Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media rodzina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2020

HARRY POTTER. PODRÓŻ PRZEZ HISTORIĘ MAGII

 

 

 

 


 

 

Tytuł: Harry Potter. Podróż przez historię magii

Autor:  J.K Rowling

Ilość stron:143

Wydawnictwo: Media Rodzina

Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:magia, ciekawostki, fakty, wycinki, inspiracje do stworzenia świata

 

 

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Nieocenione źródło rzetelnej wiedzy i cenny skarb dla każdego fana Harry’ego Pottera!
Bogato ilustrowana książka towarzysząca wystawie Biblioteki Brytyjskiej, zorganizowanej z okazji 20. rocznicy wydania „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”.

Obok ciekawostek z zakresu historii magii, astronomii, zoologii, botaniki, wróżbiarstwa, eliksirów i alchemii, album zawiera przepiękne prace autorstwa Jima Kaya, które ukazały się w ilustrowanych wydaniach serii – szkice, studia oraz ostateczne wersje podobizn profesorów Hogwartu, magicznych istot i nie tylko.

Bezcenne są materiały z prywatnej kolekcji J.K. Rowling, w tym niepublikowane dotąd ilustracje i odręczne zapiski autorki. 

 

 

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

 Książka jest niestandardowego wymiaru takie B5 i na długość dość długa. Ma miękką okładkę- szkoda, że nie twardą. Jest bardzo miła w dotyku, matowa z metalicznymi, połyskującymi napisami, które mogą się ścierać więc uważaj. Palce mogą się odbijać, bo to taka aksamitna okładka. Utrzymana w kolorystyce błękitu na pierwszy plan rzucają się w oczy latające klucze. Kiedy przyjrzy się dokładniej na owy front, dostrzec można szkice postaci, budynków wykonanych niebieską linią, co dodaje takiej trój wymiarowości. Posiada skrzydełka, co ułatwia zaznaczanie stron. Liczne ilustracje kolorowe, czarno- białe, fragmenty odręcznych notatek, czy ciekawostki w kółkach powodują, że ta pozycja jest przepiękne wydana.  Bardzo kolorowa, przykuwająca wzrok. Strony są kredowe co np przy czarnych stronach jest problematyczne, bo odbijają się paluszki od przewracania stron. Książka mimo, że nie jest klockiem to trochę waży, a jej giętkość powoduje, że jej otwieranie jest lekkie i przyjemne. Na pewno trudno będzie ją ,, złamać". Minus to owa okładka, którą można uszkodzić, ale to już pisałam wyżej. Całość oceniam na: 5




OPINIA:czyli jak ona smakuje ?

 Bardzo długo wzbraniałam się by zakupić tę pozycję. Jednak ostatnie wydarzenia oraz mój uczeń z klasy 3- pozdrawiam Cię Kubusiu, spowodowali, że jednak skusiłam się i tak o to w rękach dzierżę ową pozycję. Nie jest to tani biznes- udało mi się ją najtaniej wyhaczyć za ok 33 zł. Okładkowa cena to 50zł sporo i to mnie trochę odpychało od niej. Czy warto zatem wydać na tę książkę tyle kasy? Za niedługo święta i tak pomyślałam, że może wstawię moją opinię, a może co poniektórych zainspiruję jeśli chodzi o prezenty ;)  No dobra, to do dzieła. Weź sobie coś do picia, jedzenia, siadaj i słuchaj co mam Ci do opowiedzenia.

Pierwsze moje zaskoczenie to fakt jej wydania. Jest bardzo kolorowa, jednak  fani HP mogą czuć się trochę rozczarowani ( ja byłam) kiedy co chwilę miałam ilustracje z książek, które przepięknie ozdobił swymi pracami Jim Kay. Posiadam te właśnie ilustrowane wydanie, ba zbieram, bo dzięki temu artyście na nowo odkrywam świat Harrego. Jednak poczułam się trochę hmm jakby to powiedzieć zrobiona w balona, że tylko jego prace są wykorzystane. Przecież z tego co się orientuję, za granicą krąży inne wydanie ilustrowane stworzone prze jakąś inną artystkę. Czemu więc nie wykorzystali również i jej prac? Myślę, że byłoby to bardziej urozmaicone wydanie, a nie kopiuj wklej. Oczywiście dla tych osób, co nie posiadają tych wydań ilustrowanych, będzie to wspaniała gratka. 



Kolejna sprawa to zdjęcia i tu nareszcie poczułam, że moja kasa może nie została wyrzucona w błoto. Otrzymujemy bowiem, jak to na wstępie pisało: dostęp do muzealnych eksponatów z HP, które można tam podziwiać. I nie chodzi tu o rekwizyty z filmów, nie nie mój Drogi Czytelniku, chodzi o przedmioty, które pomogły autorce stworzyć całe uniwersum. Mamy więc drzeworyty, inskrypcje, malowidła, jakieś starożytne przedmioty i tu moja historyczna dusza, aż zapiała niczym kogut z zachwytu. Połykałam te zdjęcia, a zarazem ciekawostki z nimi związane jak pelikan ryby. Jednak i tu znalazłam minus, no bo jeśli np mamy zdjęcie maszynopisu autorki- to fajnie by było przetłumaczyć obok- owe wykreślenia, jej dopiski, sugestie. I o ile znam angielski- może nie aż tak bardzo by czytać książki ( znając mnie miesiąc zeszłoby mi tłumaczenie ze słownikiem) to miałam czasem problem z jakimiś słowami. Pamiętajmy, że w HP mamy słowotwórstwo i teraz w języku angielskim brzmi to równie dziwnie jak u nas. I pomyślałam sobie do kogo jest skierowana ta książka?  Zapytałam Kubusia, jak on przebrnął przez te fragmenty - razem z mamą i słownikiem tłumaczyliśmy.- taką otrzymałam odpowiedź. No według mnie z jednej strony super- dziecko zaciekawione nauczy się języka, z drugiej nie lada wyzwanie. A uwierz mi jest tego troszkę. Dlatego dałam to na minus, ale pod tym względem, że nie wszystkie słowa da się przetłumaczyć i dodatkowo zabiera cenny czas. 

Ciekawostki i fakty to zdecydowanie jest ogromnym plusem tego zbioru. To co mnie ujęło, że mogę Ci zdradzić przy rozdziale z eliksirami mamy parę doświadczeń, które możemy zrobić razem z dzieckiem. Jak dla mnie BOMBA. Lubię takie kreatywne zabiegi, a to jak najbardziej do takiego należy. Nie dość, że się uczymy to się bawimy.  Owe informacje czyli ciekawostki są związane z różnymi dziedzinami naukowymi: biologii, chemii, medycyny itd Okraszone licznymi zdjęciami, czy notkami dodają realizmu do całego uniwersum HP. Widzimy na czym bazowała autorka, a bazowała na historii, alchemikach, kapłanach itd czego potwierdzenie mamy w owych zamieszczonych zdjęciach manuskryptów średniowiecznych, czy przedmiotów ze starożytności. I tu znowu książka we wspaniały sposób zachęca dziecko do sięgnięcia głębiej w daną dziedzinę, rozbudzając zainteresowanie. 



No dobra tak gadam o dzieciach, a co o starszych fanach HP? Ja przyznaję bawiłam się świetnie i sama nie wiedziałam o istnieniu jakiś tam drzeworytów ukazujących np warzenie  eliksirów, czy np zdjęcie korzenia Mandragory, które faktycznie ma ludzkie kształty. Były takie artefakty, które zatrzymały mnie na dłużej i mówiłam: WOW. Najlepiej bawiłam się również przy owych notatkach autorki to jak parę wykreślonych zdań mogło zmienić cały bieg zdarzeń, czy sam fakt, że jej szkice bohaterów, czy mapa Hogwartu  ukazują jej talent malarski. Są w tej pozycji na prawdę takie smaczki, które momentami sprawiały, że nie żałowałam wydanej kasy.

CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

  Książka ,, Harry Potter. Podróż przez historię magii" porównałabym do mrożonych warzyw na patelnię.  Szybko się ją czyta. Posiada znane nam we smaku warzywa i choć mogłoby się wydawać, że przez owy brak jakiś wykwintnych dodatków będzie nudna, to potrafi zaskoczyć nawet starszego fana HP.  Zbiór ten posiada minusy takie jak wykorzystanie ilustracji Jima  znanych nam z nowego wydania, nie przetłumaczone listy, maszynopisy z notatkami odręcznymi autorki.  Z drugiej strony dobrze wykorzystane owe mrożone warzywa mogą rozbudzić w kucharzu chęć eksperymentowania, czy urozmaicenia dania. I tak też jest z tą pozycją. Posiada bowiem bardzo dużo zdjęć eksponatów ze starożytności, średniowiecza, co może obudzić fascynację daną dziedziną. Liczne doświadczenia, które można wykonać w domu sprawiają, że posiadając tę książkę, można stać się prawdziwym czarodziejem i to bez wychodzenia z domu. I choć nie jest to tania pozycja, a i mrożonki nie są czymś wybitnym, tak jak powiedziałam już wcześniej,w dobrych rękach mogą skłonić do eksperymentów, licznych rozmów, czy odkrywania własnych talentów. Dla młodszych czytelników uważam, ze świetna pozycja, która łączy zabawę z nauką. No, a co z nami? Długoletnimi fanami? Nie ukrywam, że ja na nowo odkryłam cały świat HP. Liczne nawiązania do prawdziwych artefaktów, alchemików nie raz zaparło mi dech w piersiach i przyznaję bez bicia, nie miałam pojęcia, że Mandragora na prawdę istnieje,a jej korzeń ma ludzki kształt. Więc mimo swego wieku i ja czegoś się nowego nauczyłam. Czy warto schrupać ową mrożonkę? Zdecydowanie tak! Pobudza bowiem nie tylko naszą wyobraźnie, ale skłania do kreatywności i działania, a takie pozycje to są warte każdej ceny. Dlatego nie skreślaj tej pozycji tylko dlatego, że to odgrzewane danie. Ma w sobie bowiem takie elementy, które dodają jej wartości.

 

KOMU POLECAM?Fanom HP oraz dzieciom

 

Czasem warto zamienić się rolami i przeczytać książkę polecaną przez dzieci ;)