piątek, 12 października 2018

KOTEK ZWANY CZESIO







Tytuł: Kotek zwany Czesio
Autor:  Joanna Ernst-Kaszubowska
Ilość stron:  39
Wydawnictwo: WasPos
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE: przyjaźń, miłość, tajemnica, magia

W tej historii, wszystko jest możliwe…


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Pewnego dnia Ola odkrywa, że jej kot Czesio potrafi mówić. W ten sposób dowiaduje się, że jej kot nie zawsze był zwierzęciem. Tak zaczyna się przygoda dziewczynki, która stara się rozwiązać tajemnicę Czesia. Niestety kocią mowę rozumieją tylko dzieci, co utrudnia poszukiwania. Czy Ola rozwiąże zagadkę? Co stanie się z kotem?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest przepięknie wydana. Posiada kolorowe ilustracje. Duża czcionka ułatwi naukę czytania Twojemu dziecku, jak i Tobie. Kredowy , śnieżnobiały papier to kolejny plus. Idealna do zabrania w podróż , czy na dobranoc. Całość oceniam: 6



OPINIA: Małymi kroczkami zbliżają się święta, dlatego warto zacząć się już rozglądać za prezentami, dla swoich pociech. Wydawnictwo WasPos  oferuje genialną historię, która spodoba się nie tylko dzieciom ale i nam dorosłym. Pani Joanna w swojej książce porusza wspaniałe, bardzo współczesne problemy z jakim mają do czynienia mali czytelnicy.  Przyjaźń, samotność, lęk przed niezrozumieniem, czy nieposłuszeństwo to tylko niektóre z nich jakie spotkasz na kartach tej powieści.

Bohaterowie Ola i kot Czesio poruszą nie jedne serduszko. Wspaniale wykreowani, spodobają się dzieciom i zyskają ich sympatię. Dodatkowo wspaniałe kolorowe ilustracje dopełniają całą historię. I choć jest bardzo krótka to zostaje w pamięci na dłuższy czas.

PODSUMOWUJĄC: Książka  ,, Kotek zwany Czesio”  to wspaniała propozycja dla najmłodszych czytelników. Bardzo uniwersalna, poruszająca problemy z jakimi mają do czynienia dorośli i ich pociechy.  Oczywiście znajdziesz tutaj motyw przyjaźni, traktowania zwierząt, miłości rodzicielskiej, magii, tajemniczości. Bardzo mądra, a zarazem napisana prostym językiem. Ola i Czesio to bohaterowie, z którymi można się utożsamiać, a nawet sprawią, że zechcesz być ich przyjacielem.Muszę Ci powiedzieć, że zostałam oczarowana, a co dopiero dzieci. Z niecierpliwością czekam na ich kolejne przygody. Polecam  z całego serca tę książkę.

KOMU POLECAM? Dzieciom

💖 Za egzemplarz dziękuję serdecznie wydawnictwu💖 :



niedziela, 7 października 2018

OBUDŹ MNIE ZANIM UMRĘ







Tytuł: Obudź mnie zanim umrę
Autor: Aleksandra Jonasz
Ilość stron: 164
Wydawnictwo: Novae Res
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE: morderstwo, sny, nastolatkowie, sprawa

Czasem należy zaufać swoim instynktom...

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Znaleziono martwą nastolatkę w alei przy magazynie restauracji Steak Hause Jacks. Jest nienaturalnie ułożona, a jej ciało nosi liczne ślady ran ciętych. Jakby tego było mało pośrodku czoła widnieje ogromna dziura po oddanym strzale. Po przeprowadzonej sekcji zwłok okazuje się, że ktoś upuścił dziewczynie całą krew.  Po co? Czy to dopiero początek, krwawego precedensu? Sprawę prowadzi młoda Pani detektyw Rosalie Evans, której codziennością są antydepresanty i wódka.  Kiedy kobieta zdaje sobie sprawę, że jej krwawe wizje nie mają nic wspólnego z chorobą psychiczną, a stają się rzeczywistością, wtedy zaczyna się zabawa.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka jest standartowych wymiarów A5. Miękka, ze skrzydełkami i matowa, utrzymana jest w kolorystyce czerwieni. W tle widać miasto, ulicę. Kartki są koloru beżowego, a sama czcionka jest bardzo przyjemna dla oka. Mamy tutaj  zastosowane dwie czcionki, tak aby rozróżnić sny bohaterki od rzeczywistości, co bardzo pomaga czytelnikowi. Mamy ponumerowane rozdziały. Nie ma spisu treści. Całość oceniam na : 5



OPINIA:  Kiedy wzięłam do ręki tę książkę, pomyślałam ,, Jaka ona cieńka, pewnie zanim się rozkręci to się skończy”  Czy właśnie tak było? A może się myliłam ? Tego dowiesz się za chwilkę.

Bohaterów mamy niewielu, to już Ci na wstępie powiem.

Rosalie Evans to nasza główna bohaterka. To młoda pani detektyw, która ma problemy z nazwijmy to sobie ,, koszmarami sennymi”. Stąd bierze tabletki i często sięga po alkohol. Sprawa, do której zostaje przydzielona, wydaje się na pozór łatwa. Jednak jej dolegliwość, okazuje się być proroczymi wizjami. Sprawa nastolatki przybiera całkiem inny obrót niż na początku. Sama nasza bohaterka jest ,, dziwna” . Nie da się jej polubić od razu. Momentami wręcz przeszkadza w całym śledztwie. Jednak przez tę jej inność jest bardzo oryginalną postacią, która sprawiła, że chciałam jak najwięcej się o niej dowiedzieć.

Everly Harris to typowa 18 latka. Brutalnie, zamordowana dziewczyna, ma swoją tajemnicę, która wychodzi na jaw podczas śledztwa. Jednak czy to właśnie przez nią została zabita? Dlaczego ktoś upuścił całą jej krew. Czy należała do jakieś sekty i brała udział w rytuale, który wymksnął się z pod kontroli ?  Tego dowiesz się już z powieści.
Fabuła jest bardzo wciągająca. Co prawda na samym początku pomyślałam, że zanim książka się rozkręci to będzie koniec. Na szczęście tak nie stało. Autorka w znakomity sposób nakreśliła obraz ,, choroby psychicznej” czy bardziej by tu pasowało ,, pourazowej”.  Widzisz jak główna bohaterka zmaga się z problemem, starając się normalnie funkcjonować, badając przy tym trudne sprawy, które mogą odbić się na psychice.  Kolejnym plusem jest sama procedura zbierania danych. Bardzo realistyczna, co tylko pobudza wyobraźnie i sprawia, że zaczynasz wierzyć, że ta sprawa miała miejsce w naszej rzeczywistości.




PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Obudź mnie zanim umrę” to 1 część serii, która zapowiada się wspaniale. Jestem pod wrażeniem, tego że choć historia ta jest krótka to potrafiła wciągnąć mnie i zaciekawić. Jej zakończenie tak brutalnie przerwanie spowodowało, że nabrałam ochoty na więcej. To tak jakby autorka dała Ci mini babeczkę na skosztowanie, a ty po dwóch kęsach i zjedzeniu jej całej, stwierdzasz, że jest tak pyszna, że chcesz więcej, a tu nie zostało już nic. Główna bohaterka króluje na tym stole. To właśnie ona powoduje, że czytelnik nie potrafi oderwać się od lektury. Sama sprawa seryjnego mordercy potrafi wciągnąć. Co do stylu pisarskiego jest on lekki, co powoduje, że książkę je się na raz. Elementy psychologii są bardzo udane, a przede wszystkim przemyślane i nie oklepane. Oczywiście to moja opinia, z którą nie musisz się zgadzać. Ja nie spotkałam się jeszcze z motywem ,, proroczych, krwawych snów” w kryminale, dlatego tak bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta pozycja. Ubolewam nad tym, że książka jest urwana jakby w połowie. Tzn już wiem kto? A kolejne morderstwo popełnione przez tą osobę jest w toku śledztwa. To tylko sprawia, że czytelnik chce już kolejny tom by dowiedzieć się co dalej? Powiem Ci , że nie umiem się doczekać na tę następną pozycję i mam nadzieję, że będzie ona równie emocjonująca jak ta.

KOMU POLECAM? Wszystkim fanom kryminałów i thrillerów psychologicznych. Oj jest w co się wgryźć. Zaufaj mi.

💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu i portalowi 💖 :





wtorek, 2 października 2018

W ŻYWE OCZY








Tytuł: W żywe oczy
Autor: JP Delaney
Ilość stron: 420
Wydawnictwo:  Otwarte
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  teatr, aktorstwo, morderstwo, kłamstwa, gra, detektyw, śledztwo, seryjny morderca

Czasami tak się dzieje ( że) kiedy za długo nosisz maskę, okazuje się, że przywarła ( ona na stałe) do twojej skóry.  ( str 168)

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Claire kłamie zawodowo.  Wydaj się, że jest stworzona do roli, w którą się wcieli. Na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych ma demaskować niewiernych mężów i dostarczać niezbitych dowodów ich zdrady. To ona dyktuje reguły gry. Kiedy klientem kobiety zostaje profesor Patric Fogler, stawka gwałtownie rośnie. W grze gęstej od mrocznego uwodzenia, manipulacji i niedopowiedzeń, role zaczynają się niebezpiecznie odwracać…

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka stylistyką podobna jest do pierwszego tomu ,, Lokatorka” co na półce prezentuje się fenomenalne. Mamy miękką okładkę ze skrzydełkami. Utrzymana jest w kolorystyce bieli, szarości oraz niebieskości. Kartki są koloru beżowego, a czcionka ma odpowiednią wielkość, co ułatwia nam szybkie czytanie. Rozdziały są ponumerowane. Nie ma tu spisu treści. Książka ma standardowy format A5. Całośc oceniam na : 5



OPINIA: Książka ta jest tak nietypowa, że długo zastanawiałam się jak Ci ją zaprezentować, by ukazać jej walory. Po namyśle stwierdziłam, żeby oddać jej inność, moja recenzja musi także odbiec od standardów. Dlatego też dziś  będzie miała ona troszkę inną formę.  Dziś bowiem o powieści opowie nam troszeczkę główna bohaterka, która zgodziła się na niniejszą rozmowę.

Ja:  Claire Wright, bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na tą rozmowę

Claire: To ja dziękuje. Nie codziennie zdarza mi się udzielać wywiadów.

Ja: Jeśli pozwolisz , chciałabym zacząć od tego, kim jest Claire Wright ?

C: To młoda 25 letnia kobieta, która nie miała łatwego dzieciństwa. Jej marzeniem było zostać sławną aktorką. Robiła więc wszystko by ten cel osiągnąć. Ma brązowe oczy, i jest średniego wzrostu. Nie pytaj o kolor włosów, bo lubi go często zmieniać. Kiedy jej marzenia prawie się spełniają , bo dostaje się do świetniej szkoły aktorskiej, okazuje się, że musi podjąć szybko jakąś pracę, by opłacać pokój. I tak o to tym sposobem dostaje się do Kerr Adler, gdzie pomaga mężatkom znaleźć dowody na niewierność ich drugich połówek.

Ja: Podoba Ci się ta praca?

C: Kiedy zatrudniałam się w tej firmie pomyślałam, że takie doświadczenie mogłoby dobrze wpłynąć na moje umiejętności aktorskie, a nie tylko na moją sytuację finansową. ( str 46) Świadomość, że to ja- moje umiejętności, moje słowa, moja gra i że pomogłam rozbić rodzinę, zawsze wywołuje w mnie dziwne odczucia, To co robię dla Henry’ego nie napawa mnie dumą. Ale czasami jestem dumna z tego jak dobrze mi to wychodzi. ( str 45)

J: Twoim ostatnim ,,klientem” był Patric Fogler prawda?

C: To prawda. Ten przystojny i inteligentny mężczyzna wszedł do mego życia nagle jak burza i zostawił w nim niezły bałagan.

J: Dlaczego?

C: Patric od samego początku budził we mnie dziwne uczucia. Kiedy jego żona poprosiła mnie o sprawdzenie ,, czy jest jej wierny ?” byłam zdumiona i zaskoczona. Wiesz dlaczego? Bo był pierwszym mężczyzną, który nie został moją ofiarą i nie wpadł w sidła, jakie na niego zastawiłam. W pewnym momencie poczułam się tak jakbym to ja stała się jego ofiarą, a nie on moją. Ale, ale zapędziłam się już nic więcej nie mówię. Chcesz dowiedzieć się więcej ? Sięgnij po książkę.

J: Gdybyś mogła w krótki sposób powiedzieć czytelnikowi, dlaczego warto przeczytać ,, W żywe oczy” ?

C: Drogi czytelniku, dlaczego? Po pierwsze ze względu na to, że nic nie jest tutaj takie na jakie wygląda. Po drugie sama struktura tej historii, która nie dość, że trzyma w napięciu od samego początku, to jeszcze łączy w sobie dwa style opowiadania i scenariusza. Zapewniam Cię, że jeszcze nie miałeś styczności z takim połączeniem, które jest wybitne. Świetni bohaterowie, genialna historia, jednym słowem: Czytaj !!

J: Dziękuję Claire za rozmowę



PODSUMOWUJĄC: Książka ,,W żywe oczy” to kolejna wspaniała powieść Delaneya. Już sam tytuł wzbudza ciekawość i rozbudza wyobraźnię. Lekki język sprawia, że przez tę historię się płynie. Wspaniale wykreowane postaci, fabuła, która zmyli Cię nie raz, wywracając Twoje teorie do góry nogami. Oryginalne połączenie scenariusza z powieścią i ta wspaniała historia, która jest niczym gorąca czekolada, którą musisz wypić do ostatniej kropli z kubka. I na koniec zakończenie, po którym szuka się całymi dniami szczęki na podłodze, a kapcie nie trzymają się stóp. Psychologia na bardzo wysokim poziomie jest kwintesencją całej tej powieści. Ta książka to fenomenalny thriller psychologiczny, który zostanie w Twojej głowie przez długi czas.

KOMU POLECAM?  Wszystkim fanom kryminałów, thrillerów psychologicznych. Musisz to przeczytać.

💖 Za egzemplarz i wstrzyknięcie mi dużej dawki adrenaliny, dziękuję wydawnictwu💖:




piątek, 28 września 2018

ZAPOWIEDŹ WYDAWNICZA





Dziś pragnę zwrócić Twoją uwagę na powieść, która już teraz na tym etapie sprawia, że chcę ją jak najszybciej skosztować. O czym mowa? O kolejnej książce Ewy Price ,, Obietnica"

O CZYM OPOWIADA KSIĄŻKA ?

Brian Wild złożył obietnicę. Zamierzał jej dotrzymać kosztem wszystkiego, co posiadał, włączając w to rodzinę. Motorem napędowym jego działań była zemsta. By wymierzyć sprawiedliwość, gotów był podjąć każde ryzyko. Jednak gdy przeznaczenie przejmuje pióro i zaczyna za nas pisać powieść w księdze zwanej życiem, nawet najbardziej misterny, układany latami plan może lec w gruzach. Bywa, że zostajemy pokonani jednym spojrzeniem. Zniewala nas jeden uśmiech, hipnotyzuje gest, niszczy słowo. Świat staje na głowie, a narzędzie zemsty okazuje się naszą zgubą.
Trzeba uważać, jakie obietnice składamy. Kilka słów spowodowanych cierpieniem i gniewem przeobraża się w bombę, która może eksplodować w naszych dłoniach, niszcząc wszystko, na co tak ciężko pracowaliśmy.



Nie wiem jak Ty ale ja już nie mogę się jej doczekać :)  Premiera książki : 25 Październik


poniedziałek, 24 września 2018

NIE OBRAŻAJ SIĘ NA BOGA







Tytuł:  Nie obrażaj się na Boga
Autor: Kinga Baran
Ilość stron: 110
Wydawnictwo: WasPos
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE:  wiara, nadzieja, miłość, życie, filozofia

Czasem małe rzeczy potrafią być dla innych cudem...

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Losy trzech sióstr, problemy, smutki i radości, przeplatające się z obecnością Boga w ich życiu.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowych wymiarów A5. Miękka, bez skrzydełek. Utrzymana jest  w kolorystyce błękitu, szarości, różu i fioletu. Sama okładka jest przepiękna. Strony są koloru białego, a czcionka duża co ułatwia w szybkim czytaniu. Książka posiada przepiękne , kolorowe ilustracje, które są na kredowym papierze, co tylko podwyższa moją ocenę wizualną. Wydanie tej książki oceniam na : 6



OPINIA: Już na wstępie zaznaczę Ci, że ta recenzja będzie inna niż zawsze, a to ze względu na formę tej książki. Bowiem nie ma tu typowej akcji, czy zawiłej fabuły. Jest to raczej taka rozprawka filozoficzna, z 3 przypowieściami, a raczej opowiadaniami. Co sądzę o tej książce ?

Szczerze Ci powiem, że normalnie nie sięgam po takie książki i pewnie nigdy bym jej nie przeczytała. Aczkolwiek uwielbiam motyw filozofii, który skłania mnie do refleksji nad własnym życiem. I tutaj tak właśnie było. Może nie było ogromnych ahów, ohów i podniecenia, które normalnie mi towarzyszą. Może to mieć związek z samym klimatem książki, który jest spokojny, wręcz momentami monotonny. Owszem rozgrywają się tutaj jakieś dramaty ludzkie, bliskie nam, zwykłym osobom. Jednak  ich rozwiązanie we wszystkich przypadkach jest takie samo.

Książka opiera się na słynnej doktrynie ,, Wiara czyni cuda”. I właśnie autorka opierając się na niej, chce przekonać czytelnika, że kiedy zawierzysz swe życie nazwijmy to ,, sile nadprzyrodzonej” to wszystkie przeszkody, krzywdy i cierpienia pokonasz łatwiej i szybciej. I tak właśnie dzieje się w 3 historiach. Mamy 3 siostry Pistis ( Wiara) , Elpis( Nadzieja)  i Agape ( Miłość). Towarzyszymy im od dzieciństwa aż po dorosłość. Widzimy jak na tacy ich życie, które nie jest usłane różami. Ich problemy i zmaganie się z nimi często sprawia, że kobiety nie mają już siły, walczyć o swe szczęście. Szukają więc różnych sposobów, aby odnaleźć to czego tak bardzo pragną. I muszę przyznać, że choć tak jak zawsze czuję sympatię do jakiegoś bohatera, tak tu nie potrafiłam obdarzyć nią, żadnej z sióstr. Co nie zmienia faktu, że są bardzo realne i znajdą  się czytelniczki, które będą się utożsamiać z bohaterkami. Może to być przyczyna, że autorka często przerywa daną opowieść komentując lub przytaczając jakieś swoje przemyślenia. Co parę razy sprawiło, że się troszkę pogubiłam. Nie wiedziałam, czy są to myśli bohaterki, czy autorki ?Muszę jednak dodać, że pozycja ta ma wiele wspaniałych złotych sentencji, które mnie zachwyciły. Sytuacje przedstawione w książce są realistyczne, a motyw wiary, miłości i nadziei  dadzą pocieszenie i ukojenie nie jednemu zagubionemu.



PODSUMOWUJĄC: Książka ,,  Nie obrażaj się na Boga” sprawiła, że wyszłam ze swej bezpieczniej, znanej i smakowitej strefy bezpieczeństwa. Kiedy próbuje czegoś nowego towarzyszy mi lęk przed nieznanym, czy mi to zasmakuje ?  Jednak wzięłam widelec i spróbowałam tej nowej potrawy. Pozycja ta jest przede wszystkim mądra i skłania czytelnika do różnych przemyśleń. I choć jest cieniutka i podejmuje temat wiary to, uważam że warto jej spróbować tak dla samego siebie. Ma charakter rozprawki, lecz napisana jest przyjemnym językiem co sprawia, że bardzo szybko się ją czyta. Czy skłoniła mnie do refleksji ? Tak i to jest jej ogromny  plus. Z bohaterkami się nie zżyłam, jednak wiem, że znajdą się takie kobiety, które odnajdą siebie w Pistis, Elpis i Agape. Co jest ważne i muszę to zaznaczyć, ta pozycja nie jest dla każdego ze względu na to, że jej fundamentem jest religia chrześcijańska. Książka oparta jest na najważniejszych jej filarach, więc jak widzisz zamyka się do konkretnej grupy wyznaniowej. Ja sama mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony mnie zachwyciła swymi mądrościami, z drugiej strony jej monotonność i taka obojętność względem bohaterek sprawiają, że jestem w najgorszej strefie smakowej o nazwie ,, Nijaka”. Nie jest bowiem ona zła, okropna, lecz nie jest też jakąś wybitną książką, którą będę jeszcze wspominać długi czas. Są to moje odczucia względem niej i ubolewam nad tym, bo nie lubię kiedy coś jest dla mnie ,, bez wyrazu” i jest mi obojętne. Niestety ta książka na taką się plasuje, bowiem wszystkie plusy anulowały minusy i wyszłam na zero.   

KOMU POLECAM?  Jeśli nastawiasz się na zabawę, rozrywkę to nie z tą pozycją. Jeśli chcesz natomiast przeczytać coś mądrego i skłaniającego do refleksji w formie takiej rozprawki naukowej , a nie powieści z motywem religijnym to jak najbardziej coś dla Ciebie.

💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 💖:




czwartek, 20 września 2018

KRĘGI






Tytuł:  Kręgi
Autor: Zbigniew Zborowski
Ilość stron: 478
Wydawnictwo:  Znak litera nova
Okładka: miękka

SŁOWA KLUCZE: morderstwo, charyzmatyczny detektyw, seryjny morderca, wstrząsająca sprawa.

Każda zbrodnia jest wstrząsająca, jednak niektóre sprawiają, że pamięta się o nich latami....

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

W  warszawskim parku, leżą zwłoki 16 dziewczyny. Jej ciało jej zmasakrowane. Ma obcięte dłonie, a nagie ciało porzucone niczym szmaciana lalka, nosi ślady nie tylko gwałtu ale i duszenia, spętania i cierpienia. Jakby tego było mało sprawa jest bardzo podobna do tej, która miała miejsce 25 lat wcześniej. Zwyrodnialca schwytano, jednak czy dobrego? A  może mamy do czynienia z naśladowcą ?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowego wymiaru A5. Miękka, matowa okładka niestety zostawia ślady palców i łapie wszystko. Czcionka jest bardzo przyjemna dla oka, a kartki są beżowe. Rozdziały podzielone są na daty, tak aby czytelnik nie pogubił się we fabule. Sama okładka jest utrzymana w kolorystyce czerni, brązów, żółci. Całość oceniam na: 5



OPINIA: ,, Kręgi” to drugi tom serii o Bartoszu Konieckim. Jednak na szczęście fakt, że nie znałam 1 tomu w ogóle nie przeszkadzał mi we fabule, bowiem cała książka skupia się na sprawie, która się toczy obecnie. Także już na wstępie mogę Ci powiedzieć, że możesz ją czytać, bez znajomości poprzedniej części. No dobra ale co o niej sądzę ?

  Zacznę od tego, ze fabuła biegnie dwutorowo. Mamy rok 1992 i obecne czasy. Ta sama zbrodnia, tylko  inne środki szukania sprawcy. Od samego początku byłam wciągnięta w sprawę, która wstrząsa czytelnikiem. Kibicowałam śledczym w odkryciu  i złapaniu sprawcy, tak bestialskiego traktowania dzieci. Denerwowałam się nie mogąc doczekać się finału.

Co do bohaterów są bardzo charyzmatyczni, w szczególności Koniecki. Były policjant, teraz detektyw, nie cofnie się przed niczym, dopóki nie rozwiąże tej sprawy.  I uwierz mi daleko mu do dedukcji, czy do tradycyjnych detektywów. Bartosz to bardzo współczesny detektyw, który czyta wycinki gazet, stare akta. Jest bardzo bystry i po samym miejscu zbrodni wie mniej więcej z kim ma do czynienia.

Nie opiszę Ci pozostałych bohaterów, bo musiałabym zdradzić za wiele, a tego nie chce. Mogę tylko dodać , że mamy tutaj intrygi, mafię i inne różne typy z pod ciemnej chmury. Wszyscy są bardzo dobrze przedstawieni i wzbudzają skrajne emocje. Nie wiem jak Ty ale ja uwielbiam, kiedy postaci wywołują u mnie różne doznania. Od lęku po przez uwielbienie i irytację.



PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Kręgi” to świetny polski kryminał. We wspaniały sposób tworzy klimat grozy, gangsterski, a przede wszystkim mroczny i wyzuty z jakichkolwiek wartości moralnych.  Powieść ta według mnie świetnie pokazuje pracę policji, która dostaje takie sprawy. Aż ma się takie wewnętrzne przekonanie że to się stało naprawdę, a autor tylko to wszystko spisał. Bohaterowie są z krwi i kości.  Są inteligentni i świetnie wykreowani. Historia do samego początku aż do końca trzyma czytelnika w zachwycie i zaciekawieniu. Potoczny język ułatwia nam szybkie i lekkie czytanie. Choć niech Cię to nie zwiedzie, bo książka ta jest istną ostrą papryką. ,, Kręgi” mnie zaskoczyły pozytywnie swym dopracowaniem, klimatem, jaki stworzył pan Zbigniew.  Nie ma się do czego przyczepić. Pozostaje mi więc powiedzieć tylko, czytaj , bo jest to istna fontanna pysznej, kryminalnej czekolady, która wciągnie Cię do reszty.

KOMU POLECAM? Wszystkim fanom kryminałów, akcji i sensacji.

💖Za egzemplarz i wspaniałą rozrywkę, dziękuję wydawnictwu💖: