Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

KASACJA- CHYŁKA

 

 

 


 

 

Tytuł:Kasacja

Autor:  Remigiusz Mróz

Seria: Chyłka

Ilość stron:492

Wydawnictwo: Czwarta strona

Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:thriller, prawo, morderstwo,

 

 

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat…
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu z ciałami ofiar.
Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału?
Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

 Książka jest standardowego wymiaru A5. Jej okładka jest matowa i miziasta, czyli miła w dotyku. Jednak niestety zostawia wszelkie odciski palców. Moja wygląda po przeczytaniu jak po jakiś tragicznych przejściach, a trzeba zauważyć, że ja podczas czytania nie jem, nie piję, a mimo to była na koniec cała w odciskach. Jedynie napis jest lakierowany i odstający.  Utrzymana jest w kolorach beżu, brązu, czerni. W tle widzimy miasto, kobietę odwróconą do czytelnika tyłem. Na froncie stoi mężczyzna z aktówką i garniturem. Według mnie okładka oddaje klimat fabuły. Kartki są beżowe, czcionka bardzo przyjemna dla oka. Mamy całość podzieloną na 3 części, a każdy podrozdział jest ponumerowany. Brak skrzydełek na okładce. Całość wydania oceniam na: 4+



OPINIA:czyli jak ona smakuje ?

 W końcu po chyba 2 latach posiadania tej serii wzięłam się za jej czytanie. I pewnie zastanawiasz się dlaczego teraz? Co tak późno? Ja mam jedną odpowiedź: poprostu przyszła mi wreszcie ochota na zapoznanie się z Chyłką. I nie powiem, bo legendy już o niej krążą, co dodatkowo trochę mnie przerażało- hej 11 tomów jeszcze przede mną, a jak okaże się, że to totalnie nie moja bajka to co wtedy? Jednak postarałam się uciszyć me głodowe potworki i wzięłam się za konsumpcję. Zatem jak smakuje  Kasacja? I czy warto ją schrupać?


Muszę się jeszcze do czegoś Tobie przyznać, że zrobiłam ogromniasty błąd, za który powinnam dostać nudelkulom po łebie- mianowicie zobaczyłam serial, a teraz ją czytam. Wiem, wiem tak się nie robi, ale po prawdzie właśnie to dodatkowo zmotywowało mnie by przekonać się, czy produkcja oddaje chociaż 90% fabuły, charakteru postaci itd. 

Głównymi bohaterami są Joanna Chyłka i Kordian Oryński.  Aśka to taka bizneswomen z jajami. Jest silna, odważna i nie boi się mówić tego o czym myśli. Pracując w świecie mężczyzn, a w dodatku pracując jako adwokat, broniąc często zwyrodnialców, musi być taką odporną psychicznie babką. To co mi się w niej podoba to jej poczucie humoru oraz inteligencja, którą umiejętnie wykorzystuje. I choć z opisu Kordiana, wiemy, że jest atrakcyjną kobietą nie epatuje seksapilem i nie wykorzystuje go dla własnych celów. To kolejny plus tej bohaterki. Ona wie kim jest i czego się od niej wymaga. 

Kordian, który dostaje przezwisko Zordon to typowy młody człowiek prosto po studiach. Jego wyobrażenia co do pracy są typowe. Głowa pełna marzeń, która nagle uderza w drzwi do rzeczywistości. Chłopak bardzo szybko zdaje sobie sprawę, że dzięki mentorce Joannie może się wybić w przyszłości i nauczyć się od niej wiele. Jest naiwny to prawda, ale przy tym bardzo pracowity i zdeterminowany. To za jego sprawą i dociekliwością lub brakiem obeznania poznajemy świat prawniczy.

Mamy i parę pobocznych postaci, które są bardzo barwne, że czytelnik zapamiętuje ich mimo ich krótkotrwałych epizodycznych wystąpień. Dodatkowo bardzo podoba mi się czarny charakter tej powieści, który jest tak dwulicowy i nieoczywisty,że pokochałam jego kreację. Właśnie takie złole to mistrzostwo.



Na a co z fabułką? Muszę przyznać, że jest bardzo wciągająca. Bałam się o język prawniczy, który tu wielokrotnie występuje, jednak komentarze Chyłki szybko niweczą owe naukowe wstawki. Jednak mimo to owy zabieg bardzo mi się podobał, bo dodaje owego realizmu co do całej historii. Liczne zwroty akcji to kolejny bardzo fajny zabieg, który tutaj potrafi nieźle zamieszać, zaskoczyć. Sama sprawa młodego mężczyzny, bogacza Langera jest bardzo ciekawa. Do samego końca nie wiadomo bowiem, czy jest on seryjnym mordercą psychopatą, czy ktoś go wrabia, by niewinny, bogaty dzieciak dostał za swoje i siedział za karę w więzieniu. To chyba właśnie owy klucz sukcesu tej powieści. Jej nieprzewidywalność, intrygi i bardzo ciekawa fabuła z życia wręcz wzięta. Dialogi to kolejny ważny element tej układanki. Liczne cytaty okraszone humorem nie raz wywołały uśmiech na mej buzi. Cyniczna, często sarkastyczna Chyłka, potrafi rozbawić lub zaskoczyć czymś mądrym. 


CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

 Kasacja to zdecydowanie Chaczapuri Adżarskie. Owym pysznym ciastem drożdżowym jest sama fabuła. Bardzo wciągająca, która przybliża nam prawniczy świat. Dodajmy do tego realistyczne wzmianki typu ulic, miejsc, sprzętu, które dodatkowo powodują, że czytelnik jest w stanie uwierzyć iż tak to może wyglądać w świecie prawa. Trzema serami : żółty, feta oraz mozzarella to bohaterowie tej powieści : Zordon, Chyłka i nasz czarny charakter. Ta trójka razem tworzy wspaniały team, który nadaje całej powieści nieziemski smak. Genialnie wykreowani pod względem psychologicznymi. Mogłabym się jedynie doczepić do relacji Zordona i Chyłki, którzy zbyt szybko się ,, znają" że po drugim dniu pracy mężczyzna mówi : bo wiesz jaka ona jest. A skąd on wie? Rozumiesz o co mi chodzi, jak ten wielki wybuch miłości po spojrzeniu sobie głęboko w ślepia. Natomiast cała reszta jest fenomenalna. Cyniczna i waleczka Chyłka, sprytny i inteligentny złol i Kordian naturszczyk pełen pasji i zaangażowania. No i na koniec wbitym ściętym na sadzone jajkiem jest dla mnie sam motyw zbrodni i świata prawników, jaki tu otrzymujemy. Istne złote zaskoczenie, pełne prostoty, realizmu, a przy tym tak nowatorskie. Po prostu pycha. Czy warto schrupać tę powieść? Mimo moich obaw powiem, że warto jej skosztować. Bardzo mi zasmakowała. I tę część polecam z ręką na sercu. Nie wiem jak z kolejnymi będzie, ale ta jest przepyszna.

P.S Napisz mi w komentarzu, czy chcesz się dowiedzieć co sądzę o dalszych częściach, bo to że je będę czytać to pewne, ale nie wiem, czy Ciebie to będzie ciekawić. Wszak to jednak już pomału kultowa seria :)

 

KOMU POLECAM?Osobom, które lubią kryminały, interesuje ich świat prawników.

 

 

 

poniedziałek, 14 maja 2018

PERŁOWA DAMA





 Tytuł : Perłowa Dama
Autor: Aleksandra Polak
Cykl: Circus Lumos
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: Czwarta strona
 Okładka: miękka ze skrzydełkami, błyszcząca, perłowa

SŁOWA KLUCZE: młodzież, tajemnica, demony, zło, dobro, magia, miłość, przyjaźń cyrk, fantastyczne zwierzęta.

,,Przepaść przypomina nam, że w końcu każdy z nas upadnie i że nim dojdziemy na sam szczyt, musimy uczynić nasz spacer najlepszym."
                                         

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je ?
 Poznajemy dalsze losy Alicji po porwaniu przez grupę o nazwie Hades. Dziewczyna uwięziona w dziupli wrogiej trupy poznaje jej tajemnice oraz członków drużyny, rządzonej przez Księcia Cieni. Co odkryje? Czy znajdzie odrobinę światła i dobroci w najmroczniejszym miejscu, w jakim przystało jej teraz żyć ? Czy Tristan na pewno jest czarnym charakterem ? Kim jest tytułowa Perłowa Dama ? Czy miłość Hadriana i Alicji przerwa próbę czasu?


OPINIA:  Drugi tom serii Circus Lumos od samego początku zachwyca klimatem, wartką akcją i nietuzinkowymi bohaterami.  W pierwszym tomie poznałeś / aś trupę Hadriana, a teraz autorka zabierze Cię na przejażdżkę po najmroczniejszym miejscu, gdzie demony pląsają sobie po korytarzach, a mrok leniwie sunie, po wszystkich zakamarkach niczym obślizgły wąż .Więc zapnij pasy i jedziemy.

  Zacznę od przybliżenia kreacji bohaterów, których poznajemy w tym tomie.  Na początek wezmę w obroty Tristana. W pierwszym tomie dostałaś/ eś strzępki informacji na jego temat. Co jest pewne? Jest bratem bliźniakiem Hadriana, czyli ukochanego naszej Alicji. Po odkryciu w sobie mocy, przystępuje do grupy o nazwie Hades. Od urodzenia ciąży na braciach klątwa. Wiemy także, że  chłopak poluje na Hadriana by go zabić. Dlaczego? Nie zdradzę Ci.  Słuchaj jeśli  podobała mi się w poprzednim tomie kreacja Hadriana tak Tristan kopie go w zadek i zrzuca z mojego podium. Oj tak 😍 Mroczny, złośliwy i niedostępny to lubię w męskich bohaterach.  Choć muszę przyznać, wzbudzał we mnie mieszane uczucia. Wiesz raz jest zimnokrwistym stekiem, a innym razem przepyszną wołowinką. Opiekuje się Alicją i dba mimo wszystko o jej bezpieczeństwo. Jest opryskliwy ale hej w końcu to jego wróg i odwrotnie. Nie wyobrażam sobie, żeby ściskali się i przybijali piątki . O hej super, że mnie porwałeś i zamknąłeś w celi. Nie ma sprawy do usług. Jest tu konsekwencja i to mi się podoba. I tak Tristan nie raz Cię zaskoczy i za to go uwielbiam. Jest nieprzewidywalny i seksowny.
 Sama Alicja, która jak wiesz bardzo mnie irytowała w pierwszym tomie, teraz nadrabia zaległości.  Za co należy się  autorce przepyszna babeczka do kawy lub herbaty. Nareszcie dziewczyna jakby dojrzała i myśli. Brawo Alicjo !



    Wprowadzenie magicznego stworzenia do całej fabuły uważam za udane. Poznasz bowiem gryfa Proto. Piękny, dumny i potężny zwierz, jest tylko cieniem swej świetności. Trzymany w klatce dla zysku , torturowany i zapomniany, cierpi katusze. W ten oto sposób autorka sprawiła, że me serce roztopiło się niczym lód. W subtelny sposób ale jakże dosłowny porusza problem złego traktowania zwierząt. Może dzięki właśnie takim zabiegom młodzi ludzie zrozumieją, że zwierzęta czują, cierpią i kochają tak jak my. Często spotyka je jednak okropny los, czy to w ZOO , czy w domowym zaciszu. Czytając fragmenty gdzie Alicja spotyka Porto sprawiało, że łzy cisnęły mi się do oczu i to nie za sprawą cebuli, a właśnie gryfa.

   Co do samej fabuły, muszę Ci powiedzieć jestem oczarowana. Akcja goni akcję i nie ma mowy o nudzie. Rozbudowanie postaci, które w pierwszym tomie były tylko  jedynie imieniem, dodało całej powieści nowego i świeżego spojrzenia na całokształt. Mamy bardzo dużo tajemnic, zagadkowych bohaterów takich jak Erin, czy Książe Cieni.  Oczywiście nie zabrakło też występów naszego cyrku Gwiazdy Polarnej, które są fenomenalne i spektakularne. Sama grupa o nazwie ,,Hades" jest nie tylko mroczniejsza od grupy Hadriana ile bardziej ciekawsza. Autorka w tym tomie pięknie buduje napięcie i spowoduje, że zaczniesz zadawać pytania, a to lubię. Klimat strachu i niepewności, towarzyszyć Ci będzie przez większą część tej historii. Autorka zaskoczyła mnie , nie powiem Ci czym za co jestem jej wdzięczna, bo bawiłam się świetnie czytając ,,Perłową Damę".




PODSUMOWANIE: Ten tom to istna petarda. Autorka od samego początku wrzuca nas do świata pełnego mroku, zła i niegodziwości. Poznajemy bliżej wrogi team Hades. Tym razem kreacja bohaterów mnie zachwycała.Różnorodność i złożoność postaci wywołuje zachwyt. Trudno mi powiedzieć kto najbardziej skradł me serce, bo uwierz jest w czym wybierać. Język lekki, potoczny powodował, że czytało mi się z przyjemnością tę powieść. Autorka ujęła mnie wplecionym problemem znęcania się nad zwierzętami. W dzisiejszych czasach uważam że to bardzo dobry pomysł, aby podejmować takie tematy w książkach dla młodzieży. Może dzięki temu zmniejszy się ilość zwierząt, które będąc na łasce właścicieli przeżyły istne piekło. Właśnie ten mały element w moich oczach podnosił nie tylko książkę do wyższej rangi, ale też postawił poprzeczkę kolejnemu tomowi.  Fabuła od samego początku wciąga, zachwyca i czaruje swym mrocznym klimatem.
  Samo zakończenie jest tak wspaniałe, że z żalem zamknęłam książkę. Świat jaki wykreowała autorka w tym tomie jest baśniowy, a zarazem mroczny. Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnego tomu, który już wiem, że będzie FENOMENALNY.

KOMU POLECAM: Fanom fantastyki i tym, którzy pragną poznać świat pełen magii i fantastycznych zwierząt.


   💖  Za wspaniałe i magiczne chwile,  jakie przeżyłam  czytając tę książkę dziękuje przede wszystkim Aleksandrze Polak oraz wydawnictwu 💖 :


środa, 9 maja 2018

KRÓL KIER




Tytuł: Król Kier
Autor: Aleksandra Polak
Seria: Circus Lumos
Ilość stron: 357
Wydawnictwo: Czwarta strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami, mieniąca, perłowa.

SŁOWA KLUCZE: młodzież, magia, cyrk, miłość, przyjaźń

,,Mamy dużo imion, ale tylko jeden cel. Jest nim błysk w twoim oku, cichy okrzyk zaskoczenia, delikatny dreszczyk ekscytacji"


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je ?

 Główną bohaterką jest Alicja, która głowę  ma zaprzątniętą maturą, studniówką i swoim chłopakiem Maksem. Jej idealne, spokojne życie pęka niczym bajka mydlana, kiedy to do miasta przybywa cyrk z tajemniczym Hadrianem na czele. Wszystko nagle, wywraca się do góry nogami. Dziewczyna jeszcze nie wiem, że z przekroczeniem cyrkowego progu jej słodkie życie niczym cukier rozsypie się na stół. Kim jest Hadrian i jakie ma plany wobec Alicji ? Czy magia istnieje naprawdę? A jeśli tak to, czy jest ona dobra czy zła ?

OPINIA: Fantastyka młodzieżowa cieszy się ogromną popularnością. Wszak jest to najczęściej wybierany, czytany, kupowany gatunek literacki. Ostatnio wydawnictwa prześcigają się między sobą tocząc wojny okładkowe. Dlatego kiedy moim oczom ukazała się książka Aleksandry Polak, pomyślałam, że dawno nie widziałam tak pięknej okładki. Klimatyczna, błyszcząca, z ornamentami przykuwa uwagę. Postanowiłam sprawdzić  co kryje się w środku? Jeśli  jesteś równie ciekaw, jak ja to zapraszam Cię serdecznie na dalszą część.

   Standardowo na obrotowy talerz weźmiemy bohaterów. Zaczniemy od Alicji Heber, który jest w ostatniej klasie licealnej i to za jej sprawą poznajemy całą historię. Jak przystało na młodzież,  głowę dziewczyny zaprzątają takie sprawy, jak studniówka, matura oraz jej związek z Maksem. Dziewczyna prowadzi idealne, spokojne wręcz momentami nudnawe życie. Jest farbowaną perłową blondynką o piwnych oczach.  Czy ją polubiłam ? Wiesz co strasznie mnie irytowała. Rozumiem hormony buzują, młody człowiek to i uczy się na błędach. Jednak ta jej dziecinność i takie przesadne reagowanie na dane sytuacje często mnie frustrowały. Apogeum osiągnęłam, kiedy to bohaterka poznaje tajemniczego Hadriana. I aż chce się wtedy śpiewać ,, Miłość rośnie wokół nas" .  I te dziwne ,, śmieszne" komentarze , które z pewnością młodszego czytelnika rozbawią, mnie pozostawiły z westchnięciem. Wydaje mi się, że młodszy czytelnik szybciej nawiąże jakąś więź z Alicją niż ja czy Ty dojrzalszy czytelniku ;).  Mam taką cichą nadzieję, że w kolejnych tomach dziewczyna przejdzie przemianę wewnętrzną i autorka jeszcze mnie zaskoczy :)



    Kolejnym bohaterem jest Hadrian. Tajemniczy młodzieniec o blond włosach i lazurowych oczach. Przystojny z zabójczym uśmiechem wprowadza nas do swego mrocznego, demonicznego i tajemniczego świata cyrku.  Jest idealnym kandydatem dla każdej dziewczyny. Mądry, uwielbiający literaturę, muzykę retro. Jeździ czarnym Fordem Mustangiem 1965. Z zaciekawieniem śledziłam każde jego poczynania. Nadał ciekawy klimat całej tej historii : mroku, tajemnicy i uroku. Co tu dużo mówić wolę jego postać :)

   Bohaterami pobocznymi są Maks były- niebyły chłopak Alicji. Taki wkurzający stalker. Julia przyjaciółka bohaterki, która zawsze służy dobrą radą i pomocą . Edward taki kolega , który pojawia się i znika. Także pomaga czasem Alicji w jej dziwnych perypetiach.

   Sam Circus Lumos wart jest uwagi. A więc naszykuj swój bilet , skasuj go. Kurtyna się podnosi , zapraszam na show. W sposób fenomenalny została przedstawiona trupa cyrkowa. Tajemnicza, mroczna, wywołująca momentami ciarki na skórze. Mamy bowiem do czynienia z prawdziwą magią, które jest nieokiełznana i piękna. Spotkasz tu same osobliwe postaci, które swą charyzmą i tajemniczością będą przyciągać niczym magnes. Ich wystawa jest kreatywna i zapierająca dech w piersiach.  Do tego przedmioty, które zaskakują nas swoją niecodziennością,  jak maska wysysająca z ludzi radość, czy pudełko spełniające Twe pragnienia to tylko preludium do tego co tu spotkasz. W pewnym momencie zaczynasz się zastanawiać, czy to w ogóle możliwe ? Cyrk Gwiazdy Polarnej tworzy niezapomniane widowiska, które zostają w pamięci na zawsze.



 PODSUMOWUJĄC:  Książka idealnie wpisuje się w kanon literatury młodzieżowej. Mamy trójkąt miłosny, szkolne i nastoletnie problemy. Pięknych , młodych i tajemniczych bohaterów.  Perypetie związane ze szkołą, magicznym cyrkiem. Książkę czyta się szybko, a to za sprawą lekkiego, potocznego języka. Fabuła wciągnęła mnie gdzieś tak w połowie książki, kiedy to następuje rozkminianie kto? co?  Dlaczego?  Poznając Hadriana, a dokładniej rzecz ujmując, trupę cyrkową aż przyklasnęłam autorce i krzyknęłam : Mamy to !! Momentami miałam ciarki na skórze, a mroczny klimat otulił mnie niczym koc :)  Dlatego  właśnie dla takich drobnych momentów warto przebrnąć przez pierwszą połowie książki , bo potem jest świetnie. Minusem dla mnie jest jeszcze główna bohaterka, która mnie irytowała. W sumie ta pozycja wychodzi na takiego średniaczka z + . Byłoby o wiele wyżej gdyby nie bohaterka i pierwsza połowa książki. Mam nadzieję, że drugi tom okaże się w tej kwestii lepszy. Wszak pamiętajmy, że to debiut autorki. Także z nadzieją patrzę w przyszłość, bo sam pomysł jest fenomenalny :)

KOMU POLECAM? Przede wszystkim młodzieży, fanom fantastyki młodzieżowej i tym co uwielbiają magię :)

💖 Za możliwość przeczytania książki dziękuję przede wszystkim autorce Aleksandrze Polak i wydawnictwu💖 :



czwartek, 22 marca 2018

KRONIKI JAARU. KSIĘGA LUSTER






Tytuł: Kroniki Jaaru. Księga luster.
Autor: Adam Faber
Ilość stron: 451
Cykl: Kroniki Jaaru
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: twarda, z elementami błyszczącymi

SŁOWA KLUCZE: magia, mitologiczne stworzenia i postaci, przygody, baśniowa kraina.

Zapraszam cię do tajemniczego i magicznego Jaaru, gdzie niemożliwe staje się możliwe......

OPINIA : Słuchaj nie będę Cię oszukiwać. Pierwsze co mnie zachwyciło w tej książce, to okładka. Przepięknie mieniąca, a do tego wszystkiego, w środku rozdziały posiadające liczne zdobienia. Jeśli można z zachwytu krzyczeć, to właśnie to robię 😱     Kiedy już pierwszy zachwyt minął, musiałam zderzyć się z fabułą. Z jednej strony ekscytacja, z drugiej obawa, czy nie za stara jestem na tę pozycję. Jeśli chcesz poznać odpowiedź, to zapraszam :)
   Standardowo przyjrzymy się bliżej samej historii. Naszą bohaterką jest Kate Hallander. Jak przystało na nastolatkę, dziewczyna jest zakompleksiona, zakochana po uszy w chłopaku i ciekawa świata. Drugim bohaterem, którego poznajemy jest tajemniczy Filon. Jest on baśniową istotą, która żyje w równoległym świecie do naszego. Jego największym marzeniem, a zarazem życiowym celem jest odnalezienie wiedźmy. Wiedźmy, która przypisana jest mu od urodzenia. Chce być jej opiekunem i nauczycielem.
    Życie tych dwojga splecie się za pomocą dziwnej księgi i Erato. Kim lub czym jest Erato? Czy Filon odnajdzie swoją młodą uczennicę? I jaką rolę odgrywa w tej całej historii Kate ? Tego dowiesz się czytając ,, Kroniki Jaaru. Księga luster".





    Jak widzisz fabuła nie jest zawiła, czy skomplikowana. Jednak bardzo szybko wciągnęła mnie do swego cukierkowego i magicznego świata. Mamy bowiem tu tajemnicę, przygodę i magię. Świat wykreowany przez autora jest barwny, a przede wszystkim fenomenalny.  Wielokrotnie miałam momenty, w których myślałam ,, Jak cudownie by było mieszkać w takiej krainie." Postaci i zwierzęta, jakie spotkasz na kartach tej powieści, są wyciągnięte ze znanych nam mitologii, czy dziecięcych baśni. To istoty piękne, inteligentne, a przede wszystkim przebiegłe. Tu na nowo autor budzi do życia jednorożce, nimfy, czarownice czy elfy. Główna bohaterka może i jest ,, dziecinna" , jednak wielokrotnie jej zachowanie wywołało u mnie uśmiech na twarzy. Młodszy czytelnik może utożsamiać się z główną bohaterką. Zmaga się ona bowiem z problemami, jakie targają nastolatkami. Jeśli teraz musiałabym wybrać jakąś z postaci fantastycznych, która mnie najbardziej zachwyciła, to powiem Ci miałabym problem. Wiesz, to tak jakby ktoś kazał Ci wybrać jedną landrynkę z całej paczki, a Ty uwielbiasz wszystkie smaki. No przyznasz mi, że się nie da :)



PODSUMOWUJĄC: Książka porwała mnie do swego magicznego świata Jaaru. Miałam momenty, że książka przypominała mi ,, Opowieści z Narnii" czy ,,Niekończącą się opowieść". Autor obudził we mnie dziecko, które pragnie żyć w baśniowej krainie. Gdzie po niebie latają elfy, w lesie słychać śpiew nimf, a na polanie beztrosko pasą się jednorożce i to w dodatku gadające.  Przez tą historię leci się, jak na skrzydłach motyla. Lekko, przyjemnie i z uśmiechem na twarzy.  Język jest barwny i prosty.  Jeśli uwielbiasz baśniowy świat, to otwórz księgę luster, a zabierze Cię o na do Jaaru. Gdzie wszystkie fantazje, są tam realne.

KOMU POLECAM? Fanom baśni, lekkiej fantastyki. Wszystkim tym, którzy chcą znowu poczuć się dzieckiem i spędzić miło i przyjemnie czas.

P.S Bardzo przepraszam, że tak zasypałam Cię zdjęciami, niczym cukier puder, ciasto. Ale ta okładka jest boska !!!

niedziela, 4 marca 2018

ENE, DUE, ŚMIERĆ


Tytuł: Ene, due, śmierć
Autor: M.J Arlidge
Ilość stron: 436
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka, zamszowa, szybko się brudzi

SŁOWA KLUCZE: zbrodnia doskonała, psychologia, inteligentny morderca, charyzmatyczna Pani policjant.

 GDY USŁYSZYSZ TĘ WYLICZANKĘ I PADNIE NA CIEBIE WIEDZ, ŻE ZGINIESZ TY LUB TWOJA UKOCHANA OSOBA.....

OPINIA:  Zacznę nietypowo od bohaterów, którzy są dla mnie pączkami z bitą śmietaną. Niczego im nie brakuje, a wręcz są nadziani samymi pysznościami. Postaci nas fascynują, interesują i co najważniejsze wzbudzają w nas mieszane uczucia. Od fascynacji po przez nienawiść i złość. Bardzo ciekawą bohaterką jest Helen Grace, która specjalizuje się w trudnych kryminalnych sprawach. To w raz z nią gonimy za morderczynią, która jest inteligentna, sprytna i nieźle manipuluje ludźmi. Potrafi nakłonić ludzi do najgorszych czynów.  Jej śmiercionośna gra zbiera szybko liczne żniwa, a jedyną osobą, która jest w stanie powstrzymać ten mroczny i brutalny precedens jest Helen.  Czy uda się jej powstrzymać perfekcyjną morderczynię ?
Powiem Wam, że fabuła jest tak dynamiczna, jak wrzucenie mentosa do coli. Autor odziera z ozdobnego papierka ludzką powłokę, by ukazać nam nasz egoizm i do jakich przerażających czynów jesteśmy zdolni by przeżyć. Wpleciona w akcję narracja prowadząca przez morderczynie, przypomina stylem wyrwane kartki z pamiętnika. Dzięki temu rozumiemy i analizujemy psychikę przestępczyni, co bardzo przypadło mi do gustu.

PODSUMOWUJĄC: Książkę czyta się szybko, a aspekty psychologiczne skłaniają nas do różnych przemyśleń, co jest ogromnym plusem. Fenomenalnie autor ukazuje, że w pewnych kryzysowych sytuacjach, nasza ukochana osoba może stać się nie tylko naszym wrogiem, ale i zabójcą. Pokazuje przy tym, że nigdy tak do końca dobrze nie poznamy drugiego człowieka. Zakochana i roztrzaskana mentalnie w drobny mak, czekam na kolejne książki Pana Arlidge`a.

KOMU POLECAM? : fanom mrocznych thrillerów, mocnych kryminałów i tym, którzy chcą się przekonać, jak krucha może być nasza psychika w warunkach ogromnego stresu.

poniedziałek, 26 lutego 2018

THE CALL. WEZWANIE



Tytuł: The call. Wezwanie
Autor: Peadar O` Guilin
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Format: wersja papierowa
Okładka: miękka, ozdobne     napisy z tendencją do ścierania.


SŁOWA KLUCZE: Grupa dzieci ,przetrwanie, tajemnice, porwania, śmierć, eksperymenty, magia

Piękne opakowanie, ale czy dorówna ono historii skrytej pod tak bogatym okryciem?


OPINIA: Długo zbierałam się za przeczytanie tej powieści. Bałam się, że pod pięknym opakowaniem kryje się nijaka historia. Oj jak się myliłam!! 
Po pierwsze bohaterowie. Pomimo tego, że mamy do czynienia z dziećmi w przedziale 10-17 to każde 
z nich jest intrygujące. Nie jest to fabryka czekolady, że każdy wychodzi taki sam jedyną różnicą jest płeć. Tu każdy z osobna ma swój niepowtarzalny charakter. Szybko zyskują sympatię czytelnika. Wielu młodszych czytelników będzie utożsamiać się z daną postacią. Złe charaktery jak dla mnie mogłyby być bardziej dopracowane, ale to moja opinia. Po drugie język. Jak przystało na literaturę młodzieżową, język jest prosty i okrojony z dogłębszych opisów. I tu właśnie jest ten drugi minus. Świat ludu Sidhe, tak tajemniczy i magiczny został nam przedstawiony
 w sposób okrojony i pozostawia  nam niedosyt
 i rozczarowanie. Chciałoby się o wiele więcej  dostać tego dziwnego i jakże orginalnego świata. Niestety musimy obejść się smakiem. Przez to,że w książce jest więcej dialogów, czyta się ją w ekspresowym tempie. 
Po trzecie fabuła.  Kiedy zapoznajemy się z opisem : Grupa dzieci szkoli się w szkole przetrwania, by przeżyć spotkanie z krwożerczym ludem Sidhe. Ci co przeżyli wrócili odmienieni. Codziennie na oczach rodziców znikają dzieci na 3 minuty zostawiając po sobie ubrania. Nikt nie potrafi przerwać tego rytuału pod nazwą ,,Wezwanie".  To po pierwsze zadajemy sobie pytanie, czy naszym bohaterom uda się przeżyć
 i zakończyć ten krwawy precedens? Po drugie czy książka może nas ,, dojrzalszych czytelników "  jeszcze czymś zadziwić i wciągnąć do przygód nastolatków? Powiem Wam, że zostałam pozytywnie zaskoczona. Owszem są pewne elementy zaczerpnięte z innych książek jak np znikające dzieci, zostawiające po sobie ubrania ( Żona podróżnika w czasie) , szkoła przetrwania przygotowująca na spotkanie z wrogiem ( Piąta fala) itd to i tak zamysł autora mi się bardzo podobał.  Choć sam pomysł na fabułę nie  jest oryginalny to jednak broni się cudownie plastycznym światem magicznym i bohaterami, których da się lubić.Napięta atmosfera jaka ciągle panuje podczas śledzenia losów bohaterów, powoduje, że odczuwamy niepokój i lęk. Niczego nie jesteśmy w 100 % pewni 
a to sprawia, że nie potrafimy oderwać się od lektury.

PODSUMOWUJĄC: Książka błyszcząca niczym bożonarodzeniowy cukierek jest warta każdej straconej minuty. Wszystko tu ze sobą idealnie współgra, wciągając czytelnika do swego mrocznego świata. Walka o życie i lepszą przyszłość jest tak emocjonująca, że na pewno jeszcze do niej wrócę ;) 
I choć nie jest idealna, to i tak ma w sobie pewien magnetyzm, który nas do niej przyciąga. 

KOMU POLECAM? : wszystkim tym, którzy lubią Igrzyska Śmierci, Więźnia labiryntu czy Wodę 
i Ogień.  Lubią literaturę młodzieżową z elementami fantastyki. Chcą odczuwać lęk i niepewność o dalsze losy bohaterów. I pragną nieźle się bawić, przeżywając liczne przygody. Polecam serdecznie.