niedziela, 10 marca 2019

BESTIA- PRZEDPREMIEROWA RECENZJA









Tytuł:  Bestia
Autor:  Peternelle van Arsdale
Ilość stron: 317
Wydawnictwo: Poradnia K
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE: Strach, baśń, przyjaźń, miłość, zbrodnie, nienawiść, zemsta

Bestia straszliwa jest
By skryć się przed jej mocą
Bramę zamknij, inaczej bowiem
Ani chybi dopadnie cię nocą
Fragment dawnej rymowanki str 7

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Pewnego razu, w pewnej wiosce na świat przychodzą bliźniaczki. W tym samym roku rozpoczyna się okres głodowej suszy. Mieszkańcy obwiniają za klęskę nieurodzaju nowo narodzone dzieci i wypędzają je wraz z matką do lasu. Lata później odczłowieczone bliźniaczki – pożeraczki dusz – powracają. Dręczone głodem uśmiercają niemal całe Gwenith, oszczędzając jedynie Alys i pozostałe dzieci. Pięćdziesięcioro ocalałych biorą pod swoją opiekę mieszkańcy sąsiedniej osady. Alys – dziewczyna o tajemniczym darze, którego nie może ujawnić, bo zostałaby nazwana czarownicą, jako jedyna nie obawia się pożeraczek dusz. Ciemny las ją wzywa. Tymczasem Starsi nakazują budowę drewnianego ogrodzenia, które ma ochronić Defaid przed potworami Bestii… Kiedy uderza katastrofa, Alys wyrusza w mroczną podróż, w której musi uratować swój świat. Podroż w najciemniejsze zakamarki lasu – i własnej duszy.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Posiadam egzemplarz przedpremierowy więc będzie się on różnił od finalnego. W jakim stopniu ? Tego nie wiem. Mój egzemplarz jest w matowej, miękkiej okładce. Brak skrzydełek. Bardzo klimatyczne zdjęcie przedstawiające las, a pośrodku.? No właśnie i tu już włącza się wyobraźnia czytelnika. Ja tu widzę kobietę ale nie chcę Ci niczego sugerować. Pozostawiam Tobie do rozszyfrowania. Kartki mam białe z bardzo przyjemną czcionką. Książka podzielona jest na 4 części, a każda z nich posiada własne rozdziały. Całość oceniam na : 5





OPINIA: Książka ,, Bestia”  już na samym początku zauroczyła mnie klimatyczną okładką. Nie wiedziałam czego się po niej spodziewać ? Horroru, thrillera  , jednak to co otrzymałam, przerosło me oczekiwania. O czym mowa? Zaraz Ci wszystko wyjaśnię.

 Mamy do czynienia tutaj z 3 głównymi postaciami. Alys, Angelica i Benedicta to dziewczynki, które dzieli wiele, a łączy jeszcze więcej. Na samym początku poznajemy bliźniaczki Angelicę i Benedictę, które za sprawą zabobonów  i dziwnych lęków mieszkańców wioski zostają wraz z matką wygnane do lasu. Ich ojciec jak możesz sobie wyobrazić wiedzie spokojne wręcz sielskie życie i zapomina o swej wygnanej rodzinie. Dziewczynki wychowywane w dzikim lesie odbiegają  nie tylko wyglądem ale i zachowaniem od swych rówieśników. Wychowane przez las i umocnione chęcią zemsty za wyrządzone  im krzywdy, mszczą się na mieszkańcach okolicznych wiosek.  Nazywane pożeraczkami dusz, zabijają bez litości każdego kto im stanie na drodze. Wiecznie nienasycone i zawsze pozbawione litości, obrastają do rangi legendy lub bajki, którą dorośli opowiadają swym dzieciom ku przestrodze. Czytelnik z jednej strony rozumie postępowanie dziewczynek.  Mają żal i uraz do mieszkańców, którzy przyczynili się do ich sytuacji, wszelkich niedogodności, a przede wszystkim ciepła rodzinnego domu. Jednak z drugiej strony nie rozumiałam, dlaczego zabijały również dzieci, wszak do dorosłych miały uraz- trauma  ale co takiego zrobiły im te niewiniątka ?

 Alys poznajemy w wieku 7 lat, kiedy to pożeraczki zabiły jej rodziców, a ją oszczędziły. Osierocona dziewczynka, która cudem  przetrwała te bliskie spotkanie z potworami, sieje lęk i nieufność. Uratowana przez wędrowca Pawla trafia do bardzo despotycznej wioski, którą rządzi Najwyższy Starzec. I właśnie tutaj Alys przeżyje najgorsze piekło. I choć nie obawia się pożeraczek to nie wie jeszcze, że będzie musiała zmierzyć się z gorszymi potworami. Jestem zachwycona kreacjami wszystkich trzech dziewczynek. Jednak ze względu na to, że więcej jest w książce Alys to właśnie ją polubiłam i kibicowałam jej w jej jakże przerażającej historii.

Jestem oczarowana tą powieścią i muszę Ci powiedzieć, że to moja kolejna książka w tym roku, która sprawiła, że szczęka i kapcie mi opadły. I choć mogą Ci się zaraz moje słowa wydać przekoloryzowane to musisz mi uwierzyć. Pani Arsdale to współcześni bracia Grimm. Tak, właśnie włożyłam ją do tej miski, bo muszę przyznać ostatni raz taką baśń, która zmroziła mi usta i całą krew były właśnie baśnie braci Grimm, które pamiętam czytałam z fascynacją i lękiem. Ta powieść właśnie jest taką Grimmowską baśnią, pełną brutalności, lęku, zła oraz wspaniałego morału. Autorka wspaniale porusza wiele problemów takich jak zabobony, wykorzystywanie dzieci, władza, religia, wszystko to zostało przykryte pod pierzynką lekkiej i słodkiej bitej śmietany jaką jest owa baśniowość. Mamy bowiem do czynienia nie z magią, a z postaciami, wyjętymi z naszych najgorszych koszmarów. Z zapartym tchem czytałam tę powieść, nie mogąc się od niej oderwać. Jej oryginalność i uniwersalność, sprawiły, że nie potrafię Ci powiedzieć, dla kogo ona jest skierowana, bowiem tu każdy fan danego gatunku znajdzie coś dla siebie.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,, Bestia” dla mnie jest to fenomenalna pozycja, która sprawiła, że poczułam się, jak odkrywca skarbu. I nie boję się głośno powiedzieć, że Pani Arsdale to Grimmowie w spódnicy, którzy chyba odrodzili się w ciele autorki i zaczynają tworzyć fenomenalne krwawe, straszne i bardzo klimatyczne baśnie, bo właśnie ta powieść taka jest.  Przepiękne opisy, które czyta się z lekkością i ta baśniowość sprawiły, że pokochałam tę powieść z całego serca. Dawno nie czytałam tak oryginalnej historii. Uważam że ,, Bestia” to arcydzieło. Wspaniała współczesna baśń, która nie jest retelingiem. Jej klimat, historia cały czas trzymały mnie w napięciu i strachu. Tytułowa Bestia nie jest oczywistą postacią, bowiem można ją różnorako interpretować kim tak naprawdę jest. Autorka wydobyła na światło dzienne nasze koszmary, które co noc nawiedzają nas we snach i ubrała je w przepiękne słowa.  Jestem zakochana i oczarowana tą powieścią. Polecam Ci ją z całego serca. Musisz ją przeczytać.

KOMU POLECAM?  Wszystkim bez wyjątku

💖Za egzemplarz i  podróż po baśniowej krainie dziękuję wydawnictwu 💖 :




czwartek, 7 marca 2019

KORPOMISIE CZYLI JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES








Tytuł: Korpomisie czyli jak osiągnąć sukces.
Autor:  Marek Żak
Ilość stron: 212
Wydawnictwo:  WasPos
Okładka:  miękka


SŁOWA KLUCZE:zwierzęta, życie codzienne, praca w korporacji, polityka


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

 Korpomisie to moja kolejna książka. Może najważniejsza. Na pozór jest to historia z korporacji, ale tylko na pozór, bo moje książki mają zawsze swoje drugie i trzecie dno, a tak naprawdę starają się pokazać, jak to wszystko działało i działa. Dotyczy to zarówno tzw. realnego socjalizmu, jak wielkich korporacji, czyli władzy i pieniędzy. Młody, ambitny miś Bombo bardzo chce osiągnąć sukces, a to, jak wiemy, w misiowym społeczeństwie, proste nie jest. Książka w swojej treści została zainspirowana “Nową klasą” Dzilasa, która niegdyś wstrząsnęła całym socjalistycznym obozem, i ,,Folwarkiem zwierzęcym” Orwella – ikoną opisu przejmowania władzy, a w formie – moim ulubionym filmem “Ted” z Markiem Wahlbergiem w roli głównej, w którym tytułowy bohater, miś Ted, wyczynia zupełnie nieprawdopodobne rzeczy, łącząc zabawny wygląd z niekoniecznie zabawnym zachowaniem.

Uwaga!! Korpomisie NIE są książka dla dzieci!!


POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowego wymiaru A5. Okładka miękka, lakierowana, bez skrzydełek. Bajkowy charakter frontu, przedstawiający parę misi może być mylący, bowiem jest to książka dla dorosłych. Czcionka bardzo przyjemna dla oka. Strony są tu koloru beżowego. Brak tu spisu treści lub jakiś dodatkowych elementów. Całość  oceniam na 4+



OPINIA: Książka ,, Korpomisie”  zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Ta niepozorna bowiem książeczka skrywa bardzo ciekawe, a przede wszystkim mądre wnętrze. Co mi się w niej podobało ? I czym się zachwycałam podczas lektury ? O tym zaraz Ci opowiem.

Naszym głównym bohaterem jest miś Bombo, który jak każdy młody człowiek po skończonej szkole, pragnie spełnić swe realne marzenia. Mieć fajną pracę, własne mieszkanie, rodzinę i posiadać wystarczająco pieniędzy aby można było je wydawać na przyjemności.  Jednak nie jest łatwo to tak wszystko osiągnąć o czym przekona się nasz miś. To wspaniała historia, która od samego początku uderza w nas swym realizmem, ukazując nasze prawdziwe życie i mechanizmy, które nim rządzą.  Bombo to bardzo sympatyczny miś, którego bardzo szybko polubiłam. Z początku jest zagubiony i stara się odnaleźć w korporacji ,, Miodzik”. Zrozumieć prawa i funkcjonowanie tej prężnej firmy. Z czasem nasz bohater zaczyna nie godzić się z pewnym panującym tam system i stara się go zmienić, ulepszyć. Czy uda mu się spełnić swe realne marzenia ?

Muszę Ci powiedzieć, że od samego początku byłam pozytywnie zaskoczona tym ,w jak fantastyczny sposób autor opisał życie każdego z nas, ubierając ją w bajkę. Bajkę w której jesteśmy słodkimi, niewinnymi misiami, jednak tak jak i w życiu to tylko pozory. Bowiem pod tą niewinnością i słodkością, ukrywają się bardzo poważne problemy i brutalna prawda o nas samych. Polityka, życie codziennie i trudności z jakimi musimy się zmagać są tu przedstawione, jak na srebrnej tacy, a czytelnik w każdym z misiów przedstawionych na kartach powieści odnajdzie siebie.  I choć bardzo bałam się tej książki i troszkę zwlekałam z jej czytaniem to teraz wiem, że nie potrzebnie się nakręciłam. To wspaniała historia ukazująca niestety prawdę o naszym świecie i jego wszystkich barwach nie tylko tych pięknych.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,, Korpomisie czyli jak osiągnąć sukces” to znakomita bajka dla dorosłych. Cechują ją realizm i świetnie wykreowane postaci.  Misie, które zostały spersonifikowane, w genialny sposób przedstawiają brutalną prawdę o nas samych. Historia zapisana na kartach tej powieści wielokrotnie skłoniła mnie do refleksji nad własnym życiem. Jak to każda bajka posiada morał i napisana jest lekkim językiem. Problemy, jakie zostały tutaj we wspaniały sposób wplecione, odnoszą się do naszej współczesności. W tej krótkiej opowieści dostałam kawał krwistego mięsa, jakim jest nasze życie. To nie bajka, czy kolorowy film, to wieczna walka o swe marzenia, karierę czy godne życie. Wspaniała książka, którą uważam warto schrupać, bo przede wszystkim jest inteligentna, refleksyjna i muszę przyznać, że wciąga czytelnika do swego bajkowego świata. Porównywana do ,,Folwarku zwierzęcego” z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to trafne skojarzenie. Więc jeśli podobał Ci się ten klasyk, to ta książka   przypadnie Ci również do gustu.


KOMU POLECAM? Osobom lubiącym refleksyjne książki o współczesnym życiu.

💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu💖 :




sobota, 2 marca 2019

MALWINA I KRZYSIEK W DIALOGU







Tytuł:  Malwina i Krzysiek w dialogu
Autor: Michalina Chwalisz
Ilość stron:  88
Wydawnictwo:  WasPos
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  życie, szkoła, młodzież, humor,  współczesne problemy


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

W codziennych rozmowach kuzynów Malwiny i Krzyśka przewijają się tematy od polityki po uzależnienie od gumy do żucia. Żart często okazuje się najlepszą reakcją na problemy, a nikogo się tak dobrze nie ripostuje jak własnych bliskich.Czytając „Malwina i Krzysiek – w dialogu”, przypomnicie sobie nagłówki gazet, lektury maturalne a także odwiedzicie kilka miejsc w Warszawie i nie tylko.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest w miękkiej, lakierowanej okładce. Utrzymana w kolorystyce żółci i niebieskości. Dwie filiżanki oddziaływają na czytelnika, dając do zrozumienia jakieś spotkanie, rozmowy. Standardowych wymiarów A5 i  beżowych stronach, należy do grupy książek lekkich i łatwych w transporcie. Czcionka duża, przyjemna. Rozdziały są zatytułowane , a na końcu znajdziesz spis treści. Całość oceniam na : 5



OPINIA:  Niepozorna, cieńka książeczka, która niczym się nie wyróżniała na tle pozostałych dostarczyła mi wiele rozrywki i poprawiła mój nastrój. Co w niej mnie tak urzekło ?

Malwina i Krzysiek to bardzo sympatyczni nastolatkowe.  I nie są to zakochani w sobie bez pamięci młodzi ludzie, a kuzyni, którzy spotykają się, by porozmawiać ze sobą na różne tematy. Od samego początku polubiłam ich za ich humor, inteligencję oraz wspaniałą więź jaka ich łączy. I choć mamy do czynienia z 17 latkami to z przyjemnością wzięłabym swój kubek z kawą i dosiadał się do ich stolika, by dołączyć do ich rozmów nie tylko śmiesznych, ciekawych ale i często nostalgicznych.
Książka jest tak skonstruowana, że nie ma tu ciągłej fabuły, bowiem każdy rozdział podejmuję inny temat i skupia się na czymś innym. Dialogi kuzynostwa niby to o poważnych tematach i problemach nie raz wywołały uśmiech na mej twarzy.  Autorka w genialny sposób przedstawia nam współczesną młodzież i tok jej myślenia. Rozmowy Malwiny i Krzyśka są wyjęte z życia codziennego, wiesz niby dorośli, którzy mają dostęp do różnych informacji, a tak naprawdę jeszcze dzieci, które  mało co z tego rozumieją ale dyskutują. Starsi czytelnicy wiedzą o co mi chodzi. Muszę przyznać,  że czytając dialogi bohaterów, czułam się jak taki nieproszony gość, który podsłuchuje ich z sąsiedniego stolika, popijając samotnie kawę w jakiejś kawiarni. Te wrażenie spowodowało, że powieść ta zyskała w moich oczach wiele.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,, Malwina i Krzysiek w dialogu” to przede wszystkim lekka powieść, którą połyka się w całości. Wciągająca, jak ulubione danie, od którego nie jesteś  w stanie się oderwać.  To taka pozycja, do której wraca się by przeczytać najlepsze fragmenty.  Problemy poruszane w tej pozycji są jak najbardziej na czasie. Mamy tutaj bowiem takie dylematy jak : Co chcę robić w przyszłości?, samotność, nałóg, czy odwieczny problem co chcesz dostać na… ?  Dla mnie ta książka okazała się być genialną rozrywką, która odpędzi smutek, nudę i wyrwie nas na chwilę z matni codzienności. Bardzo realistyczna, w szczególności kreacja bohaterów. Współczesny język i duża dawka humoru, czego trzeba więcej ?

KOMU POLECAM?  Osobom, które szukają czegoś lekkiego z poczuciem humoru i refleksją.

💖 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu💖 :




poniedziałek, 25 lutego 2019

ROCZEK BLOGA- POWIEDZ MI SZCZERZE BOOK TAG





Dokładnie mija rok od mojego pierwszego wpisu, który opublikowałam na blogu. Pamiętam, jak bardzo się denerwowałam i szukałam ,, swojego stylu" . Wciągu tego roku poznałam wiele wspaniałych osób, które dzielą ze mną wspólną pasję. Pragnę podziękować Tobie za każdy komentarz i odwiedziny 💖 Gdyby nie Ty to wiem, że dziś by mnie tu już nie było.  Dlatego dziękuję Ci, że jesteś i zostań ze mną jak najdłużej.

Z okazji urodzin bloga, chcę Ci dziś szczerze poopowiadać o sobie, dlatego zapraszam Cię na : Powiedz mi szczerze book tag.


1. KSIĄŻKA, KTÓRA MIESZKA NA TWOJEJ PÓŁCE NAJDŁUŻEJ ?

 Dużo mam takich książek, które odziedziczyłam po rodzicach więc te są ze mną najdłużej typu ,,Fizia Pończoszanka", ,, Tajemniczy ogród" itp. Jednak jeśli wezmę pod uwagę kryterium, pierwsza książka, którą kupiłaś z własnych pieniędzy to mogę powiedzieć Ci, że była nią  książka ,, Harry Potter i Zakon Feniksa" czyli jest ze mną od 2004 roku. Miałam wtedy 14 lat i byłam bardzo z siebie dumna, że zdobyłam ją, bo to były czasy, kiedy trzeba było się wystać w kolejce, by mieć swój egzemplarz i nie było mowy o zakupie internetowym, a sklep jak zamawiał to trzeba było np z tydzień poczekać. A uwierz mi to było wspaniałe uczucie mieć już go w domu w dniu premiery.  I uwaga za cenę okładkową się kupowało i nikt nie myślał jeszcze o jakiś promocjach. To były najlepiej wydane pieniądze ze świnki skarbonki.

2. CO OBECNIE CZYTASZ? JAKĄ KSIĄŻKĘ PRZECZYTAŁAŚ OSTATNIO? JAKA CZEKA W KOLEJCE?

Obecnie czytam ,, Jedno życie"
Ostatnio przeczytałam ,, Zapisane w pamięci"
W kolejce czeka ,, Zagubione dziedzictwo"

3. JAKĄ KSIĄŻKĘ WSZYSCY KOCHAJĄ, A TY JEJ NIENAWIDZISZ?

Miałam tak z książką ,, Magonia". Naczytałam się i nasłuchałam tylu pochlebnych opinii na jej temat, a kiedy sama zasiadłam nad nią to moje pytanie było : ,, Co  też Pani wcześniej spożywała ?" Co tu się może podobać? Także tej książce do dziś mówię ,, Nie". 
Kolejna taka pozycja to ,, After", której nie dokończyłam, bo nie dałam rady. Nigdy więcej tak bezsensownej  książki nie miałam w ręce, a wiedz, że jestem bardzo tolerancyjnym czytelnikiem.

4. JAKĄ KSIĄŻKĘ WCIĄŻ POWTARZASZ SOBIE, ŻE PRZECZYTASZ ALE SAMA DOBRZE WIESZ, ŻE TEGO NIE ZROBISZ?

Nie mam takiej książki. Odkładam je w czasie ale wiem, że je wszystkie przeczytam. Np Gra  o tron, trylogia Milenium..

5. JAKĄ KSIĄŻKĘ PLANUJESZ PRZECZYTAĆ NA EMERYTURZE?

Wszystkie te, które do tego czasu nie przeczytam :)

6. ODWIECZNY PROBLEM Z OSTATNIĄ STRONĄ-  CZYTASZ OD RAZU, CZY SPOKOJNIE CZEKASZ NA TO, JAK SKOŃCZYSZ CAŁĄ KSIĄŻKĘ?

Ma być szczerze prawda? No to o to mój grzeszek.  Kiedy biorę książkę, której nie znam. Wiesz w sensie nigdzie o niej nie czytałam, nie słyszałam to ZAWSZE czytam zakończenie. Jak mi się spodoba biorę ;) Jednak w dzisiejszych czasach kiedy promocja książek jest tak głośna, już nie muszę tego robić. Jednak pamiętam te czasy, kiedy siadało się na pufie Empika i czytało się ostatnie 2-3 strony i na podstawie tego młoda Daria decydowała się na zakup egzemplarza. 

7. PRZEDMOWY, POSŁOWIA, WPROWADZENIA- SĄ POTRZEBNE, CZY TO TYLKO MARNOWANIE CZASU I PAPIERU?

Według mnie przy powieściach historycznych, biografiach, uważam że są potrzebne. Dzięki nim dowiadujemy się np z jakich źródeł autor czerpał wiedzę, co jest fikcją, a co prawdą ? 

8. Z JAKIM BOHATEREM KSIĄŻKOWYM CHCIAŁABYŚ ZAMIENIĆ SIĘ NA ŻYCIA?

 Z przyjemnością zamieniłabym się miejscami z Bellą z baśni ,, Piękna i Bestia". Dlaczego? Przecież to proste,  dostała  ona w prezencie ogromną BIBLIOTEKĘ.  Dla takiego książkowego mola, jak ja to po prostu raj. Po drugie to moja ukochana baśń więc miałabym życie pełne radości, miłości, bez problemów, chorób, trosk  w dodatku z ogromną ilością książek, które tylko czekałyby na ich przeczytanie. Wyobrażam sobie, że jakby jakaś książka zostałaby na świecie wydana, w magiczny sposób pojawiałaby się ona na mojej półce ,, nowości" oczywiście już przetłumaczona . W końcu byłaby to magiczna biblioteka, wszak w baśniach wszystko jest możliwe <3

9. CZY MASZ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ , KTÓRĄ WIĄŻESZ ZE SZCZEGÓLNYM OKRESEM W SWOIM ŻYCIU?

 Harry Potter to moje dzieciństwo, powieści Pani Austen oraz wiersze Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej to moje odkrywanie miłości i dojrzewanie. Agatha Christie, Arthur Conan Doyle  to dorosłość. Powieści Tess Geritsen,  Riordana przypominają mi o mojej najważniejszej życiowej walce.  I tak bym mogła wymieniać w nieskończoność, bowiem z każdą książką wiąże się jakaś historia, anegdotka warta zapamiętania. 

10. OPOWIEDZ O KSIĄŻCE, KTÓRĄ ZDOBYŁAŚ W JAKIŚ NIETYPOWY SPOSÓB?

 Jedyne co mi przychodzi na myśl to wygranie książki u wydawnictwa Jaguar w konkursie zorganizowanym na fb. To była moja pierwsza w życiu wygrana w takiej typu zabawie. Dla mnie było to nietypowe, bowiem zawsze sama kupuje książki albo dostaje w prezencie od kogoś lub od wydawnictw do recenzji. 

11. JAKIEJ KSIĄŻCE POKAZAŁAŚ NAJWIĘCEJ MIEJSC?

Hmm...  jest to dla mnie trudne pytanie, bo nie pamiętam. Kiedyś w jeden dzień czytałam jedną książkę, więc nie miałam wtedy potrzeby jej wozić dalej.  

12. LEKTURA SZKOLNA, KTÓRA GDY MIAŁAŚ JĄ PRZECZYTAĆ, ZDAWAŁA SIĘ BYĆ KOSZMAREM, A POTEM JĄ DOCENIŁAŚ?

Mistrz i Małgorzata. Pamiętam, że strasznie ją męczyłam, nie podobała mi się. Jednak kiedy ponownie ją przeczytałam parę lat później doceniłam jej kunszt.

13. KSIĄŻKI NOWE, CZY UŻYWANE ?

Jeśli te używane wyglądają jak nowe to jak najbardziej, nie robi mi to różnicy. Ostatnio się niestety nacięłam :(  Kupiłam od Pana X trylogię, która wyglądała idealnie. Niestety mój błąd, bo nie poprosiłam o dodatkowe zdjęcia ( jak zwykle zaufam, a nie sprawdziłam) . Co za tym idzie, książki owszem może i front mają jeszcze ok, bo literki są zdarte gdzieniegdzie, ale grzbiety to był dla mnie po prostu pogrzeb :( Tak połamane, że aż serce mnie bolało. Owszem obłożyłam je w okładki przeźroczyste więc z daleka wydają się być ok. Jednak kiedy weźmiesz je do ręki to aż strach otwierać, by kartki nie powylatywały. To  jest teraz dla mnie nauczka by prosić o dodatkowe zdjęcia np grzbietów. Także nowe książki są super ale używanym w świetnym stanie też nie pogardzę. Przy okazji wychodzi na wierz moja pedantyczność w stosunku do traktowania książek itd. 

14. CZYTAŁAŚ COŚ DANA BROWNA?

 Przeczytałam prawie wszystkie dotyczące profesora Langdona. Został mi tylko tytuł ,, Początek". 

15. EKRANIZACJA, KTÓRA PODOBAŁA CI SIĘ BARDZIEJ NIŻ KSIĄŻKA?

 Do tej pory uwielbiam bardziej niż książkę ekranizację ,, Anny Kareniny". Język, długie i nudne opisy sprawiły, że wolę film niż książkę. Z nowszych pozycji to np ,,Zanim się pojawiłeś". Film sprawił, że się popłakałam, natomiast książka zostawiła po sobie takie ,, meh".   

16.CZY CZYTAŁAŚ KSIĄŻKĘ, KTÓRA SPRAWIŁA, ŻE  POCZUŁAŚ SIĘ GŁODNA ?

Ilekroć była wspomniana w Harrym Potterze  uczta w wielkiej sali to miałam ochotę coś zjeść. Zawsze :)  Do dziś zazdroszczę, że Dumbek tylko klasnął w dłonie i na stołach pojawiały się ciepłe, wykwintne potrawy. Szkoda, że tak nie można w naszym świecie,  klasnąć i już na stole pojawiłaby się potrawa,  na którą ma się w danym momencie ochotę. Bez tego całego bałaganu w kuchni, gotowania i wyszukiwania nowych przepisów. 

17. CZY JEST OSOBA, Z KTÓREJ POLECENIA KSIĄŻKI ZAWSZE CZYTASZ?

Nie mam takiej konkretnej osoby. Lubię czytać opinie innych, czy to na ich blogach, portalu LC, czy youtube. Jednak i tak ostatecznie to ja decyduje, czy mam na nią ochotę :) Czasem mam tak, że  mam ochotę na daną książkę, a potem znika  owa ,, zachciewajka" i już nie koniecznie chcę przeczytać daną pozycję.

18. KSIĄŻKA, KTÓRA NIE JEST JEDNĄ Z TYCH, PO KTÓRE CZĘSTO SIĘGASZ ALE BARDZO CI SIĘ PODOBAŁA?

Powiem tak, rok rocznie 22 grudnia siadam i czytam ,, Opowieść wigilijną". Jest to moja tradycja, która trwa już wiele lat. Najpierw mama mi ją czytała, a potem oglądałyśmy wspólnie jej ekranizacje. Jest to jedna z tych powieści, które nas łączą i razem czerpiemy z nich przyjemność.  Tak to się już u nas utarło, że co roku czytam tę książkę. Więc jak widzisz często po nią nie sięgam, a jest jedną z tych, które kocham :)





To już wszystko. Koniec tych pogaduszek. Dziękuję, za poświęcony mi czas i do napisania :* 

sobota, 23 lutego 2019

ZAPISANE W PAMIĘCI







Tytuł:  Zapisane w pamięci
Autor:   Ewa Pirce
Ilość stron: 747
Wydawnictwo: Niezwykłe
Okładka:  miękka


SŁOWA KLUCZE:  przeszłość, cierpienie, miłość

Jeśli światło nie jest wystarczająco silne, by przebić się przez mrok, zostaje po prostu wchłonięte, a my pozostajemy z niczym – oprócz bolesnej wyrwy w sercu.


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Jako nastolatka Eva podjęła kilka bardzo złych decyzji. Młoda, naiwna i zakochana, nie podejrzewała, że chłopak, którego obdarzyła bezgraniczną miłością, okaże się jej oprawcą, pozbawi marzeń oraz zaufania do ludzi. Zamiast miłości i ciepła poznała smak bólu i nienawiści. Przy odrobinie szczęścia i olbrzymiej ilości desperacji udało jej się od niego uciec i rozpocząć nowe życie. Lecz czy można uwolnić się od czegoś, co wypaliło w umyśle trwałe piętno, na każdym kroku przypomina o strachu i rzuca w wir wspomnień?

Alex to odnoszący wielkie sukcesy bokser, który za maską wrogości, zarozumialstwa i nonszalancji kryje więcej cierpienia, niż ktokolwiek zdołałby udźwignąć. Od najmłodszych lat przyjmował od życia bolesne ciosy. Tylko niesamowita wola walki i hart ducha pozwoliły mu przetrwać najtrudniejsze chwile. Jako dorosły wspiął się na wyżyny, zdobył wszystko, o czym nawet nie śmiał marzyć. Jednak nadal brakuje mu najważniejszego – miłości.

Gdy los krzyżuje ścieżki tych dwojga, oboje dostają to, czego od zawsze pragnęli. Alex daje Evie wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, których dziewczyna tak bardzo potrzebuje. Ona natomiast staje się dla niego zbawieniem i przepustką do osiągnięcia pełni szczęścia. Miłość, która ich połączyła, zdarza się raz na sto lat. Ale czy ich uczucie będzie trwać wiecznie? Czy przyjdzie im za nie zapłacić? Czy ta bajka zakończy się słynnym „żyli długo i szczęśliwie”?



POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowego wymiaru A5. Okładka utrzymana jest w kolorystyce  granatu, czerni i bieli. Mężczyzna z rękawicami bokserskimi jest ustawiony w pozie do walkii. Okładka jest matowa i nie zostawia odcisków palców. Okładki jest adekwatna do mocnej treści .Jej kartki są koloru szarego, a czcionka mała. Każdy rozdział jest podzielony na Eve i Alexa, a podrozdziały oddzielone rękawicami bokserskimi Na dole są przypisy wyjaśniające terminologię. Książka posiada również skrzydełka. Całość  oceniam wysoko : 5




OPINIA:  Są tacy autorzy, po których sięgamy z zamkniętymi oczami, bo wiemy, że ich kolejna powieść zachwyci nas i oczaruje. Tak właśnie mam z powieściami Ewy Pirce, która jak dotąd jeszcze mnie nie zawiodła. Czy i tym razem mnie nie rozczarowała?

Eva i Alex to bardzo silne osobowości. Oboje noszą blizny i te psychiczne i fizyczne. Życie nigdy ich nie rozpieszczało, dlatego są bardzo nieufni, ostrożni i zimni. Nie chcą wpuścić nikogo do swego wnętrza. Bowiem pod tą twardą  skorupą, kryją się bardzo wrażliwi, ciepli ludzie, którzy pragną tylko miłości drugiego człowieka.

Alex to słynny bokser, który nie dość, że jest przystojny, sławny, bogaty i wysportowany to jego przeszłość jest skazą na jego idealnym wizerunku. I choć wydawać by się mogło, że ma wszystko to jednak brakuje w jego życiu najważniejszego- miłości.  To właśnie jego mentalne blizny powodują, że nie jest w stanie oddać żadnej kobiecie swego serca.  Kiedy w jego życiu pojawia się Eva staje się jego iskierką nadziei, że może w końcu odnalazł tą jedyną.  Alex choć jest zaborczy to da się go lubić. Z czasem poznajemy jego wspaniałą, delikatną stronę.  Jego ostrożność, czułość i troskliwość, odnajdują drogę do serca Evy.

Główna bohaterka od samego początku wzbudziła moją sympatię i sprawiła, że współczułam jej tego co przeszła w tak młodym wieku. Nie dziwiło mnie więc, że zamknęła się na innych. Straciła zaufanie do swych najbliższych oraz płci przeciwnej. Trudno jest odbudować swe życie od nowa ale właśnie to próbuje zrobić nasza bohaterka. I choć wygląd ma anioła to jest  bardzo silną, odważną i inteligentną kobietą. Mimo licznych blizn, z nadzieją patrzy w przyszłość, chcąc zapomnieć o tym co było. Tych dwojga kocha się całym serduszkiem, bowiem łączy ich ból, cierpienie i miłość. Autorka nie raz wywołała me wzruszenie, oburzenie, czy nienawiść.  Alex i Eva nie są idealni i za to ich pokochałam, bo mimo swych wad starają się odnaleźć swe miejsce na ziemi. W sposób genialny autorka za pomocą tych postaci ukazuje problem traumy, załamania psychicznego.

Książka porusza trudne tematy takie jak przemoc, molestowanie, gwałty, znęcanie psychiczne. W bardzo brutalny i zarazem rzeczywisty sposób autorka pokazuje czytelnikowi, w jaki sposób można uciec od traumy i jak zapomnieć o piekle, które się przeżyło. Czy da się w ogóle wymazać je z pamięci? Właśnie na te pytanie znajdziesz odpowiedz w tej historii.   Oczywiście mamy tu do czynienia z romanso- erotykiem, jednak wszystko jest tu jak zawsze wyważone i napisane ze smakiem. Historia miłosna tych dwojga jest wciągająca i nie ma mowy tu o słodkim kisielu. To gorzko-słodka czekolada, którą  bez opamiętania będziesz się delektować.



CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :

Książka ,,Zapisane w pamięci” to kolejna genialna powieść Ewy Price. To historia przepełniona bólem, cierpieniem oraz ogromną miłością, która wzrusza i wywołuje palpitacje serca. Bohaterowie są znakomicie wykreowani. Posiadają swoje wady, z którymi walczą nieustannie. To postaci bardzo realne, zmagające się z prawdziwymi problemami. I choć  książka  to niezła cegła to nie ma mowy tu o nudzie. Autorka pomalutku odwija cukierek z opakowania, byś poznał/a tajemnice naszych bohaterów. Co też bardzo mi się podobało, każde zdarzenie mamy opisane z perspektywy Evy jak i Alexa, dzięki czemu mamy obiektywny obraz na dane wydarzenia oraz emocje, jakie im towarzyszą. Ta książka to gruby kaliber różnych emocji. Napisana lekkim i prostym językiem sprawia, że przez tą powieść się płynie wręcz zatraca. Tematyka jaka została w tej historii poruszona, czyli znęcanie psychiczne i fizyczne uważam, że jest ostatnio na topie jeśli chodzi o literaturę. I muszę przyznać z ręką na sercu autorka podołała temu trudnemu wyzwaniu, jakim było zrównoważenie romansu z tak ciężkim tematem. Jestem zachwycona każdym elementem tej powieści zaczynając od wyrafinowanego erotyku, poprzez wspaniałą psychologię ludzkiego umysłu i zachowań osób skrzywdzonych oraz tych  po ciężkich traumatycznych przeżyciach. To powieść, która skłoni Cię do różnorodnych rozważań i wywoła falę niepohamowanych emocji. Jeśli szukasz oryginalnego i inteligentnego romansu, to musisz ją przeczytać.


KOMU POLECAM?  Osobom, które lubią mądrą, emocjonalną i refleksyjną literaturę kobiecą .


💖 Za egzemplarz i wachlarz różnorodnych emocji dziękuję wydawnictwu💖 :