą sprawę świeżym okiem. To co odkryje Catherine sprawia, że czytelnik zostaje wbity w fotel.

Normalnie w tym momencie piszę o tym, który bohater skradł me serduszko. Jednak to co autorka robi z bohaterami sprawia, że podejrzewasz każdego o spisek i udział w zaginięciu Alison.  Do końca nie wiesz, kto jest tu dobry, a kto zły. Bardzo spodobał mi się ten zabieg, co sprawiło zarazem, że każdy nawet ten poboczny bohater jest ciekawy i świetnie wykreowany. Nie mam więc tego ,, jednego” ulubionego.



PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Miejsce egzekucji” to genialna pozycja, która sprawi, że poczujesz się jak prawdziwy detektyw. Razem z bohaterami będziesz przesłuchiwać świadków, zbierać dowody, czy  mieć wgląd do dokumentów. Ten zabieg, jaki wprowadziła autorka powoduje, że kryminał ten, choć jest przewidywalny tzn jeśli jesteś wyjadaczem chleba szybko połapiesz się o co chodzi, mimo to gwarantuję , że i tak będziesz się świetnie bawić.  Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryminałem lub mało ich czytasz zaliczysz parę plot twistów, które wbiją Cię w fotel. Fabuła choć  jest powolna, wciągnie Cię od samego początku i będzie trzymać do ostatniej strony w niepewności. Klimat mrocznej wioski jest tutaj czekoladową posypką, która podbija pozostałe nuty smakowe, którymi są fantastycznie wykreowane postaci. Język, który jest prosty, lekki i  sprawi, że książkę przeczytasz bardzo szybko.  Tematyka jaka zostaje tutaj poruszona jest ciężka i bardzo emocjonalna. Nie zdradzę Ci o jaki problem chodzi, niech to będzie zachęta do przeczytania tej książki. Sama historia parę razy sprawiła, że uwierzyłam autorce, iż jest to spisana prawdziwa sprawa kryminalna, która miała miejsce w latach 60. Jej zabawa umysłem ludzkim i dogłębne analizowanie ludzkich zachowań na różnych płaszczyznach jest fenomenalne. To wszystko świadczy tylko o jej kunszcie pisarskim i genialnej powieści, którą trzeba przeczytać. Na obecną chwilę ta pozycja jest moim nr 1 z gatunku thriller psychologiczno- kryminalny.  Pani McDermid wysoko postawiła poprzeczkę i jestem ciekawa, czy jakaś inna książka z tego gatunku ją przebije ? Jak myślisz?

KOMU POLECAM? Wszystkim fanom literatury kryminalnej i thrillerów.


💖 Za egzemplarz i miło spędzony czas, dziękuję wydawnictwu 💖 :