Tytuł: Chmury z keczupu
Autor: Annabel Pitcher
Ilość stron: 349
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Okładka: miękka ze skrzydełkami
SŁOWA KLUCZE: sekret, miłość, życie nastolatka, problemy, przyjaźń, rodzina
,, Problem polega na tym (..), że życie to nie fikcja literacka, a ja chciałam pokazać, co się naprawdę zdarzyło. W prawdziwym życiu wydarzenia nie prowadzą do punktu kulminacyjnego, tylko dzieją się nagle i niespodziewanie, zupełnie bez ostrzeżenia(..) ”
KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Zoe ma pewien mroczny i przerażający sekret, którego nie może wyjawić nikomu kogo zna. Kiedy słyszy więc o więźniu skazanym na śmierć, któremu wiele już nie pozostało z życia, postanawia do niego napisać list. List, w którym to podzieli się swoją tajemnicą. Co to za tajemnica ?
POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka ma okładkę miękką, matową. Na szczęście nie zostawia odcisków palców. Utrzymana w kolorystyce czerwieni, czerni i bieli. Małe czarne ptaszki i czerwone chmury. Minimalistyczne ale bardzo nostalgiczne i refleksyjne. Książka posiada skrzydełka, co jest na plus. Czcionka jest bardzo przyjemna dla oka, takiej średniej wielkości, która sprzyja szybkiemu czytaniu. Kolory stron są w odcieniu beżu. Dodatkowym atutem są zamieszczone szkice, które czasem wzbogacają treść. Nie ma tu rozdziałów, spis treści, a to dlatego, że książka ma bardzo ciekawą formę, o czym opowiem za chwilę. W ogólnym rozrachunku książkę oceniam na : 6
OPINIA: Kiedy tylko przeczytałam opis fabuły pomyślałam, to może mi się spodobać. Jednak wiesz przerażał mnie fakt, że książka napisana jest w formie epistolarnej tzn listów pisanych przez młodą dziewczynę do skazańca. Obawiałam się pewnego rodzaju ,, nudy” i takiej monotonii bowiem tylko jeden bohater przedstawia wszystko ze swej perspektywy dodatkowo opisując wszystko w formie listu. Jeśli masz te same obawy co ja miałam i chcesz się dowiedzieć czy warto skosztować ,,Chmur z keczupu” ? Zostań ze mną, a dowiesz się co ja myślę o tej pozycji.
Cała jeżeli można tak nazwać historia zaczyna się w wakacje, kiedy to pierwszy list zostaje wysłany do Pana Harrisa. Zostaje on napisany przez nastolatkę, która karze nazywać się Zoe. Nie wiemy czy jest to jej prawdziwe imię, czy zmyślone? bowiem sama nam mówi, że wszystkie dane zostały zmienione, także niech odbiorca nie odpisuje, bo nigdy ta odpowiedź do niej nie dotrze. Sam wstęp wzbudza w czytelniku ciekawość. Zaczynasz zastanawiać się co za sekret skrywa tak młoda osoba i dlaczego zmuszona jest pisać do skazańca ? Dlaczego nie może opowiedzieć ,, o tym czymś ” rodzicom, przyjaciołom czy komuś z jej miasteczka ? Co to za tajemnica, że dziewczyna zmuszona jest pisać do obcej osoby ?
Aby tego wszystkiego się dowiedzieć, zaczynamy czytać listy, które są bardzo często chaotyczne. Zoe potrafi przerwać opowiadaną sytuację, opisując z goła coś innego, porzucając niedokończony temat. Jednak nie jest to coś irytującego. Wręcz powiedziałabym jest to bardzo realistyczne, szczególnie takie wypowiadanie się jest charakterystyczne dla pewnej grupy wiekowej. Jest to powiem Ci nawet urocze. Pierwszy list dziewczyna wysyła 1 sierpnia. I o ile bałam się tej formy, to okazało się, że może i książka jest napisana w sposób epistolarny, jednak w połowie każdego listu napisanego przez dziewczynę, zmienia się on na normalną opowieść, która daje czytelnikowi złudzenie, że jesteśmy wciągnięci we wspomnienia Zoe i towarzyszymy jej jako obserwatorzy. Bardzo spodobał mi się ten zabieg, zastosowany przez autorkę, dzięki czemu książka wyróżnia się na tle innych.
Bohaterów poznajemy za sprawą Zoe. Bałam się, że nie poznamy ich za dobrze. Wszak opisuje ich nastolatka, która pewnie ma już wyrobioną opinie na ich temat. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że moje przypuszczenia są błędne. Bowiem poznajemy znaczące dla tej historii postaci, bardzo obiektywnie i dogłębnie. We wspaniały sposób zaciera się granica tego co dobre i prawe, z tym co złe i niemoralnie. Już nie wiesz kto tu jest ofiarą, a kto przestępcą?
Zoe to bardzo sympatyczna dziewczyna, która od samego początku kradnie serce czytelnika. Nie jednokrotnie wywołała uśmiech na mojej buzi. We wspaniały sposób dawkuje Ci nie tylko informacje ale i emocje. Z ogromnym napięciem czekasz na punkt kulminacyjny, który jest skrzętnie oddalany. Opisuje swoje nastoletnie życie pełne beztroski, radości. Po czym wkraczamy do świata niepokoju, pierwszych miłości i decyzji, które zmieniają cały świat dziewczyny.
Postać Stuarta Harrisona skazanego na śmierć, za zabicie swej żony jest bardzo ciekawa. Nasza bohaterka utożsamia się ze skazańcem, współczując mu jego położenia. Jawi się on jako osoba, która zakochana szaleńczo w swojej żonie popełniła ogromny błąd, a teraz płaci ogromna cenę.
Fabuła wciągnie Cię tak, ze nie będziesz w stanie oderwać się od niej choćby na chwilę. Sekret jaki skrywa Zoe jest przerażający, a samo zakończenie rozerwie Twoje serce na milion kawałków, wzruszając i pozostając w Twojej głowie na długi czas.
PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Chmury z keczupu” wyróżnia się na tle innych powieści nie tylko dziwnym, refleksyjnym tytułem. To historia, która zaskakuje, wzrusza, bawi i przeraża. Czytając tę powieść czytelnik zaczyna być zagubiony niczym w labiryncie kłamstw. Zacierają się granice dobra i zła. Ta książka jest wielowymiarowa, bowiem skupia w sobie różne gatunki literackie takie jak młodzieżówkę, kryminał, thriller, czy obyczajówkę, tworząc przy tym przepyszne danie. Autorka łączy w sobie słodycz rodziny, nastoletniej miłości. Kwaśność życia nastolatka, który często w szkolnej społeczności walczy o przetrwanie. Gorycz nieszczęśliwej miłości, życia dorosłego człowieka, które jest pełne problemów. Pikantność naszych decyzji, które często sprowadzają nas na złą stronę, budząc w nas potwora, o którego istnieniu nie mieliśmy wcześniej pojęcia. Książka wielokrotnie przypominała mi mój ulubiony klasyk ,, Zbrodnię i karę”. Bowiem obie książki skłaniają czytelnika do refleksji na temat zasłużonej kary i tego, czy można usprawiedliwić zbrodnię ? Obie wywołują litość nad sprawcą i zastanawiamy się, czy faktycznie w tym przypadku kara jest adekwatna do jego czynu ? Tak książka na długo zostanie w mojej pamięci, a to za sprawą wspaniale wykreowanych bohaterów, ciekawej fabuły, która skłoni Cię do zadumy.
KOMU POLECAM? Wszystkim, bo to intrygująca, mądra i wciągająca historia, która mogła zdarzyć się naprawdę.
💖 Za egzemplarz i bombę emocjonalną dziękuję wydawnictwu💖:












