niedziela, 2 grudnia 2018

UKRYTY WYMIAR






Tytuł: Ukryty wymiar
Autor:  Stanisław Szwast
Ilość stron: 377
Wydawnictwo:  AlterNatywne
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  fantastyka naukowa, podróże w czasie, przyszłość, kosmos, nauka, technologia, konflikt

 
,,Często się zdarza, że do­piero przyszłość po­kazu­je nam, ile coś było warte. "
                                                                                                    Haruki Murakami


KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Na planecie – Stolicy cesarstwa, na której nie działa elektryczność, pojawiła się anomalia, zdająca się umożliwiać podróże w czasie. Niestety   jej działanie jest nieprzewidywalne  i nikt nie potrafi go kontrolować, a jego zbadanie utrudnia trwająca wojna między planetami zamieszkałego świata. Członek najwyższych władz  Cesarstwa wysyła zatem swoich 2 synów z misjami. Pierwszy ma wyjaśnić anomalię, a drugi przynieść zwycięstwo w imperium w wojnie. Sprawy komplikują się w momencie, kiedy obaj synowie znikają bez śladu. W stolicy wybucha bunt, a na tyłach wroga pojawia się tajemniczy kult religijny, którego przywódca podaje się za Mesjasza.

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Ma mniejszy rozmiar niż normalne wydanie. Papier koloru beżowego oraz mała czcionka nie przeszkadzały mi. Mimo swej objętości, książka ta jest lekka. Teraz troszkę skupię się na okładce, bowiem środek jest wydany tak jak każda książka tzn ma rozdziały ponumerowe i nie posiada żadnych dodatków.  Okładka jest lakierowana i miękka. Utrzymana jest w przepięknej kolorystyce brązów, granatów, żółci i czerni.  Okładka przypomina obraz namalowany farbami, co jest dla mnie dużym atutem, który przyciąga nasz wzrok. Ogólnie wydanie oceniam na : 5



OPINIA: Książka ta na różnych portalach literackich ma wysoką pozycję, jeśli chodzi o polską fantastykę naukową. Postanowiłam  więc sprawdzić o co chodzi i skąd bierze się jej fenomen? Ciekawa/y ? To zapraszam Cię do wehikułu czasu, zapnij pasy i wyruszajmy w podróż. Udamy się do około  XXXX wieku.  

Kręci Ci się w głowie ? To  normalne. Ostrożnie stawiaj nogi.. no dobrze witam Cię w przyszłości. Jak widzisz znajdujemy się na całkiem nowej planecie. Nie ma tu elektryczności, jednak jak zobaczysz, ludzkość jest tak inteligentna, że radzi sobie z tym brakiem nieźle. Nauka, badania są tu rozwinięte na ogromną skale. Chyba dlatego też, każda planeta w tym wszechświecie jest zamieszkana. Nie spotkasz tu nic znanego z naszego świata. Najnowsza technologia zapiera dech w piersiach. Tu wszystko staje się możliwe. Czy są tu prezydenci? Nie jest Cesarz, który stara się niczym Mieszko zjednoczyć wszystkie planety. Obecnie prowadzi wojnę.. trwa ona już bardzo długo, że nie wiadomo kiedy miała swój początek. Jednak cel niby jest słuszny. Natomiast jak widzisz, ludzi ogarnął strach, niepewność. I nie jest to spowodowane wojną. Przeraża ich fakt, że można podróżować w czasie. Starają się zbadać tę anomalię ( dzięki niej właśnie mogłam Cię tu zabrać), jednak na razie bez skutecznie. Dlaczego? Cesarz ma, a raczej miał dwóch synów. Asil Nazar mądry , przystojny i bardzo dobry strateg został wysłany na misję, aby zwyciężyć wojnę. Beli Nazar jego drugi syn, miał on wykryć , i zbadać ową anomalię. Niestety obaj zniknęli i nikt nie wie co się z nimi stało. Może są teraz w naszym świecie, kiedy my zwiedzamy ich ?   Chciałam zwrócić Twoją uwagę na instytucję szkolnictwa. System kar cielesnych znowu obowiązuje, a nawet samosądy. Nauczyciel znowu ma poważanie i autorytet, który w naszych czasach gdzieś wygasa. Wojsko , a raczej żołnierze są szkoleni od małego. Doskonała broń? W rękach amatora może okazać się  niewystarczająca. Zapytasz co z wiarą? Kiedy nauka rządzi światem, dowody, fakty, badania… może się wydawać , że nie ma miejsca tu na Boga. Jednak na jednej z wrogich planet, jest człowiek, który uważa się za Mesjasza.  Szaleniec, kłamca,  kolejny buntownik ?  Nie odpowiem Ci na to pytanie. Musisz osobiście go spotkać, by wyrobić sobie o nim opinię. Słyszysz to co ja? .. To alarm… kolejne zamieszki.. musimy szybko stąd uciekać. Kiedy wspomniałam Ci  o zaginięciu Asila i Belia zapomniałam Ci powiedzieć, że społeczność zaczęła się buntować. Coraz więcej jest zamieszek, a wojna domowa.. wisi im nad głową. Szybko.. musimy biec do wehikułu.  Zdążyliśmy, zapinaj pasy..wracamy.



PODSUMOWUJĄC:  Książka ,, Ukryty wymiar”  była dla mnie czymś z czym walczyłam na początku, by później w miarę wciągnąć się do świata tak odległego.  Zacznę może od minusa, była nim mnogość bohaterów, z którymi nawet gdybym chciała to nie nawiązałabym żadnej relacji. Owszem mamy dwójkę głównych bohaterów jednak tworzą oni jakby szkielet ryby i nic poza tym. Dla mnie to jest najsłabszy element całej powieści. Natomiast świat przedstawiony i sam pomysł rekompensował mi ten jeden minus. Autor od samego początku nie ułatwiał  mi zadania, bowiem wrzucił mnie niczym owoce do miski, pełnego ciasta i zaczął wszystko mieszać, tworząc przepyszne ciasto. Jednak kiedy po chwili przyzwyczaiłam się, zaczęłam dostrzegać piękno i ogromny kunszt. Polityka, religia, militaria, nauka, są tutaj przedstawione niesamowicie. Od samego początku aż do końca wszystko jest tu stworzone od nowa, co wywołało u mnie zachwyt i podziw.  Co prawda może i nie są to do końca moje smaki. Powiedziałabym, że to takie bardzo męskie danie, jednak muszę przyznać, że książka zasługuje w 100%  na wysoką ocenę, ba nawet gwiazdkę Muszela ( wiem jak ona się nazywa, specjalny zabieg słowny ) .  Byłabym więc nieobiektywna kierując się tylko i wyłącznie moimi kubkami smakowymi, nie doceniając techniki, prezentacji oraz umiejętności kucharza/ autora. Zapomniałam dodać, że mamy tutaj do czynienia z językiem naukowym, jednak jest on w odbiorze przyjemny, a fabuła nie zanudza, wręcz atakuje czytelnika ciągłą akcją i zwrotami wydarzeń. Zatem czy warto ją schrupać? Jak najbardziej, jednak nie jest to książka dla każdego.  Jak wspomniałam gdybym kierowała się moimi kubkami smakowymi powiedziałabym, że mi nie smakowała, była niedobra. Jednak trzeba pamiętać, że nie należy oceniać czegoś tylko pod względem podoba mi się / nie podoba. Trzeba spojrzeć na powieść z szerszej perspektywy i ocenić każdy element. I patrząc pod tym kątem książka w pełni zasługuje na swoje wysokie noty. I tak, będę jeszcze próbować z tym gatunek literackim w przyszłości, a nóż coś mi się zmienią moje kubki smakowe ? Nigdy nic nie wiadomo.

KOMU POLECAM? Fanom  fantastyki naukowej, lubiących motyw podróży w czasie, przyszłości oraz technologii.

P.S Jak zwykle troszkę mnie poniosło w recenzji ale mam nadzieję, że taka forma też Ci się podoba ? :)

💖 Za możliwość zabrania Cię w podróż do przyszłości dziękuję serdecznie wydawnictwu 💖:


środa, 28 listopada 2018

WOJENNA BURZA









Tytuł:  Wojenna burza
Autor:  
Ilość stron:
Wydawnictwo: moondrive
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  wojna, miłość, przyjaźń, śmierć, intrygi, polityka, wolność, zdrada

Czasem za zwycięstwo trzeba zapłacić najwyższą cenę...

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Zdrada niemal zniszczyła Mare i zagroziła rebelii. Teraz by chronić Czerwonych i Nowych Królowa musi poświęcić swoje szczęście i zawiązać sojusz, który sprawi, że Norta się podda, a Maven razem z nią. Potężni Srebrni, sprzymierzeńcy Cala, wraz z Mare i Szkarłatną Gwardią mają szansę na zwycięstwo. Jednak ogarnięty obsesją Maven nie cofnie się przed niczym, by odzyskać Mare. Nasza buntowniczka może stracić wszystko, nawet tych co kocha. Czy odważy się zaryzykować i  stworzyć lepszy świat ?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !


Książka już na wstępie powiem, że ma genialną okładkę. Utrzymana w kolorystyce niebieskości wpadającej w granat i szarość. Kartki są koloru beżowego, a czcionka choć mała to i tak jest czytelna. Mamy mapkę załączoną  co ułatwia nam w orientacji. Rozdziały podzielone są na bohaterów i to oni przedstawiają nam sytuacje w jakiej się znaleźli. Całość oceniam na: 5



OPINIA: ,, Wojenna burza" to ostatni tom serii ,,Czerwona królowa". Czy faktycznie była ona taka burzowa?

4 tom tak jak i 3 został podzielony na rozdziały ze względu na bohaterów. I muszę przyznać bardzo kobieco się tu zrobiło. Głos bowiem otrzymuje Evangeline, Iris i oczywiście nasza główna bohaterka Mare. To za ich sprawą poznajemy ten bardzo napięty czas, w którym to sojusze są tak kruche i cieńkie jak papier, a ostateczna walka wisi na włosku. Dzięki temu zabiegowi lepiej poznajemy Iris i Evangeline. Bohaterowie to bardzo mocna strona tej serii. Są świetnie wykreowani, nieoczywiści i każdym rządzą inne cele. Nie ma tu tzw 100% złoczyńcy. Każdego jesteś w stanie wybielić, podając konkretne argumenty. W tym tomie moje serduszko szybciej zabiło do Evangelinie. Maven to dla mnie najlepszy charakter męski, jaki pojawił się w serii, zdania nie zmieniłam.

Fabuła książki jest niestety dla mnie słabym punktem. Jest bardzo powolna, leniwa , spokojna i monotonna. Chyba to za sprawą mnogości opisów, licznych przemyśleń bohaterów, którzy w inny sposób interpretują i relacjonują wydarzenia. To może zniechęcić czytelnika i po prostu wynudzić. Z drugiej strony poszerza perspektywę sytuacji w jakiej znaleźli się nasi bohaterowie. Na plus na pewno zasługuje umniejszenie motywu miłości, która nie jest najważniejsza. Tutaj liczy się pokój i polityka.

Język mimo tak szczegółowych opisów i nielicznych dialogów jest on prosty. Fakt, że czasem można ugrząźć, jak łyżka w budyniu. Mimo to jest potocznie, choć wynotujesz tutaj kilka złotych myśli, to było ich o wiele mniej niż w poprzednich tomach.


PODSUMOWUJĄC: ,,Wojenna burza" jest według mnie najsłabszym ogniwem tej serii. Choć jest wieńczącym tomem to zabrakło mi pewnych mrożących krew w żyłach scen, czy finalnych dialogów, które wycisną łzy lub nas rozgniewają. Co prawda autorka znowu wplotła ciekawy problem o tolerancji i homoseksualizmie. O wyobcowaniu i szukaniu własnego miejsca, gdzie będzie się szczęśliwym z tą drugą osobą. Jednak jak wspomniałam w porównaniu do wcześniejszych tomów to uważam że jest najsłabszy względem nich  i daleko jej do burzy emocjonalnej. Otwarte zakończenie to dobry pomysł. Czytelnik sam decyduje, jak zinterpretować i jak dokończyć tę historię. Czy zakończy się happy endem, czy może nie? Czy warto ją schrupać? Według mnie jak najbardziej, w szczególności by poznać niesamowite postacie, które pozostaną z Tobą na dłużej.

KOMU POLECAM? Wszystkim fanom dystopii


sobota, 24 listopada 2018

PAMIĘTNIK BUNTOWNIKÓW







Tytuł: Pamiętnik Buntowników
Autor:  Karol Wąsowicz
Ilość stron: 121
Wydawnictwo: AlterNatywne
Okładka:  miękka

SŁOWA KLUCZE:  miłość, depresja, fantastyka, religia, walka dobra ze złem, sen, proroctwo

Czasem nic nie jest takim, jakim się zdaje…

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Gdy Paweł traci wzrok, zaczynają prześladować go makabryczne wizje przyszłości. Jakby tego było mało,  jego była dziewczyna zaczyna krok po kroku niszczyć jego życie.  Makabryczne wizje, jakie widzi nasz główny bohater mogą pomóc w schwytaniu Rzeźnika, który w bestialski sposób morduje niewinnych ludzi. Grupa, która zajmuje się tą sprawą nazywana ,, Buntownikami” ściga go już od dłuższego czasu.  Czy Paweł zdoła uratować świat przed nadciągającym złem ? Kim tak naprawdę są Buntownicy ?  Na te pytania znajdziesz odpowiedź. Tylko uważaj.. nic nie jest takie, na jakie wygląda….

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !
Książka utrzymana w kolorystyce czerni, złota. Mamy na okładce parę, jednak już na wstępie zaznaczam to nie jest erotyk, choć ta by sugerowała właśnie taką powieść. Okładka miękka, bez skrzydełek, lakierowana w standardowym formacie A5.  Kartki są beżowe, a czcionka zmienia się w zależności  czy to pamiętnik, czy normalna relacja. Mamy więc kursywę i normalną czcionkę. W środku znajdziesz fragmenty piosenek, co było fajnym zabiegiem.  Książka ta jest dziwnym tworem bowiem raz mamy do czynienia z formą pamiętnika, innym razem jakby takim scenariuszem, który podzielony jest na sceny. Całość oceniam na :  4 +  ( odjęte za okładkę, która nie oddaje klimatu tej powieści, a szkoda  :(  )



OPINIA:  Książka ,, Pamiętnik buntowników” jest dziwna.  Bardzo długo myślałam jak Ci ją przedstawić,  by ukazać jej walory, przy tym za dużo nie zdradzając.   To, że mi się podobała chcę zaznaczyć już tutaj na wstępie. Dawno nie czytałam tak innej książki.

  Zacznę do naszego głównego bohatera Pawła. To mężczyzna, który wychowywał się w domu dziecka.  Bity, poniżany, zapomniany po raz pierwszy został obdarzony  uczuciem miłości przez Magdę. Dopiero wtedy rozumie jak wspaniałe to uczucie jest. Kiedy mężczyzna traci wzrok, kobieta go zostawia. Dlaczego? Nie mogę Ci tego zdradzić, ale właśnie od tego momentu zaczyna się ostra jazda.  Paweł zaczyna mieć wizje. Brutalne, mroczne , krwawe egzekucje wykonywane na ludziach.  Jak się okazuje, są one prorocze i ukazują one poczynania naszego mordercy Rzeźnika. Mężczyzna zaczyna potajemnie współpracować z tajną grupą o nazwie ,,Buntownicy”. Razem z nimi próbuje powstrzymać zło, które  panoszy się po ulicach miasta.

Alicja to kobieta, która pojawia się w życiu Pawła nagle i to właśnie ona wywraca jego życie do góry nogami, pokazując uroki życia. Niczym promyczek światła rozprasza ciemność, jaka zagościła u Pawła. Dobra, pomocna i sympatyczna dziewczyna zrobi wszystko by nasz bohater poczuł się lepiej.

Magda to pierwsza ukochana Pawła. To właśnie od niej zaczynają się wszelkie nieszczęścia i niepowodzenia. Kiedy w najważniejszym momencie życia, znika od naszego bohatera, pozostawia po sobie ruinę i smutek. Jednak rolę jaką odgrywa Magda w tej historii to nie tylko nie tylko ta zła.  Jest ona inicjatorką, nawet pokuszę o stwierdzenie, że przewodniczką w poznawaniu miłości. Kobieta ta posiada również  pewien dar, o którym dowiesz się więcej z książki.

No i nasi buntownicy, którzy przypominają 12 Apostołów.  Pragną jak najszybciej złapać  Rzeźnika i uratować świat przed tą kreaturą wyzutą ze wszelkich uczuć. Werbują Pawła, by ten pomógł mi w jego schwytaniu. Jednak czytelnik zaczyna się gubić w tym co jest jawą, a co snem. Zastanawiałam się jaki będzie finał tej wciągającej historii?  Może okaże się , że to wszystko było snem? A może faktycznie dzieje się to wszystko w realnym dla Pawła świecie.

Bardzo podobały mi się nawiązania do Nowego Testamentu. Autor sprawnie wplata do fabuły fakty, łącząc je z nadprzyrodzonymi mocami. Do tego genialna zabawa w kotka i myszkę z czytelnikiem , sprawiła, że pochłonęłam tę książkę migiem.



PODSUMOWUJĄC: ,, Pamiętnik buntowników” to książka warta schrupania. Po pierwsze za sprawą bardzo oryginalnego podejścia do całej historii i zabawy formą. Raz pamiętnik, raz scenariusz, a jeszcze innym normalna akcja. To gwarantuje, że nie będziesz się nudzić podczas czytania. Język jest przystępny, lekki, co ułatwia szybkie czytanie. Po drugie fabuła, która przez swą niecodzienność sprawiła, że  wciągnęłam się w świat proroczych snów, i nawiązań religijnych do kluczowych postaci. Do samego końca nie wiesz, jak zakończą się przygody i polowanie na mordercę. Kto wygra? Nie wiadomo, ale zdradzę Ci, że jest zaskakujące.  Mogłabym porównać ją troszkę do ,, Mistrza i Małgorzaty”. Podobny klimat i bohaterowie równie tajemniczy co w tym klasyku. Zabawa gwarantowana. Po trzecie bohaterowie. Wykreowani bardzo przemyślanie. Tu każda postać jest tajemnicza, nieoczywista, co sprawia, że jesteśmy ich bardzo ciekawi. Kto mi przypadł do gustu?  Jest mi ciężko wybrać, bowiem każda postać jest inna, interesująca. Jednak skoro już tak nalegasz to powiem, że Magda. Ma dziewczyna tzw ostre pazurki i potrafi sprawić, że w tym garze nie raz będzie wrzeć.

KOMU POLECAM?  Czytelnikom, którzy lubą nie oczywistość, zabawę z formą oraz coś nowego.

 💖 Za egzemplarz i świetną zabawę, dziękuję wydawnictwu 💖;



poniedziałek, 19 listopada 2018

KRÓLOWA GWIAZD







Tytuł:  Królowa gwiazd
Autor:  Agnieszka Walczak- Chojecka
Ilość stron: 344
Wydawnictwo:  Edipreese
Okładka:  miękka ze skrzydełkami

SŁOWA KLUCZE:  przyjaźń, miłość, problemy, show biznes, aktorstwo

Królowa jest tylko jedna...

KRÓTKA FABUŁKA: czyli z czym to się je?

Cztery aktorki, a zarazem przyjaciółki postanawiają zawalczyć o swe marzenie grania w jakiejś większej produkcji filmowej. Postanawiają wyjechać na Maltę gdzie odbywa się tam festiwal filmowy. Kiedy okazuje się, że sławny reżyser ma jedną rolę do obsadzenia, przyjaźń dziewczyn zostanie wystawiona na próbę. Czy przyjaźń okaże się  silniejsza od zawodowych ambicji ?

POD LUPĄ: Zacznę od wizualnej strony, czyli lupa w dłoń i do dzieła !

Książka jest standardowego formatu A5. Miękka , a zarazem matowa okładka, jest bardzo miła w dotyku. Napis jest metaliczny i odbija przepięknie światło. Okładka jest utrzymana w kolorystyce letniej, wręcz wakacyjnej. Mamy 4 kobiety roześmiane w okularach i przepiękny widok  na Maltę. Strony są koloru beżowego, a czcionka bardzo  przyjemna. Rozdziały są ponumerowane. Brak spisu treści oraz jakichkolwiek ozdobników przy rozdziałach. Całość oceniam na : 5

OPINIA: Bardzo spodobał mi się motyw przyjaźni w literaturze, dlatego też postanowiłam po raz kolejny zanurzyć się w historii, gdzie właśnie najważniejsze są relacje bohaterek niż miłość. Czy ta książka okaże się być przyjemną odskocznią od codzienności, czy może nużącym opowiadaniem ?
Mamy tutaj 4 główne bohaterki, które mimo tak ogromnych różnic osobowościowych są dla siebie jak siostry.  Łączy je wspólna pasja, a zarazem praca, która  staje się ich jabłkiem niezgody. Pozwól , że pokrótce przedstawię Ci każdą z nich.

Klaudia to typowa chłopczyca. Ma krótkie włosy i męską figurę. Kiedy zachodzi w ciążę z facetem, którego nie zna, jej świat zmienia się diametralnie.

Malwina, wieczna optymistka. Wychowywana bez matki i schorowana, dowiaduje się , że właśnie straciła pracę w serialu, który był jej jedynym środkiem utrzymania.

Dominika to zamknięta w sobie kobieta, która przechodzi kryzys małżeński. Kiedy dowiaduje się o licznych zdradach jej męża, ma serdecznie dość własnego życia.  Opieka nad chorym szwagrem i utrata własnej kobiecości to chyba najgorsze co mogło spotkać tą bohaterkę.

Mirosława to dziewczyna z bogatego domu. Żyje w cieniu sławy własnej matki.  Jedynymi przyjaciółkami są 3 dziewczyny, które są dla niej bliskie jak siostry. Jednak udowodnienie mamie swej wartości może być silniejsze niż przyjaźń.

Muszę Ci powiedzieć, że fabuła jest tak świetnie poprowadzona, że trudno mi powiedzieć, której bohaterce kibicowałam, by to właśnie ona zwyciężyła. Każda z nich tak samo mocno zasługuje na bilet do szczęścia. Intrygi, kłamstwa, manipulacje, miłość i walka przeplatają się naprzemiennie, ukazując nam realia show biznesu związanego z filmem.   Bardzo podobała mi się ta historia, która niczym gorący kisiel otuliła mnie swym ciepłem, realnością i światem do którego my widzowie szklanego ekranu nie mamy dostępu. Dodatkowo  problemy z jakimi zmagają się nasze bohaterki są bliskie nam, bardzo życiowe i ciekawe.

PODSUMOWUJĄC: Książka ,, Królowa gwiazd” to znakomita powieść, która porusza wiele życiowych problemów. Niechciana ciąża, spełnienie ambicji rodziców kosztem własnego szczęścia, zdrada małżonka czy utrata pracy. Bohaterki więc nie mają łatwego życia i nic nie przychodzi im tak łatwo . Muszą wiele wycierpieć, powalczyć i wylać potu i łez by odnaleźć swoje szczęście. Kiedy więc przyjaciółki stają się własnymi rywalkami , autorka zadaje pytanie czytelnikowi : Czy przyjaźń może przetrwać tą nierówną walkę o byt i szczęście ? Odpowiedź znajdziesz w książce. Co do bohaterek są świetnie wykreowane. Każda postać jest inna i sympatyczna. Ciężko wybrać tę naj. Sam język jest potoczny i to sprawia, że tę książkę wciąga się szybko, jak makaron ze spaghetti.  Bardzo kobieca, a przede wszystkim przyjemna.  Show biznes filmowy przedstawiony  na kartach powieści jawi się jako brutalna rozgrywka i nierówna walka. Czasem bowiem talent aktorski to nie wszystko. Liczy się uroda, inteligencja, osobowość i tak zwane te coś. Książka zasługuje na Twoją atencję. Nada się na relaks przy ciepłej czekoladzie z kocykiem. Zdecydowanie jest wyśmienitą odskocznią od codzienności

KOMU POLECAM?  Wszystkim lubiącym lekką literaturę z motywem przyjaźni i show biznesem.

Za egzemplarz dziękuję portalowi i wydawnictwu :