Tytuł: Reputacja
Autor: Marcin Kiszela
Ilość stron: 301str
Wydawnictwo: W.A.B
Okładka: miękka
SŁOWA KLUCZE:sława, przeszłość, tajemnice, etykiety, wizerunek, internet, przemoc
KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?
Milena Bilkiewicz, youtubowa sensacja ostatniej dekady, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Jej specjalistka od zarządzania wizerunkiem, a zarazem najbliższa przyjaciółka, Alicja, postanawia zająć się sprawą. Nie przeczuwa jednak, że prywatne śledztwo zaprowadzi ją w miejsca, w których przyjdzie jej się zmierzyć także z bolesną prawdą o sobie samej i o ludziach, którym dotąd ufała.
Czy Alicja będzie miała jakiekolwiek szanse starciu z nieprzewidywalnym i groźnym porywaczem? Czy zdoła odróżnić fakty od elementów artystycznej kreacji, którą przecież sama każdego dnia uwiarygodniała? Czy zdoła się zmierzyć z bolesną prawdą o sobie samej i ludziach, którym dotąd ufała?
POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Ze względu na fakt, że posiadam egzemplarz recenzencki pewne rzeczy mogą się różnić od finalnej wersji. Książka jest w miękkiej okładce. Utrzymana w kolorystyce szarości oraz czerwieni. Widzimy na froncie odłamek czerwonego lustra, z którego spogląda na nas twarz kobiety. W tyle ten sam kawałek z wizerunkiem dziewczyny jest rozbity na 3 kawałki co jest istotne dla fabuły. W środku mamy bardzo przyjemną czcionkę, która zmienia się raz w duże litery, a innym razem jest wykorzystany inny styl. Same kartki są koloru beżowego. Całość mamy podzieloną na 6 takich głównych rozdziałów, a podrozdziałami dla każdego są imiona 4 bohaterów, którzy opowiadają ze swej perspektywy te same zdarzenia. Całość wydania oceniam na: 5
OPINIA: Książka ,,Reputacja" zaciekawiła mnie nie tylko ze względu na fakt, że jest to thriller psychologiczny, ale przede wszystkim ze względu na jej tematykę. Autor postanowił odpowiedzieć w swej pozycji na bardzo ciekawe pytanie : Gdzie przebiega granica między tym, kim jesteśmy naprawdę, a wizerunkiem, który staramy się wykreować? Jeśli jesteś ciekaw odpowiedzi to weź coś do jedzenia, picia, siadaj i słuchaj.
Milena to kobieta, która za sprawą Alicji, Michała oraz Sebastiana stworzyła swój medialny, internetowy wizerunek. Stała się dzięki nim ikoną mody, stylu życia jak i gwiazdą muzyki, którą wszyscy słuchają na swych smartfonach. Niby wszyscy ją znają, bowiem z przyjemnością opowiada o swym życiu, ba nawet zasłynęła swą historią na MeToo. Kiedy więc w dziwnych okolicznościach ta pop kultury gwiazda znika bez śladu, jej pracownicy postanawiają za wszelką cenę ja odnaleźć pierwsi, by nie wybuchnął jakiś skandal, który mógłby zarysować tą piękną mozaikę kłamstw, którą od lat układali tworząc medialny wizerunek kobiety. Kim więc jest tak naprawdę Milena?
Na to pytanie szuka odpowiedzi jej menadżerka wizerunku, oraz bliska przyjaciółka Alicja. To ona jako pierwsza dowiaduje się o jej zniknięciu, a właściwie jej porwaniu. Otrzymuje bowiem dziwnie nagranie, które wywołuje strach u kobiety. Jednak nie zawiadamia ona policji, bowiem obawia się, ze to kolejna zagrywka Mileny, jakaś kolejna dziwna produkcja, która ma wypromować jej kolejną płytę. Bo to, że gwiazda ta jest tajemnicza, a zarazem dziwna wiedzą wszyscy je współtwórcy. Jednak sama Alicja też ma swe sekrety i kiedy w trakcie własnego śledztwa pomalutku odrywa kolejne warstwy kłamstw Mileny, jej własne wypływają na wierzch niczym kluski w garze.
Mamy jeszcze Szymona, który ma problemy psychiczne i jest samotnym ojcem. Z pozoru niby nic go nie łączy ze sprawą, a jednak coś jest w przeszłości co go wiąże z Mileną. Co? Nie zdradzę.
Michał i Sebastian jakoś mnie nie urzekli swą kreacją więc ich przemilczę.
Bardzo spodobała mi się konstrukcja fabuły. Bowiem bohaterowie odpowiadają jakby na pytania zadawane przez czytelnika. Szkoda tylko, że zwracają się w osobie męskiej jako Pan, ale to moje jakieś takie zgrzyty. Jednak samo uczucie podczas czytania jest genialne, jakbyś sam był śledczym lub dziennikarzem, a bohaterowie bezpośrednio opowiadają Ci o zdarzeniach, które miały miejsce. Nie spotkałam się jeszcze z taką formą, ale bardzo mi się spodobała. Sama historia faktycznie trzyma w napięciu.Skłania do refleksji na temat owej reputacji, którą budujemy przez wiele lat. I choć jest często piękna, jest ona krucha niczym lód. Na ile jesteśmy sobą? Co kryje się za maską, którą zakładamy na co dzień ? Jeśli więc chodzi o aspekt psychologiczny to ta książka jest naprawdę dobra, jednak jeśli mam być szczera to reszta kuleje. Jakoby była nie do końca przemyślana. Finałowa scena, która miałam nadzieje wyrwie mi kapcie z nóg okazała się być dla mnie mini wybuchem balona zrobionego z gumy balonowej. Ta powieść nie jest zła, czy tragiczna, jednak czułam, że jej potencjał nie został w pełni wykorzystany.
CZY WARTO SCHRUPAĆ?- czyli podsumowanie :
Reputacja to książka, którą ciężko jednoznacznie ocenić. Z jednej strony jest przyznaje refleksyjna i skłaniająca do myślenia nad naturą ludzką. Nad tym na ile jesteśmy prawdziwi w swym wizerunku, który pokazujemy światu? Ile jest tak na prawdę prawdziwych nas w sobie? Z innej strony czułam się jakoby znudzona. Niby trzyma w napięciu to fakt, ale nie zrobiła na mnie wrażenia WOW. Co prawda sama forma tej historii była dla mnie świetna, jednak nadal czegoś mi brakowało. To tak jakbym jadła suchą bułkę... ok może i była dobra i świeża, jednak zabrakło mi tego owego dodatku. Czym był więc owy brak ? Myślę, że to byli bohaterowie. I o ile mamy ciekawą postać Mileny to niestety, poznajemy ją z perspektywy innych ludzi. Nie ma możliwości wypowiedzenia się, a to uważam byłaby istna petarda dla tej powieści. Szymon i Alicja starają się ratować owe braki jednak i oni są czerstwi. I tak po głębszym zastanowieniu to stwierdzam, że są to takie postaci, które odpychają czytelnika od siebie. Są bardzo odrealnieni w swych odchyłach. Na pewno trudno będzie czytelnikowi z kimkolwiek się utożsamić. Natomiast co mi znowu się spodobało to problem, który nie zostaje oficjalnie nazwany, a mianowicie molestowanie, czy znęcanie się nad dziećmi. I znowu dostałam coś naprawdę wartego głębszej analizy jednak autor to porzucił, zostawił niedopowiedziane, niedokończone. Niestety pojawił się on niczym para z unoszącej się filiżanki, która bardzo szybko znikła. I jak sama widzisz są w tej książce elementy, które bardzo mi smakowały oraz takie, które niestety były niejadalne. Więc czy warto ją schrupać ? I to jest pytanie. Myślę, że można dać jej szansę. Ja uważam tę książkę za danie średniej jakości. Nie jest źle, ale wspaniale też nie.
KOMU POLECAM? Osobom, które lubią thrillery psychologiczne
❤️ Za egzemplarz dziękuję z całego serca grupie wydawniczej oraz wydawnictwu❤️












