Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ridero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ridero. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 grudnia 2021

Legendy Ostatniego Wszechświata- czyli powrót do korzeni...

 

 

 


 

 

Tytuł: Legendy Ostatniego Wszechświata

Autor:  Kalina Bobras

Liczba stron: 255

Wydawnictwo:  Ridero

Okładka:  twarda

SŁOWA KLUCZE: podróż, nastolatki, magia, fantastyka, sci-fi, przyjaźń, szkolenie, tajemnica

 

 

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

 Książka jest standardowego wymiaru A5. Twarda oprawa, matowa, która nie zostawia odcisków palców. Przyjemna w dotyku.Utrzymana w kolorystyce czerni, granatu, niebieskości, bieli.  Bardzo podoba mi się okładka. Niczym obraz w galerii, skłania do różnych refleksji. W środku nie ma wyklejki, mapy, ani słowniczka( ten by się przydał). Rozdziały są ponumerowane , a podtytułami są imiona bohaterów. Kartki są grube i białe. Mi to nie przeszkadzało w czytaniu, ale to co sprawiło, że długi czas spędziłam nad lekturą to mała czcionka. Czytając nocami po 3 -4 stronach musiałam ją odkładać. Więc polecam ją czytać za dnia. Całość wydania oceniam na: 4



OPINIA: Czyli jak ona smakuje ?

Dawno nie czytałam fantastyki połączonej z jakoby sci-fi, dlatego z chęcią po nią sięgnęłam.  Wiedząc, że to debiut podeszłam do niej z innej strony, jak mam to w zwyczaju. Zatem, czy warto sięgnąć po ,, Legendy Ostatniego Wszechświata"? Jeśli jesteś ciekaw(a) jak wypada to weź coś do picia, jedzenia, siadaj i słuchaj co mam Ci dziś do opowiedzenia.

Głównym bohaterem jest Anelaer, młody chłopak, który wkracza w świat dorosłych. Zbuntowany i mający swoją wizje siebie, często spiera się z rodzicami. Jest wybitną jednostką, przynajmniej na początku się taki wydaje, gdyż posiada moc- Rdzeń, bardzo silny, nad którym ciągle stara się panować. Jego kontrola wymaga od niego wiele pracy, co z czasem pomoże mu odkryć prawdę. Jaką? O swoim pochodzeniu. Czytelnik, bardzo szybko dowiaduje się iż An jest adoptowany, a jego umiejętności wykraczają zdolności innych. Można rzec, zaczyna być dziwadłem w swoim świecie. Kiedy otrzymuje więc propozycję wstąpienia do Gwardii, by bronić królewską rodzinę, postanawia się szkolić na takiego ala assasina/ rycerza. Chłopak, choć kreowany jest na ,, idealnego" bohatera, na szczęście ma wady. Jest lekkomyślny i często musi walczyć ze swymi pokusami. Bardzo spodobało mi się to, że Autorka skupiła się na jego realistycznym wizerunku. Od samego początku czuć, że mamy do czynienia z nastolatkiem, a nie dorosłym- nastolatkiem, który to wie wszystko i umie. An szuka odpowiedzi na pytanie kim jest? Jaka historia skrywa się za jego pochodzeniem? I chyba to co najważniejsze, szuka przyjaciół. Jest lojalny, uczciwy, ale i zagubiony. Potrafi przyznać się do porażki i dąży do odkrycia prawdy za każdą cenę. Myślę, że młody czytelnik polubi go. Moją sympatię skradła Yoake. Mentorka i przyjaciółka Ana. To silna kobieta, która w świecie mężczyzn daje czadu. Pokazując, że nie dajemy sobie w kaszę dmuchać. 



No dobra, co z tą fabułką?  Szczerze- jak zawsze ,momentami jeśli chodzi o akcję to miałam jej przesyt. Bardzo dużo się dzieje i nie miałam, jak złapać oddechu. Przez co brakowało mi czasem takiej do głębszej analizy nawet tej psychologicznej. An, podróżuje po różnych światach, odkrywając ich piękno, a w każdym z nich ma jakąś przygodę. Także, na nudę nie ma co narzekać, dzieje się tu sporo. To co zasługuje na pochwałę to przede wszystkim: rozbudowany świat- każdy jest inny i niepowtarzalny. Magia i jej funkcjonowanie na kartach powieści jest dopieszczone pod każdym względem. Jej naukowe, momentami technologiczne podejście, trafiało do mnie za każdym razem. Podziwiam Autorkę za jej kreatywność pod tym kątem. Kolejny plus to zdecydowanie religia i polityka, które zawsze są ze sobą połączone. Nie brak tu intryg, czy legend, które nie raz mi zaimponowały. Podróże po innych światach, gdzie mamy do czynienia z różnymi rasami ze świata fantasy, były ciekawe. Może nie jakieś odkrywcze, ale bardzo dobrze skonstruowane.  Wartości jakie spotkasz w tej historii to przede wszystkim: przyjaźń, braterstwo, rodzina,  odkrywanie własnego ja.


CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

 Książka ,, Legendy Ostatniego Wszechświata" to ciekawa pozycja dla młodych czytelników. Mogę więc porównać ją do sernika bez spodu. Owym serem jest cała fabuła, która mimo szybkich obrotów akcji, czyli maszynki do mielenia sera, powoduje, że jest to wszystko puszyste, a zarazem delikatne. Owe podróże po Wszechświecie, w poszukiwaniu prawdy o sobie, jest jakby odzwierciedleniem naszego życia, które nie raz nas zaskakuje i pędzi na najwyższych obrotach.  Owym waniliowym smakiem są dla mnie bohaterowie. Autorka skupiła się na Anelaerze ukazując rozterki młodego człowieka, który wkracza do świata dorosłych. Uczy się na swoich błędach, a zapał i młodzieńczy wigor, pomagają mu nie tylko w odkrywaniu piękna owych licznych światów, ale poznaje nowych ludzi. Ludzi, którzy pomagają mu w rozumieniu nie tylko swoich umiejętności, ale i towarzyszą mu w jego podróży. Są oni nie tylko jego przyjaciółmi, ale i przewodnikami, którzy pokazują mu, jak ma się odnaleźć w danym miejscu. Wartości, jakie znajdujemy w tej historii są proste, jak owy przepis na sernik, jednak w prostocie siła.  Mnie ta książka się ogółem podobała. Warto ją schrupać. Spodoba się na pewno młodym osobom i takim, które zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem. Jak na debiut Autorki, jest nieźle. Brak owego spodu, czyli mała czcionki, czy szybkie tempo w ogólnym rozrachunku mi nie przeszkadzało. Z przyjemnością wzięłabym kolejny kawałek, czyli część na talerzyk do schrupania. 

 

KOMU POLECAM? Osobom, które zaczynają przygodę z tym gatunkiem i młodzieży. Spodoba się osobom, które lubią,, Zwiadowców", czy nawet,, Star Wars ", bo czuć tu lekkie nawiązania do tych serii :) 

 

Za egzemplarz i miłe spędzony długi czas ( przez czcionkę, ale i może dobrze, bo dłużej się nią delektowałam ) dziękuję serdecznie Autorce : Kalinie Bobras ❤️

 

 

niedziela, 24 czerwca 2018

NAZNACZENI - RECENZJA PATRONACKA






Tytuł: Naznaczeni
Autor: Evanna Shamrock
Ilość stron: 309
Seria: SIGNUM
Wydawnictwo:  Ridero
Okładka:  miękka, lakierowana

SŁOWA KLUCZE:  młodzież, fantastyka, szukanie własnego miejca, miłość, przyjaźń, samotność

Dar może cię wzmocnić, wtedy dokonasz wielkich rzeczy w służbie ludzkości. Dar możesz też wykorzystać do złych celów, wtedy umocnisz swoją pychę i zagłuszysz wszelkie dobro.
                                                                                                              Evanna Shamrock

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Poznajemy życie Wybrańców, zanim się poznali.  Dowiesz się w jakich okolicznościach rozbudziły się ich dary? Jakie sekrety skrywali ?  Jak to się stało, że powstała ich grupa zwalczająca zło? To takie bym powiedziała mini biografie odkrywające prawdę o bohaterach, których pokochaliśmy w Signum Sanguinem. Zaskoczenie, wzruszenie, śmiech, strach i gniew będą Twymi towarzyszami podczas tej podróży w przeszłość.


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowych rozmiarów A5. Okładka miękka, bez skrzydełek, lakierowana. Bardzo klimatyczna ukazująca niebo nocą. Kolory jakie tu dominują to czerń, granat, niebieski, róż, pomarańcz.  Książka podzielona jest na księgi, a każdy rozdział jest ponumerowany. Mamy przypisy , które autorka zamieściła by wyjaśnić Ci pewne rzeczy. Kartki są białe, a czcionka przyjemna dla oka. Pozycja ta ma bardzo dużo pięknych czarno- białych ilustracji , które obrazują dane sceny z życia bohaterów. Na końcu mamy cudowne posłowie, które autorka kieruje do czytelnika. Ogólnie wizualne książkę oceniam na 6 :)

OPINIA:  

 Droga Czytelniczko/  Drogi Czytelniku,

 Na wstępie muszę Ci powiedzieć, że to najbardziej szalona recenzja, jaką dotychczas napisałam. Jednak kiedy ma się do czynienia z twórczością Evanny Shamrock ,,zwyczajność" staje się po prostu nudna. Dlatego ja niczym Szalony Kapelusznik zapraszam Cię na szalony podwieczorek przy kawie lub herbacie, z ciasteczkowym szaleństwem i wspaniałą książką :)  


   Kiedy tylko wzięłam tę książkę do ręki to czułam ekscytacje, ciekawość i wzruszenie. Znowu spotkam się z moimi papierowymi przyjaciółmi i Eliaszem ( nie cierpię Eliasza). Z tego miejsca chciałabym również podziękować autorce  za zaufanie, jakim mnie obdarzyła, powierzając swe papierowe dziecko w moje ręce oraz wspaniałe słowa, które skierowała do mej osoby w podziękowaniu i dedykacji.  Dziękuję Ci z całego serduszka .

  Powracając już do meritum ( jakby to powiedział już zirytowany Eliasz : Kończ dziewczyno wstydu oszczędź i mów o mnie, bo czas to pieniądz )  tym razem autorka postanowiła przybliżyć nam bardziej bohaterów , którzy walczą z demonami w Auditium. Co o niej sądzę? Czy autorka utrzymała wysoki poziom ?  O tym wszystkim dowiesz się za chwilę. ( Eliasz pacnij mnie jeszcze raz , a psem poszczuję ! )

      Ponieważ książka ma trochę inną konstrukcję bowiem na główny plan wychodzi życie każdego z Wybrańców, tworząc takie mini biografie to  właśnie dziś  na  nich się skupię na kreacjach  wspaniałych  ( prócz Eliasza ) bohaterów.


     Pierwszy rozdział poświęcony jest mojemu znienawidzonemu od samego początku bohaterowi, czyli Eliaszowi. Jeśli miałam jakąś nikłą nadzieję, że zmienię o nim zdanie to pękła ona niczym bańka mydlana.  Jak ja nie cierpię Eliasza. W tej części reprezentuje wszystko to czego większość z nas nie lubi u bogaczy. Te ich wywyższanie się nad innymi. Pewność , że jest się super cool ziomkiem, bo hej mam kasę i mogę wszystko. Eliasz często podkreśla, że ,, ludzie dla pieniędzy mogli zrobić wszystko" i ,, sprawiedliwe było dla niego otrzymanie tego, na co zasłużył". ( Eliasz: bo to prawda) . Snobistyczny, arogancki dzieciak, który ma zaburzone wartości.( Tak Eliasz Ty puloku niemyty jeden ! Tak uważam Ha i co mi zrobisz ?) Kupuje wszystko nie tylko wyniki konkursów, przyjaciół ale zmusza innych do robienia za pieniądze różnych rzeczy dla jego zachcianek. Ludzi traktuje jak przedmioty, które można wymienić kiedy zawiodą.  Czego nowego się o nim dowiedziałam ? ( czy muszę o tym gadać? ohh no dobra)  że grał w zespole muzycznym i jego relacje z babcią były całkiem odmienne niż czytaliśmy w poprzednich częściach. Józefina musiała wiele wycierpieć, żeby naprostować tego drewniaka na właściwe tory życiowe. Jóźka ile w Tobie było cierpliwości do tego dzieciaka , chylę czoło.

   Niczym po wielkiej burzy wyszło słoneczko w osobie Kamila. Tak jak w poprzedniej księdze się bardzo denerwowałam, irytowałam zachowaniem bohatera, tak tutaj panuje całkiem odmienny klimat. Dowiesz się dlaczego Kamil był wychowywany przez dziadka i dlaczego był takim słodkim bucem?. ( Sorry Kamiś taka prawda ale lubimy się dalej :) )  Jego dar potrafił go bardzo przytłoczyć i stąd jego ponura postawa wręcz można by się pokusić o stwierdzenie, że depresyjna.  Autorka w tej księdze w przepiękny sposób opisała relację dziadek- wnuczek. Szacunek, zrozumienie, a przede wszystkim akceptacja i cały wielki gar miłości i troski. Brus to taki przykład idealnego dziadka, który dla swego wnuczka zrobi wszytko by ten był szczęśliwy. Bo szczęście to nie pieniądze, a osoby jakie nas otaczają  i sprawiają, że wszystko staje się możliwe. Kamil razem z dziadkiem dzieli te same pasje muzykę oraz kosmos. Zanim dalej będę rozpisywać się na temat tego bohatera, pragnę Ci powiedzieć, że życie Kamila można porównać tak trochę do Jugheada ze serialu ,,Riverdale". Bowiem łączą ich takie rzeczy jak ojciec Król gangu motocyklowego, wyścigi, tatuaż, artykuł w gazetce, który sprawia, że musi rozwiązać zagadkę  . Oboje nie chcą iść w ślady własnych ojców jednak sytuacja obu zmusza do dołączenia do gangu. I tu uważaj zaczynie się moja rozkminka na temat pseudonimu, jakie przyjmuje nasz bohater. Każe na siebie mówić Kameleon. I teraz tak jeśli spojrzysz na budowę to zobaczysz, że mamy przyrostek  Leon- lion- lew. Wtedy rozumiesz,że jego cechy charakteru idealnie obrazują lwa. Dumny, odważny waleczny, wszyscy liczą się z jego zdaniem. Jeśli dosłownie spojrzysz na tę ksywę to mamy do czynienia z małym zwierzątkiem, które w czasie zagrożenia stapia się z przyrodą, chowając się przed przeciwnikiem. Tak samo Kamil boi się prawdziwego siebie, więc wtapia się w tłum i stara się nie wyróżniać. Być nijaką osobą, która w sprzeczności z własną naturą stara się żyć. O co chodzi ? Nie zdradzę , przeczytaj sam(a).  Ale to taki obrót sprawy, że ja nie mogła uwierzyć. ( Serio koleś coś Ty odpierdzielił ? ) Ogólnie w tej części panuje klimat taki gangsterski , niespokojny, pełen obaw. I powiem to głośno ( wybacz Maks nadal Cię kocham miłością czytelniczą ale ..) ta księga to papierowy blender !! A już te sprzeczki z Eliaszem bombastiko Amigo !! Jesteś mistrz ciętej riposty :)

   Kolejna księga jest o Aggie i Maksie moich kolejnych ulubionych bohaterach. Aggie nie miała lekkiego życia jak  każdy z Wybrańców. Matka striptizerka wpajała młodej dziewczynie, że wyglądem zawojuje świat i dostanie wszystko to czego pragnie. Chłopaków traktuje jako środek do spełniania zachcianek, bowiem widzi w nich bezmózgich typów, którzy dla chwili przyjemności są w stanie złożyć cały świat u jej stóp. ( Aggie nie jest jakąś latawicą o nie nie, to po prostu sympatyczna feministka :) ) Dziewczyna jest inteligentna i kocha fotografię, kiedy więc wprowadza się z mamą do mieszkania ojca Maksa wszystko w jej życiu ulega zmianie.
    Maks od małego kochał komputery , a nauka języków obcych przychodziła mu z łatwością. Chłopak to taki elektroniczno- komputerowy nerd ( lofciam Cię Maks za to ,że jesteś takim spoko, luzackim , inteligentnym i przystojnym chłopakiem ) . Mało mówi ale buduje i wymyśla co rusz to świetne innowacyjne wynalazki. Jest odważny, szczery i choć jest małomówny to gdy pozna Cię bliżej to będzie walczył o Ciebie, wspierał i pomagał.  Kiedy w jego mieszkaniu pojawia się Aggie ze swoją mamą jego spokój i harmonia zostają zburzone. Tych dwoje choć musiało zamieszkać pod jednym dachem, nie od razu obdarzyło się zaufaniem. Co bardzo mi się spodobało, no bo kto o zdrowych zmysłach rzuca się na szyje obcemu i mówi : Lubię cię ? No kto ? Ok psychofan ale ja nie o tym :P Ich relacja stopniowo się buduje i to bardzo mi się podoba. Z czasem ich relacja będzie bardzo silna.  Widzisz jak małymi kroczkami zaczynają wspierać się nawzajem i lubić. Nawiązują specyficzną nić porozumienia, która jak dowiesz się w innych częściach będzie bardzo silna wręcz bratersko- siostrzana. Oboje muszą zmagać się z problemem, jaki się zrodził pod postacią ,, nowy partner tatusia/ mamusi jest Twoim rodzicem". Widzimy jak zmagają się z tą nową sytuacją, którą pewnie wielu zna z autopsji. Jak mówi Maks ,,Dorośli byli tymi, którzy najbardziej psuli swoje życie, a mimo sporego doświadczenia ciągle wpadali w to samo bagno i nie pozwalali sobie nic powiedzieć".

   Postaci są bardzo realni, dzięki czemu spokojnie możemy się z nimi utożsamiać. Ich problemy nie są urwane ze snu, lecz wyjęte z naszego życia codziennego. Kibicujemy im w ich zmaganiach w odkryciu prawdy o samym sobie. Demony i zło bowiem nie zawsze przyjmują ludzkie postaci lecz zaczajone atakują nas za pomocą słów, wydarzeń lub lęku. Niczym małe przeszkadzajki burzą spokój i wywołują mętlik nie tylko w duszy ale i w umyśle bohaterów.




PODSUMOWUJĄC: Książka ,,Naznaczeni" jest takim dopełnieniem, a zarazem dopowiedzeniem o tym kim są nasi Wybrańcy? Muszę powiedzieć, że z ekscytacją zanurzyłam się znów w świecie gdzie zło przechadza się uliczkami trzymając w ręku lizaka, jak gdyby nigdy nic. Jesteśmy w czasie kiedy to nasi bohaterowie odkrywają kim tak naprawdę są i jakie ważne zadanie ich czeka w przyszłości. To genialny powrót do przeszłości. Język jest współczesny, lekki, a zarazem obsypany kolorową posypką pełną mądrości, jakimi dzieli się z nami autorka za sprawą bohaterów. Każda księga ma inny klimat i wywołuje inne emocje. Od gniewu poprzez współczucie, zrozumienie, strach aż do wzruszenia, humoru i roztkliwienia. Elementy psychologii to nie lada gratka dla osób, które uwielbiają  psychologię. Będą miały niezłą zabawę w analizowaniu postaci. Kreacja bohaterów jest fenomenalna. To jak 5 gałek lodów o różnych smakach i to tak unikatowych , że nie wiesz, który jest pyszniejszy. Wiśniowo jogurtowe to Aggie słodka jednak kwaśna dziewczyna, która może i zewnętrze uchodzi za piękną delikatność ale tak naprawdę to mądra i ostra dziewczyna. Czekoladowe to Kamil, który jako bad boy podbije serce wielu czytelników. Miętowe to Jojo ,który delikatnie wprowadza do grupy powiew świeżości i na koniec Kinder Bueno to Maks o niecodziennym smaku, którego pokochałam za te nerdowskie zachowanie.  Wyjątkiem jest piąty smak ponieważ nie lubię lodów o smaku bakaliowym to powiedzmy, że Eliasz jest bakaliowym lodem, który MUSIAŁ akurat trafić do tego pucharka pyszności. Fabuła bardzo mnie wciągnęła . Jej dynamiczność, stateczność, a czasem agresywność i komedia mieszały się tworząc niesamowite klimaty. Od gangsterski po przez szkolny i obyczajowy. Cuż mogę powiedzieć, autorka znowu skradła me serduszko.Czy drugi tom prequelu dorównuje pozostałym tomom? Oczywiście , że tak choć ma charakter mini biografii to nadal  jest moc czekolady !! Jej książki są mądre i skłonią Cię  do refleksji na temat : Kim jestem ? Problemy, jakie przedstawia Evanna w książce są tak współczesne i uniwersalne, że będą zawsze aktualne. Stara się pokazać czytelnikowi, że pieniądze szczęścia nie dają. Z miłości dla drugiej osoby potrafimy wyrzec się samych siebie. I, że czasem przyjaciel pojawia się w naszym życiu niespodziewanie, pukając do naszych drzwi z walizką w dłoni. Jednak najważniejszy morał,  jaki płynie z tej powieści przekaże Ci go już sama Evanna  ,, czasem warto popłynąć pod prąd i być sobą, egzemplarzem innym niż wszyscy, mimo przeciwności losu. "

KOMU POLECAM? Wszystkim bez wyjątku, uważam że warto sięgać po książki, które są mądre i jedyne w swoim rodzaju, a ta do takich należy.

💖Za egzemplarz i możliwość patronowania tak wspaniałej książce, dziękuję  autorce Evannie Shamrock 💖

P.S Pies musiał pilnować Eliasza, bo Pulok, Luj , gad sabotował tę recenzję 😡  Wszelkie hejty proszę  wysyłać pod adres Eliasza 😂 

środa, 11 kwietnia 2018

SIGNUM SANGUINEM. ŚWIATŁO







Tytuł: Signum Sanguinem. Światło.
Autor: Evanna Shamrock
Cykl: Signum Sanguinem
Ilość stron:250
Wydawnictwo: Ridero
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE: tajemnice, śmierć, przyjaźń, miłość , LGBT, kryminał, psychologia, fantastyka, odrzucenie, walka dobra ze złem.

 ZANIM PRZECZYTASZ , ZAPOZNAJ SIĘ Z RECENZJĄ ,, MROKU" I ,,GENEZY"...

 Ta część to książkowy blender.......

OPINIA: Drugi tom serii o Signum Sanguinem i walki Naznaczonych z demonami. Czy ta część nadal jest utrzymana na tak wysokim poziomie?  Czy autorka jeszcze mnie czymś mogła zaskoczyć? Zostań ze mną , a przekonasz się sam/a  co sądzę o tej powieści :)

   Pozwól, że przedstawię Ci zarys fabuły, a potem troszkę porozmawiam z Tobą dłużej o tej książce. Andrzej Zimmerman oskarżony o zabójstwo swej żony i podpalenie domu, nie żyje. Ginie w zakładzie karnym. Zapomniany, samotny i uznany przez społeczeństwo za szaleńca, w dziwnych okolicznościach umiera w swojej celi. Jego ciało odnajduje młody psycholog więzienny Oliver Acris, który z determinacją i ciekawością postanawia rozwiązać tą tajemniczą zagadkę śmierci Andrzeja. Nie zdaje sobie prawy, że wywoła on lawinę dziwnych zdarzeń, a on sam znajdzie się w niebezpieczeństwie. Międzyczasie grupa ,, Naznaczonych" Aggie, Max, Kamil i Eliasz  podążają za wskazówką , którą zostawiła im w liście babcia Eliasza- Józefa.  Odkąd w drużynie zabrakło Joaquina, wśród młodzieży panuje ciężka atmosfera. Częste spory i niedopowiedzenia powodują, ze najważniejszy członek grupy odchodzi, pozostawiając pozostałych z nierozwiązana sprawą ,,Zaginionych".  Czy pokonają zło, które panoszy się po mieście Auditum?  Czym jest tajemnicza substancja Superbia, która króluje na ulicach? Gdzie jest Jojo?  Tego dowiesz się czytając ,, Światło".

    Bohaterowie na kartach powieści są cudowni.  I uwierz mi nie są oni odrealnieni, czy papierowi. W każdym z nich odnajdziesz ,,coś" wspólnego, podobnego do siebie. Więc , tak,  obiecuję, że będziesz się utożsamiać się z postaciami. Wielokrotnie mówiłam ,, Hej mam tak samo !" i ze zdziwieniem, pytałam zarazem ,,Jako to możliwe? ". Czy zżyłam się z bohaterami? Tak i to bardzo. Ta ich indywidualność powodowała,, że z zapartym tchem śledziłam ich losy. Kibicowałam, dopingowałam czasem i nawet opierdzielałam,, Kaj leziesz ?! no i poszoł, co za gupielok ". Jak widzisz, dostarczali mi wielu wrażeń. Z chęcią poszłabym z nimi na kawę i pogadała. I byłoby to urocze i wspaniałe spotkanie. Kto skradł moje serducho?  Powiem Ci, że  W TYM TOMIE najwięcej wspólnych cech znalazła u Olivera, Maksa i Aggie.To właśnie oni byli  najbliżsi memu sercu.Wiem to na pewno, że wielu czytelniczkom szybciej zabije serduszko dla Kamila. Jest on kwintesencją męskości pod każdym względem. Tajemniczy, charyzmatyczny, podąża własnymi ścieżkami. Taki przystojny, zbuntowany chłopak, który nie jednej już czytelniczej dziewczynie złamał serce. Najmniej pozytywnych emocji wywołał we mnie Eliasz i tak nie przepadam za nim, wręcz nie lubię , ale to moje odczucia. Może Ty akurat go polubisz.


   Jeszcze na chwilę zatrzymaj się ze mną na chwilę w mieście Auditum. Miejsce te bowiem jest tak wspaniale wykreowane, że nie sposób o nim nie wspomnieć. Jeszcze nadmienię, że tak jak i w poprzednich tomach serii, które czytałam, zwracałam Ci uwagę na symbolikę i grę jaką prowadzi z nami autorka tak  samo jest i tu. Widzisz ja miejsce Auditum utożsamiam z biblijną Sodomą i Gomorą. Miejsce wiecznej pychy, rozpusty i niegodziwości. Mieszkańcy oddalają się od tego co prawe, dobre , zapominając co w życiu jest tak naprawdę ważne. W Auditum jest podobnie. Nazwałabym je miastem grzechu. Czujesz ten klimat grozy, mroku,strachu i wynaturzenia. To istny raj dla przestępców i innych szemranych typów, wyjętych z pod ciemnej gwiazdy. To właśnie w takim miejscu przyszło żyć i dorastać naszym bohaterom.


PODSUMOWUJĄC: ,,Światło" od samego początku wciąga czytelnika do swej inteligentnej i dynamicznej walki o ludzkie życie. Przez tę część się płynie tak  szybko jak wodolotem . Fabuła dostarczy Ci wielu różnych emocji od strachu i smutku po przez radość i czułość. Tutaj tajemnice wypływają na wierzch jak pierogi z wody. Z każdą kolejną stroną robi się ciekawiej. Groza czai się w każdym wyrazie, słowie, kartce, a czarno-białe ilustracje tylko ją dopełniają. Tak jak i w poprzednich częściach mamy do czynienia z mnogością symboli, które czają się na czytelnika niczym tygrys w dżungli. I to jest piękne, bowiem ich przeoczenie lub inna interpretacja powoduje, że zmienia się cały sens historii.  I gwarantuje Ci, że każda interpretacja mimo, ze będzie różnić się od mojej , nadal będzie pasować i tworzyć ten cudowny klimat.  Bardzo przypadł mi do gustu zabieg zastosowany przez Evanne, a mianowicie, odstawia  krzesło Jojo od stołu  i mówi ,, odpocznij sobie, pozwól teraz innym dojść do głosu".  Dzięki temu poznajemy lepiej  Naznaczonych . Ich przeszłość, osobowość i motywacje. We ,,Świetle" wybijają się na pierwszy plan trzy gatunki literackie, które wspaniale ze sobą współgrają kryminał, psychologia i fantastyka. Ta część według mnie to KSIĄŻKOWY BLENDER, zniszczyła , rozdrobniła na malusie kawałeczki pozostałe tomy. Genialna, fenomenalna  i INNA tak jak jej bohaterowie. Czy książka  ma wady?  Stanowczo za cieńka ! Kolejny tom poproszę o obszerniejszy ;) Autorka  w swojej książce, w przepiękny sposób przedstawia  młodego człowieka, który pod wpływem zdarzeń, osób, otoczenia  zmienia się. Tak i nasi bohaterowie poprzez różne doświadczenia, czy znajomości przechodzą wewnętrzną metamorfozę. Zrozumienie siebie i zaakceptowanie tego, jakim  się jest oraz , że zawsze znajdzie się ktoś, ko jest Ci przeznaczony i pokocha Cię takim jakim jesteś. To chyba  najważniejsza z lekcji ją otrzymasz Ty i nasi bohaterowie.

KOMU POLECAM? I Ty się jeszcze zastanawiasz po 3 tomach komu? Oczywiście, że tak oryginalna i uniwersalna powieść zaspokoi każdego czytelnika:)

Jeśli pokochałaś/ eś  tak jak ja uniwersum ,,Signum" zapraszam Cię na bloga autorki, gdzie pisze o dalszych perypetiach naszych bohaterów, oraz możesz podziwiać  jej ilustracje w pełnej krasie. To tutaj autorka zamieszcza treść  IV tom ,,Symbioza" 

https://symbioza-opowiesci-ze-swiata-ss.blogspot.com/2018/04/rozdzia-37-kamil.html?m=1

💖 Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz, który umożliwił mi przeżycie tak wspaniałej papierowej podróży. Poznania nietuzinkowych bohaterów i dostarczenia mi dużej dawki inteligentnej i kreatywnej rozrywki.💖

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

SIGNUM SANGUINEM. MROK






Tytuł: Signum Sanguinem. Mrok.
Autor: Evanna Shamrock
Cykl: Signum Sanguinem
Ilość stron:210
Wydawnictwo: Ridero
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE: tajemnica, samotność, wyobcowanie,walka dobra ze złem,zaginięcia, mistycyzm, kryminał, psychologia, filozofia.

Ten tom przypominał mi puzzle.....

OPINIA: Po raz drugi wróciłam, do tajemniczego i grzesznego miasta  Auditum. Tym razem akcja powieści jest bardziej nastawiona na zagadki i psychikę. Pozwól, że po krótce przedstawię Ci fabulę. W mieście Auditum w niewyjaśnionych okolicznościach dochodzi do zaginięć i tajemniczych śmierci mieszkańców. Kto za tym stoi ? Co tak naprawdę dzieje się w tym miejscu  opuszczonym przez Boga? Do tego na ulicach miasta pojawia się dziwny  zakapturzony chłopak, który jest INNY.  W raz z jego przybyciem nadciągnął Mrok. W raz ze swymi demonicznymi siłami, chcą przejąć kontrolę nie tylko nad miastem, ale i nad słabym, podatnym człowiekiem.  Czy zło wygra? Kim są członkowie dziwnej grupy ,,Naznaczonych" ? I kim jest tajemnicza postać w kapturze ? Czy to właśnie on przechyli szalę tej pierwotnej i wiecznej wojny między mrokiem a światłem ? Tego dowiesz się czytając ,,Mrok".

    Głównym bohaterem na kartach tej powieści jest Jojo. Tak to on jest tajemniczą zakapturzoną postacią. Po bardzo traumatycznych przeżyciach, przybywa on do miasta, by odciąć się od przeszłości. Jednak czy można uciec od niej, pozostawiając ją za sobą? Jojo to młody chłopak z plecakiem wypełnionym bogatym doświadczeniem i bagażem emocjonalnym. Powiem Ci, że normalny człowiek nie uniósłby tego wszystkiego z czym zmaga się nasz bohater.  Jak wspomniałam na początku Jojo jest inny.  Dziwadło, odmieniec... takie łatki przyszyliby chłopakowi, gdyby chodził z Tobą do szkoły.  Bohater ten posiada pewien nieziemski dar. Miewa okropne, ciemne wręcz koszmarne wizje. Niczym Śmierć często towarzyszy człowiekowi w jego najgorszych, okrutnych i bardzo krwawych chwilach. Będąc zarazem świadkiem jego ostatnich chwil na ziemi.  Przerażające prawda? Gdyby tego było mało, chłopak skrywa pewien sekret, który ukrywa głęboko przed światem. Los nie oszczędził go pod każdym względem, dlatego nie ufa ludziom.  Jak każdy z Nas chłopak ma kompleksy. I to co najbardziej mnie urzekło w tej postaci to ,to że nie jest idealny. Popełnia on bowiem błędy, które później stara się w jakiś sposób naprawić.  Jojo pod pewnymi względami przypominał mi baśniowego Alladyna. Tak jak on samotnie mieszka na ulicy. Z nieznaną przeszłością, żyje z tego co mu miasto zaoferuje. Jest bardzo dobrym złodziejem i ma swojego przyjaciela zwierzaka, który jako jedyny towarzyszy mu każdego dnia. Tak jak Alladyn jest bardzo dobry w parkour . Na tym kończą się podobieństwa. Życie na ulicy uczy i ukształtowuje Jojo. I jak wspominałam wcześniej, nasz bohater ucieka od swej przeszłości, jednak ta o nim nie zapomniała i bardzo szybko daje o sobie znać.



PODSUMOWUJĄC: Ten tom przypominał mi puzzle. Autorka uraczy Cię wieloma elementami, które pozornie do siebie nie pasują. Jednak z czasem zauważysz, że gdy je poskładasz w całość stworzy klimatyczny, tajemniczy i mroczny obraz człowieka. Człowieka, który niczym moneta ma dwa oblicza, które ze sobą walczą o dominację. Dobro i zło tkwi w każdym z Nas.  Kryminał, Thriller, Psychologia, Fantastyka. Niczym fasolki wszystkich smaków z Harre'go Pottera,  zaskakują nas swym idealnym połączeniem i dziwnymi smakami, które o dziwno są pyszne.  Mamy dużo bohaterów pobocznych, którzy jak się okazuje pod koniec tworzą trzon  tajemniczej grupy ,,Naznaczonych" . Tu wszystko ma znaczenie od przypadkowych przedmiotów po imiona, piosenki czy tytuły rozdziałów. Fabuła zaskakuje, wciąga , przyciąga i fascynuje. Tajemnice przeplatają się ze samotnością, odrzuceniem i mrokiem. Autorka niczym jak na  urodzinach raczy nas różnymi emocjami, doznaniami i efektami. Bohaterowie są znakomicie wykreowani, a świat przedstawiony to jak wyjęty z Twoich koszmarów najstraszniejsze miejsce. Gdzie zło ma władzę , a Ty jak marionetka tańczysz jak Ci zagra. Język jest piękny. Symbolika i psychologia odzierają nas ludzi z naszej ułudy bycia perfekcyjną we wszystkim i najmądrzejszą istotą chodzącą po świecie. Bowiem wystarczy jedna mała przeszkoda, a kruszymy się jak beza na malutkie kawałeczki. Uwierz mi ta podróż jest może i ciężka ze względu na emocje jakie serwuje nam Evanna lecz wracasz po niej mądrzejszy i oczarowany.  Ja straciłam nie tylko sercę ale i głowę. Boję się, a zarazem czuję ekscytację, co przygotowała autorka w kolejnym tomie :)

KOMU POLECAM? Uważam, że każdy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie. No limit :)

💖 Za możliwość przeczytania tak ekscytującej książki, dziękuję autorce 💖

sobota, 7 kwietnia 2018

SIGNUM SANGUINEM. GENEZA




Tytuł: Signum Sanguinem. Geneza.
Autor: Evanna Shamrock
Cykl: Signum Sanguinem
Ilość stron: 395
Wydawnictwo: Ridero
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE: tajemnica, walka dobra ze złem, mistycyzm, psychologia, filozofia.

Ta powieść zrobiła z mojego mózgu tatar....

OPINIA:  Kiedy na jednym z blogów zobaczyłam tą magnetyczną okładkę, wiedziałam, że muszę zapoznać się z historią, która kryje się pod tym pięknym opakowaniem. Książka ta jest prequelem serii Signum Sanguinem i choć jest 3 tomem, to dzięki sugestii autorki, zaczęłam moją przygodę od tej części. Jeśli jesteś, również ciekaw tak jak ja byłam, to zapraszam Cię na dalszą część. Od razu ostrzegam: To będzie długa jak na mnie recenzja :)
   Jak już wiesz, zawsze zaczynam od krótkiej fabuły, abyś wiedział /a z czym to jeść :)  Książka ta podzielona została na trzy księgi, która posiada własnego głównego bohatera.  Jest to celowy zabieg, byś na końcu zrozumiał/ a, że żadna część nie istniałaby bez pozostałej.
      Zacznę więc od I księgi.  Pierwszym głównym bohaterem jakiego poznajemy na kartach powieści jest Andrzej. Jego historia zaczyna się od momentu trafienia do sekty o tajemniczej nazwie Signum Sanguinem. Na jej czele stoi bardzo mroczny Mistrz  Perduell.  W tym Zgromadzeniu panują żelazne zasady, robisz wszystko to co Mistrz Ci karze wykonać. Jeśli nie wykonasz zadania, czeka Cię śmierć. Nasz bohater otrzymuje misję, w której ma znaleźć  i zabić kobietę, która zagraża sekcie. Andrzej uważa to zadanie za banalne. Jednak w trakcie wykonywania zadania okazuje się, że ,, trafiła kosa na kamień".  Kobiet bowiem  wywołuje w nim uczucia , o których sam dawno zapomniał. Czy Andrzej wykona misję? Co wyniknie ze spotkania dwojga młodych i pięknych ludzi? Czy warto umrzeć za cenę chwilowej miłości? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?
     W II księdze poznajemy historię Anieli. To młoda, piękna i pobożna malarka.  Posiada ona pewien niezwykły dar. Pewnego dnia na swej drodze  spotyka demona. Tak, te istoty chodzą sobie bezkarnie po mieście Auditum, w którym mieszka Aniela. Za wszelką cenę postanawia zbliżyć się do niego, by  odkryć leżę tego diabelskiego nasienia i zabić. Czy jej się to uda ?  Potem spotykamy się z nią ponownie. Już jako żona i matka, za wszelką cenę broni niczym kwoka swego gniazda, swych najbliższych przed złem, które krąży wokół nich. Jednak czy życie pod kloszem, można nazwać życiem? Co jeśli zło nie istnieje na zewnątrz tylko gdzieś w środku nas, zatruwając nasze myśli i serca? Czy warto być ostrożnym i prowadzić monotonne życie?, a może warto wyjść ze swej mentalnej skorupy i zaryzykować?
   III księga skupia się na młodym Joaquinie Emilu. Nim jeszcze się urodził Demon Śmierć rzucił klątwę na chłopca. Rodzice małego Joaquina robią wszystko by uratować swą ratolość, nie bacząc na cenę jaką dane im będzie zapłacić. Po burzliwych i tajemniczych wydarzeniach chłopak trafia do poprawczaka a  potem szpitala psychiatrycznego. Do tego wszystkiego chłopak jest niezwykły, bowiem posiada w swojej krwi cząstkę demona i anioła. Co się stało, że chłopak trafia do takich ośrodków?  Gdzie są jego rodzice? Jak dalej potoczy się życie tego nietuzinkowego chłopaka? Dowiesz się czytając ,,Genezę".
      Zatrzymaj się ze mną teraz  na samej konstrukcji książki. Warto bowiem przeanalizować ją , bo jest godna większej uwagi. Jak zauważyłaś/ eś każda księga przedstawia inną historię. To nie wszystko, bowiem są one odrębnością a zarazem całością.  Każdy krąg ma swój indywidualny klimat, co według mnie jest fenomenalne i zrobiło z mojego mózgu tatar. Za co serdecznie dziękuję autorce 💖 Do rzeczy.  Księga I jest mroczna, tajemnicza i brutalna. Charakteryzuje ją dynamiczna akcja. Ta księga to taki bogracz, który jest ostry i syty. Jesteś bowiem bombardowana/ y negatywnymi emocjami takimi jak strach, czy gniew. Tu akcja goni akcję. Jest pikantnie i mroczno. Ta część według mnie uosabia mężczyznę.
   Księga II to znowu wyciszenie, spokój i miłość. Autorka próbuje uśpić Twoją czujność. To tak jakby głaskała Cię po głowie szepcząc: ,,Odpocznij strudzony czytelniku. Po krótkiej, lecz burzliwej podróży, znajdź ukojenie w domu Anieli". Ta księga to miodowa melancholia. Ocieka bowiem miłością oraz ciepłem rodzinnego domu. Przypomina co jest w życiu najważniejsze i najcenniejsze- rodzina. Wielokrotnie na tym etapie książka, wywoływała u mnie wspomnienia mojego dzieciństwa, wprawiając w nastrój melancholii. Jednocześnie bałam się, co szykuje autorka za plecami? Niczym mitologiczny Hypnos usypiała mą czujność by uderzyć z zaskoczenia , z podwójną mocą. Ta księga według mnie uosabia kobietę.
   Ostatnia III księga to połączenie dwóch poprzednich ksiąg. Dynamizm i spokój przeplatają się tworząc smakowity miks.  Tutaj dominują takie emocje jak żal, strach, tęsknota. Bohater jest osamotniony w poszukiwaniu własnego szczęścia, akceptacji rówieśników.  Wyczujesz tę młodzieńczą energię, fascynację światem oraz bunt przeciwko przeznaczeniu, które jest niezmienne. Ta część według mnie uosabia dziecko.
   Kreacja bohaterów jest genialna. Każdy jest osobną indywidualność. Różni, jednak razem tworzą wspaniałą sałatkę. Każdy element jest ważny, bez jednego reszta nie istnieje. Tak jak w sałatce wystarczy, że zabraknie jednego składnika i już traci swój wyjątkowy smak. Pewnie zastanawiasz się, kto skradł me serce? Powiem Ci, że Aniela i Joaquin . To oni przypomnieli mi czym jest cierpienie, zaufanie, bezpieczeństwo , rodzicielska bezgraniczna i bezwarunkowa miłość. W nieziemski sposób odzierając człowieka z jego zbroi, ukazując człowieka takim jaki jest. Bezbronny, podatny na  ból mentalny i fizyczny. Słaby z dwoistą naturą.

 PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Geneza" to przepiękna podróż ukazująca życie ludzkie. Powiem Ci jest mi bardzo trudno ubrać w słowa to jak wartościowa i magnetyczna jest ta powieść. Autorka bowiem prowadzi z czytelnikiem bardzo cwaną i inteligentną grę. Skłaniając Nas do refleksji, zadawania miliona pytań i odszyfrowywania znaczeń, ukrytych w różnych drobnych szczegółach. Tu wszystko jest przemyślane, nawet imiona. Mamy tutaj do czynienia z alegoriami anioła, diabła, śmierć czy Boga.  Znajdziesz tutaj wiele odniesień do Biblii.  Spotkasz tu Goliata walczącego z Dawidem. Rodzinę Świętą znającą słodką tajemnicę ich ukochanego syna. I wiele innych postaci, które ukryte zostały w nowoczesnym człowieku. Było to dla mnie wspaniałą zabawą, która zachęcała mnie do dalszego odkodowania symboli, tak sprytnie wplecionych we fabułę.  Język niczym kameleon dostosowuje się do danej księgi. Z agresywnego, silnego i dynamicznego przechodzi płynnie w spokojny, wręcz poetycki, by na końcu stać się potocznym i energicznym . Książka łączy w sobie wiele elementów takich jak fantastyka, filozofia, psychologia czy mistycyzm. Tego wszystkiego dopełniają przepiękne ilustracje, dzięki którym bohaterowie ożywają na kartach powieści, dodając nieziemskiego klimatu.  Historia ta jest bardzo inteligentna, pełna mądrości, które szczętnie zaznaczałam.  Przez swą inność jest piękna, wzruszająca i zapadająca w pamięci. Książką należy się delektować pomalutku. Tak aby nie przegapić jakiegoś smakowitego i wyśmienitego smaku. Odrzuć rutynę, przewidywalność i stań się gościem Auditum, które dostarczy Ci wielu wrażeń. Mi ta książka skradł serduszko. Zrobiła nieziemski tatar z mego mózgu, skłaniając go do różnych operacji myśleniowych. Powieść ta pozostanie w nim sercu i umyśle już na zawsze 💖

KOMU POLECAM ? Wszystkim, bo jest tak uniwersalna, że każdy znajdzie w niej coś, co go zachwyci.


💖 Za możliwość odbycia wspaniałej papierowej podróży po Auditum, dziękuję nietuzinkowej i nieziemskiej autorce 💖